Lód załamał się pod wędkarzem. Bohaterska postawa strażaka pozwoliła uratować życie mężczyzny

  • Napisane przez  Andrzej Podolak
Fot. Adam Cygan, Archiwum DSI Fot. Adam Cygan, Archiwum DSI

W dniu 22 stycznia 2016 roku o godz. 8.35 do Stanowiska Kierowania Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Drawsku Pomorskim wpłynęło zgłoszenie o wędkarzu, pod którym załamała się pokrywa lodowa na J. Drawsko w okolicach miejscowości Męcidół gm. Złocieniec.

Po otrzymaniu informacji o zdarzeniu niezwłocznie zaalarmowane zostały siły i środki służb ratowniczych.

Jedną z zaalarmowanych osób na podstawie powiadamiania OSP Nowe Worowo był mł. kpt. Mateusz Waszczyk Zastępca Dowódcy JRG PSP Drawsko Pomorskie.  W chwili otrzymania informacji o zdarzeniu przejeżdżał prywatnym pojazdem w czasie wolnym od służby w pobliżu miejsca wypadku i postanowił udać się na miejsce zdarzenia.

Po przybyciu uzyskał informację o tym że pod dwoma wędkarzami załamał się lód. Jeden z nich wydostał się z przerębla i przebywał na brzegu, drugi pozostawał w wodzie. Na lodzie w odległości ok. 20 m od brzegu znajdowały się 2 dorosłe osoby które podjęły próbę ratowania tonącego lecz z uwagi na pękający lód nie były w stanie przedostać się w pobliże poszkodowanego.

Mł. kpt. Mateusz Waszczyk polecił dostarczyć na miejsce zdarzenia linę z prywatnego pojazdu oraz znaleźć długą gałąź. Następnie zaczął czołgać się w kierunku poszkodowanego. Po chwili okazało się że lina, którą był asekurowany jest za krótka dlatego przywiązał linę do jednego końca gałęzi a drugi koniec  zahaczył o swój but - to pozwoliło na dotarcie do tonącej osoby.

W chwili gdy mł. kpt. Mateusz Waszczyk dotarł do tonącego znikał on już pod wodą, chwycił go za ubranie i podjął próbę wyciągnięcia na powierzchnię lodu - z uwagi na wagę i sylwetkę poszkodowanego było to bardzo utrudnione. Po kilku nieudanych próbach ratowania obrócił poszkodowanego, włożył swoje ręce w rękawy tonącego i zaczął wyciągać na pokrywę lodu. W tej chwili lód zaczął się załamywać pod nimi w wyniku czego znalazł się w wodzie lecz nie puścił tonącego. Ciągnięty za linę wydostał się na pokrywę lodu wraz z poszkodowanym.

W  tym momencie na miejsce zdarzenia dotarły pierwsze zadysponowane siły i środki straży pożarnej. Polecono zabezpieczyć miejsce zdarzenia, sprawić katamaran ratowniczy i wprowadzić ratownika na pokrywę lodu w celu ewakuacji najciężej poszkodowanego.

W trakcie układania tonącego mężczyzny na płozie katamaranu pod wpływem ciężaru zaczął pękać lód jednakże żadna z osób nie wpadła do wody. Katamaran ratowniczy wraz z ratownikiem i poszkodowanym został ściągnięty do brzegu, mł. kpt. Mateusz Waszczyk zszedł z lodu o własnych siłach. Poszkodowanemu mężczyźnie w stanie mocnego wychłodzenia organizmu udzielono kwalifikowanej pierwszej pomocy - rozebrano z odzieży i rozpoczęto ogrzewanie. Druga z osób która samodzielnie wydostała się z wody została zabezpieczona w cywilnym pojeździe i jej również udzielono kwalifikowanej pierwszej pomocy. Mł. kpt. Mateusz Waszczyk przekazany został do pojazdu pożarniczego gdzie nakazano mu się rozebrać i udzielono Kwalifikowanej Pierwszej Pomocy. Z uwagi na trudne warunki terenowe - pochyłość i pokrytą lodem oraz śniegiem nawierzchnię a także brak możliwości dojazdu Zespołów Ratownictwa Medycznego polecono ewakuować poszkodowanych pojazdami pożarniczymi do miejscowości Męcidół, gdzie przekazano ich pod opiekę personelu medycznego.

Po przybyciu na miejsce zdarzenia patrolu Policji zostało wraz z zabezpieczonym pojazdem poszkodowanego, portfelem, okularami i ubraniami protokolarnie przekazane funkcjonariuszom. W trakcie oczekiwania na przyjazd Policji na miejsce zdarzenia przybył wóz satelitarny Radia Koszalin i udzielono informacji o przebiegu zdarzenia. W działaniach ratowniczych trwających blisko 3 godziny udział brało 6 zastępów straży pożarnej oraz 2 Zespoły Ratownictwa Medycznego i  1 patrol Policji.

 

Powrót na górę

Moje konto

Współpracujemy

           

Zostań promotorem

Więcej