Rózgą po dupie!

  • Napisane przez  Ryszard Mrówka
Akcja młodzieży za skateparkiem Akcja młodzieży za skateparkiem

Lokalna karuzela samorządowa nabiera rozpędu, przyspieszenie jest jednak zbyt duże, w efekcie czego niektórzy nasi decydenci nie wytrzymują działania sił grawitacji. Miejsce dotychczasowego spokoju zajmuje niepokój, a głęboki stres i nerwowość  stają się przeszkodą w działalności. Bezsenność i niewróżące nic dobrego spojrzenia wyborców oraz ich natrętne pytania, rzeczywiście wielu doprowadziły do skrajnej apatii. 

Dobitnym przykładem owego rozkojarzenia myślowego był przebieg XXXVII Sesji Rady Miasta w dniu 27.02.2014roku. W programie obrad przewidziano wiele istotnych spraw dla gminy, ale sprawa budowy skateparku zdominowała pozostałe. Różne były opinie radnych niechętnych budowie skateparku, jeden z nich proponował, by młodzi sami wybudowali sobie inwestycję. Inni zwracali uwagę na ważniejsze problemy, czyli wymieniano: świetlice wymagające remontów, zły stan dróg gminnych, problem dostawy dobrej wody itd. Potrzeby są rzeczywiście duże i pilne, jak i oczekiwania mieszkańców gminy. 

Jedynie dziwić może nas ten nagły przypływ troski i rozpaczy nad naszym losem niektórych rajców, właśnie w gorącym roku wyborczym. Wszystko wskazuje na to, że w najbliższych miesiącach troska i miłość decydentów do ludu pracy osiągnie swoje apogeum. 

Inwestycja budowy skateparku o wartości 500 tys.zł w 33% byłaby sfinansowana z dotacji. Resztę kwoty stanowiłyby zwroty środków finansowych za rekultywację byłego wysypiska śmieci w Niwce. Taka jest opinia burmistrza, za jej słusznością przemawia fakt, że w ten sposób budżet miejski pozostałby nienaruszony. Ale jak zwykle, tak zwana większość opozycyjna, a właściwie mentalnościowa, uważa, że ta propozycja jest niedorzeczna. I nic w tym dziwnego, jej niedorzeczność polega na tym, że inicjatorem budowy skateparku jest właśnie burmistrz. Ten paradoks obserwujemy już od dłuższego czasu i nie jest to już tajemnicą dla największego organu prasowego w regionie koszalińskim, który informuje nas na bieżąco. 

W dniu, w którym odbywała się Sesja Rady Miasta, na rynku przed ratuszem miał miejsce protest naszej młodzieży. Protestowali przeciwko radnym niechętnym budowie skateparku. W Czaplinku jest około 30 amatorów tego rodzaju sportu, dołączyłoby do nich wielu chętnych spoza naszej gminy.  Inwestycja ta stałaby się atrakcją nie tylko w gminie, ale także daleko poza nią. Ale obiecano do tematu wrócić, ale jak wszyscy wiemy, wszelkie drogi powrotne są przeważnie zawiłe i zwodnicze. Protestującą młodzież zaszczycił swoją obecnością znany i zasłużony sportowiec, Pan Jan Dymecki, solidaryzując się z nią. Później młodzi ludzie pojawili się na sesji, na której radnych obdarowali pączkami, a opornych wobec budowy skateparku dodatkowo rózgami. Oczywiście pączki były jeszcze do przyjęcia, zresztą Tłusty Czwartek zgodnie z tradycją należało uszanować. Ale rózga to już przegięcie! Jeden z radnych zbulwersowany widokiem rózgi, okropnie się „rozeźlił”. Zapytał wręcz młodego człowieka: „Może po dupie pan chcesz nią dostać?” Chłopak nie zdawałby może z tego sobie sprawy, że to, co wręczył radnemu, może stać się zagrożeniem dla jego tyłka …

To poważne ostrzeżenie dla czaplineckiej młodzieży, zamiast skateparku, „rózgą po dupie”. Na razie większość opozycyjna, a właściwie jeden z jej radnych może Wam to zagwarantować. Przynajmniej wiecie, na czym stoicie. Z drugiej zaś strony od wieków rózga i dyby stosowane były jako środki edukacyjne, podobnież skuteczne. Widocznie ktoś pomny ich skuteczności postanowił po nie sięgnąć. 

  • Artykuł jest zapowiedzią 91 wydania Kuriera Czaplineckiego

Pomimo trudnej sytuacji finansowo -  ekonomicznej naszej gminy, powinno być miejsce dla naszej młodzieży. To nasz obowiązek, by zapewnić jej jak najlepsze warunki również w temacie rekreacyjno-sportowym. Młodzież nie może być pozostawiona sama sobie, trzeba o nią dbać. W tej kwestii wiodącą rolę do spełnienia mają samorządowcy, w miarę możliwości środki finansowe powinny być także kierowane na jej potrzeby. Zresztą „takie będą Rzeczypospolite, jakie jej młodzieży chowanie”. Tych słów nie należy zapominać! Także i w naszej małej ojczyźnie, jaką jest ziemia czaplinecka.

W „Weselu” Stanisława Wyspiańskiego chocholi taniec  był symbolem bezradności, braku wiary i nadziei. Osobnik rezydujący w sądzie poprowadził smętny korowód w nicość. Przepadła czapka z piór, przepadł złoty róg, tylko sznur pozostał. Szkoda, że nie dotrwał do dzisiejszych czasów, bo wyborcy wiedzieliby, co z nim zrobić pod koniec roku. 

Pojawiają się i także takie opinie, że dla kilkudziesięciu nie warto inwestować. Przypomina to znaną anegdotę o niebie, że nie warto było gotować dla kilku, gdyż zdecydowana większość wybrała gorące rewiry zaświatów, a raczej na nie zasłużyła. Oporni decydenci powinni dać z siebie wszystko, by nie dołączyć do tych drugich. 

Takich niezrozumiałych i bulwersujących opinię publiczną spraw jest więcej. Typowym przykładem niefrasobliwości i krótkowzroczności niektórych rajców jest sprawa byłego hotelu „Elekt”. Obiekt wyremontowany i należycie wyposażony nie ma możliwości rozpoczęcia swojej działalności. Radni nie wyrazili zgody na półroczne zwolnienie podatkowe, co umożliwiłoby jego otwarcie. Około 20 osób miałoby tam zapewnioną pracę. Miała powstać całodobowa placówka dla ludzi starszych, którzy znaleźli by swoją życiową przystań w naszej społeczności. Żyliby wśród nas, wydawaliby pieniądze w naszych sklepach, po 6 miesiącach podatki płynęłyby do gminnej kasy. Zamiast takiej perspektywy jawi się wizja pustki i nicości. Dziwić może sprzeciw najstarszego rajcy w radzie, przecież rezydenci tej placówki, a przynajmniej wielu z nich, to będą jego rówieśnicy! Cóż to za  brak współczucia, oj, biedaku, przed starością nie uciekniesz! A może i ty byś tam miał świetlaną i spokojną przystań. Niezbadane są dzieje ludzkiego losu! Jeden z radnych wstrzymał się od głosu, co czyni już tradycyjnie z nielicznymi wyjątkami, widocznie inaczej już nie może … Zresztą, jest jeszcze młody i o starości nie myśli.

Kadencja nieubłaganie zbliża się ku końcowi, a chocholi korowód dalej podryguje w beznadziejności. Jedno tylko jest pewne, że to właśnie wyborcy ocenią wszystko sprawiedliwie, a nieubłaganie któremuś z  uczestników chocholego korowodu oberwie się „rózgą po dupie”.

PS. W ostatnich dniach kilku naszych czytelników zwróciło mi uwagę, że zawsze piszemy już „po fakcie”. „Kurier Czaplinecki” jest miesięcznikiem i nie ma takiej możliwości, by informować i komentować wydarzenia na gorąco. Czyni to natomiast „Głos Koszaliński”, który jest dziennikiem i relacjonuje czytelnikom wydarzenia na bieżąco. Ponadto sesje Rady Miasta można obserwować bezpośrednio w internecie na „Wrotach Czaplinka”. Można także uczestniczyć osobiście w charakterze gości; wstęp wolny, biletów na razie nie ma. Można również zabrać głos, ale trzeba uważać, żeby nie urazić któregoś z rajców, w przeciwnym razie przyjdą po dyskutanta jak onegdaj po Józka.  

 

Powrót na górę

Współpracujemy

           

Zostań promotorem

Więcej

Moje konto