O życiu w Australii z byłą mieszkanką Ostrowic

  • Napisał 
O życiu w Australii z byłą mieszkanką Ostrowic

DSI czytają internauci nie tylko tutaj na miejscu, to również źródło informacji dla wielu osób, które wyjechały. Jedną z nich jest Dagmara – była mieszkanka Ostrowic. Nasza czytelniczka obecnie mieszka w Australii, gdzie żyje i pracuje. Gdy była dzieckiem uczęszczała do Szkoły Podstawowej w Drawsku Pomorskim.

Poprosiliśmy Dagmarę aby opowiedziała Wam o życiu „na emigracji”.

O życiu w Australii z byłą mieszkanką Ostrowic

Wyjazd za granicę

W tamtych czasach sytuacja nie była wesoła. Moi rodzice zmuszeni byli sprzedać wszystko i podjęli decyzję o wyjeździe. Najpierw do Nowej Zelandię. Tam łatwiej można było dostać wizę. Ja do rodziców dojechałam po 2 latach. Mieszkaliśmy tam ponad siedem i pół roku. Gdy udało się zdobyć paszporty przeniosłam się wraz z rodzina do Australii. Gdy się już posiada nowozelandzki paszport to wizy do Australii nie są wymagane. Tam życie jest tańsze niż w Nowej Zelandii. Teraz mieszkam we wschodniej Australii, z której mam bliżej do Polski.

O życiu w Australii z byłą mieszkanką Ostrowic

Z polski wyjechałam w 2005 a do Australii się przeprowadziłam w 2012. Od tego czasu do Polski przyjechałam trzy razy. Ostatnio moje rodzinne tereny odwiedziłam półtora roku temu. Chciałam pokazać synowi moje dawne okolice. Przy okazji pozdrawiam serdecznie całą rodzinę moich przyjaciół Lasotów, którzy odwiedzili nas w tym roku w kraju kangurów.

O życiu w Australii z byłą mieszkanką Ostrowic

Kraina kangurów i koali

Na miejscu mieszkam w Perth. To stolica stanu Australii Zachodniej. Pięknie położone jest przy ujściu rzeki Łabędziej do Oceanu Indyjskiego, u podnóża gór Darling. Mieszka w nim ponad 2 mln mieszkańców. Tam aktualnie pracuję dla sieci sklepów Aldi. W wolnym czasie staram korzystać się z plaży i parków. Nasze plaże są przepiękne. Mamy tu 2 polskie kluby, które czasem robią imprezy.

O życiu w Australii z byłą mieszkanką Ostrowic

Jeśli chodzi o Polaków to prawie się z innymi nie znamy na obczyźnie to za niestety mili nie jesteśmy.

O życiu w Australii z byłą mieszkanką Ostrowic

Odnośnie pożarów, o których mówił cały świat. Serce się nam krajało jak wiedzieliśmy co się dzieje. Pożary miały miejsce po drugiej stronie kraju. U nas było tylko kilka małych. Teraz sobie z nimi poradzono i wszystko jest już ugaszone ale straty są olbrzymie. Deszcz przyszedł zdecydowanie za późno.

O życiu w Australii z byłą mieszkanką Ostrowic
O życiu w Australii z byłą mieszkanką Ostrowic

Wracając do tego jak się nam tu życie to mogę powiedzieć, że jest super i bez stresu. Wadą jest to że jest za gorąco czasami. Myślę, że do Polski nigdy nie wrócę. Mam nadzieję, że uda mi się jeszcze odwiedzić kiedyś Was wakacje. Tęsknię za znajomymi i za… jedzeniem. Nie ma to jak polskie pyzy.

O życiu w Australii z byłą mieszkanką Ostrowic

Zdjęcia z archiwum Dagmary

Dodatkowe informacje

  • Przeczytaj jeszcze:
    Intermarche Drawsko
Powrót na górę

Współpracujemy

           

Zostań promotorem

Więcej

Moje konto