Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.
Polityka Prywatności
Jak wyłączyć cookies?   
ROZUMIEM

Lekarz z drawskiego szpitala zachęca do rzucania palenia (nagranie)

  • Napisane przez  DSI
Dr n. med. Jacek Poniewierski Dr n. med. Jacek Poniewierski

Według danych Głównego Inspektoratu Sanitarnego do palenia papierosów przyznaje się około 25 procentów Polaków. Odsetek ten będzie jeszcze większy, jeśli dodamy do niego tzw. biernych palaczy. Jeśli znajdujemy się w tym gronie, powinniśmy jak najszybciej pomyśleć o rzuceniu tego zgubnego nałogu – a chyba trudno o lepszy ku temu moment, niż Światowy Dzień Rzucania Palenia Tytoniu. O tym, dlaczego warto, a także z jakich powodów w ogóle sięgamy papierosy i co powodują one w naszym organizmie opowiada dr n. med. Jacek Poniewierskiordynator oddziału chirurgicznego szpitala im. Matki Teresy z Kalkuty w Drawsku Pomorskim, Grupa American Heart of Poland.

7 tysięcy chemikaliów – tyle znajduje się w tytoniowym dymie. Wyszczególnić można wśród nich m.in. tlenek węgla – tzw. cichy zabójca płuc. Zawarte w dymie substancje smoliste zabijają nie tylko palaczy, ale również tych, którzy wdychają go mimowolnie. Osoby palące są bardziej narażone na zgon z powodu zawału, niewydolności serca lub udaru niż osoby niepalące.

– Dlatego tak ważna jest edukacja społeczności, informowanie przed dramatycznymi skutkami palenia dla zdrowia palacza oraz osób, które są w jego towarzystwie. Palenie papierosów to najgroźniejszy, a zarazem możliwy do wyeliminowania czynnik chorób cywilizacyjnych – mówi dr n. med. Jacek Poniewierski, ordynator oddziału chirurgicznego szpitala im. Matki Teresy z Kalkuty w Drawsku Pomorskim, Grupa American Heart of Poland.

Dlaczego ludzie palą?

– Podczas palenia tytoniu ciśnienie tętnicze krwi podwyższa się, puls się zwiększa, przez co koncentracja i czujność jest lepsza – czujemy się bardziej pobudzeni i zmotywowani do działania – to jeden z powodów sięgania po papierosa. Nikotyna krąży w organizmie, mózg domaga się kolejnej dawki nikotyny, czyli następuje uzależnienie. Warto zwrócić uwagę, że efekty takie jak np. pobudzenie, koncentracja, czyli te które skłaniają do palenia tytoniu, u palacza już w zasadzie nie występują, ponieważ mózg i organizm się przyzwyczaił – wyjaśnia doktor z Grupy American Heart of Poland.

Palenie tytoniu to bezsprzecznie jedna z przyczyn rozwoju chorób zagrażających życiu.

– Substancje zawarte w dymie tytoniowym zagęszczają krew. Prowadzi to do tworzenia się zakrzepów w naczyniach krwionośnych – co może powodować zawał serca i nagłą śmierć. Palenie wpływa również na rozwój schorzeń kardiologicznych np. miażdżycy, choroby wieńcowej, udaru mózgu, chorób naczyń obwodowych. Zależnie od liczby wypalanych papierosów i predyspozycji genetycznych znacznie wzrasta prawdopodobieństwo wystąpienia następujących chorób nowotworowych: rak jamy ustnej, rak wargi dolnej, rak jamy nosowej, rak gardła, rak krtani, rak płuc, rak przełyku, rak żołądka, rak wątroby, rak trzustki, rak jelita grubego, rak nerki, rak pęcherza moczowego, rak prącia, rak szyjki oraz trzonu macicy, niektóre typy białaczek. Palenie papierosów ma duży wpływ na płodność kobiety oraz mężczyzny – dodaje Jacek Poniewierski.

Co się dzieje w naszym organizmie, gdy przestajemy palić?

– Ciśnienie spada co najmniej o 10 mm słupka rtęci, podobnie tętno, np. z 86 na 76. Po 24 godzinach nikotyna, która krążyła w naszym organizmie zostanie usunięta, znacznie poprawia się zmysł smaku i zapachu. Już po 12 godzinach bez papierosa organizm oczyszcza się z nadmiaru tlenku węgla, zwiększając poziom tlenu w organizmie. Następnym efektem, który jest bardzo pozytywny, są zmiany w układzie oddechowym, które kształtują się od miesiąca do sześciu – mniej kaszlemy, mamy mniej problemów związanych z oddychaniem, z zadyszką. Po około sześciu miesiącach regeneruje się nabłonek, który wyściela jamę ustną i drogi oddechowe. Co ważne, zmniejsza się ryzyko choroby wieńcowej, ryzyko zawału i różnych problemów sercowo-naczyniowych. Po 5 latach tętnice i naczynia krwionośne zaczynają się ponownie rozszerzać, co zmniejsza prawdopodobieństwo tworzenia się zakrzepów – podkreśla ekspert.

Dym z innej ręki.

Przebywanie w zamkniętym miejscu z osobą palącą może spowodować duszność, kaszel, ból i łzawienie oczu, natomiast spędzanie czasu w otoczeniu dymu przez dłuższy czas może skutkować bólami głowy, nudnościami czy nadmierną sennością. Regularne bierne palenie zwiększa ryzyko zachorowania na raka płuc, chorób sercowo-naczyniowych, w tym choroby niedokrwiennej serca.

– U palaczy biernych mogą częściej występować infekcje i stany zapalne układu oddechowego, problemy z koncentracją. Substancje zawarte w dymie działają negatywnie również na układ pokarmowy, np. mogą prowadzić do pojawienia się choroby wrzodowej) – wyjaśnił.

Bez względu na wiek i liczbę lat palenia zrezygnowanie z tego nałogu przynosi wymierne korzyści zdrowotne.

Dodatkowe informacje

  • .:
Powrót na górę

Moje konto

Współpracujemy

           

Zostań promotorem

Więcej