Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.
Polityka Prywatności
Jak wyłączyć cookies?   
ROZUMIEM

Panią Kamilę zaatakował drobnokomórkowy rak neuroendokrynny. Młoda nauczycielka sama nie da rady z nim wygrać

  • Napisane przez  DSI
Panią Kamilę zaatakował drobnokomórkowy rak neuroendokrynny. Młoda nauczycielka sama nie da rady z nim wygrać

Starają się jej pomóc dzieci i rodzice. Wspiera cała społeczność jednak do tej pory uzbierano niespełna 24 tys. zł. Potrzebne jest dużo więcej.

Nazywam się Kamila, mam 32 lata, jestem szczęśliwą żoną, mamą cudownej 8-letniej Zosi i spełnioną nauczycielką języka niemieckiego. Mieszkam w małym miasteczku - Kaliszu Pomorskim, wśród ludzi, którzy są gotowi nieść pomoc każdemu, kto znajdzie się w ciężkiej życiowej sytuacji.  Tej pomocy doświadczam i ja... KAŻDEGO DNIA – pisze o sobie Pani Kamila Kulik nauczycielka z Kalisza Pomorskiego

W grudniu 2019 r., po półrocznej wędrówce po lekarzach, po przeprowadzonych na własną rękę badaniach profilaktycznych udało się lekarzom wykryć u Pani Kamili raka szyjki macicy. W styczniu 2020 r. przeprowadzona została kolposkopia z wynikiem rak gruczołowy w stopniu G1. W lutym nauczycielka przesła radykalną operację histerektomii metodą Wertheima-Meigsa. To miał być koniec leczenia.

Okazało się inaczej. Wynik z tej operacji okazał się zatrważający – drobnokomórkowy rak neuroendokrynny o wysokim stopniu złośliwości z komponentem gruczolakoraka w stopniu G2.

Mówiono mi, że to bardzo rzadki typ nowotworu, a dodatkowo jego umiejscowienie w moim przypadku jest zupełnie niecharakterystyczne. Każdy ze spotkanych lekarzy dziwił się na taką diagnozę i podkreślał, że jestem "niespotykanym przypadkiem". Wdrożono mi leczenie chemioterapią, radioterapią i brachyterapią. Leczenie zakończyłam w sierpniu 2020 r. Do dziś zmagam się ze skutkami ubocznymi, a jednym z nich jest polineuropatia stóp. W październiku tego roku moje serce zamarło ponownie. Badanie kontrolne Pozytonowej Tomografii Komputerowej wykazało zmiany nowotworowe w brzuchu. Świat, który po poprzedniej walce budowałam, runął na nowo. Poczułam strach jeszcze większy niż po pierwszej diagnozie w ubiegłym roku. 'Co będzie dalej?' - takie myśli nie odpuszczały, wracały wciąż jak bumerang. Jednak za każdym razem w głębi serca czułam, że przecież mam dla kogo żyć i muszę walczyć – przekazuje Pani Kamila.

Aktualnie Pani Kamila przechodzi chemioterapię. Czyje się źle i jest osłabiona. W szpitalach spędza bardzo dużo czasu. W Katowicach, Warszawie i tak w kółko. To kosztuje ogromne pieniądze na co nauczycielka wydaje duże pieniądze.

Pani Kamila ma szansę na nierefundowaną, innowacyjną terapię komórkami macierzystymi, a także wlewy witaminowe, które mają za zadanie wzmocnić organizm w trakcie i po chemioterapii oraz zminimalizować skutki uboczne jej przyjmowania

Zbiórka jest również na zabiegi onkotermii i tlenoterapii,  badania krążących komórek nowotworowych we krwi, które muszą być wykonywane regularnie co kilka miesięcy.  

Grupa Aurelii dla nauczycielki

Dzisiaj dowiedzieliśmy się również, że grupa która się zebrała na Facebooku aby ratować Aurelię Mączkowską została dostosowana aby pomagać pani Kamili. Zapraszamy Was do tej grupy i do pomagania.

Dodatkowe informacje

  • .:
Powrót na górę

Moje konto

Współpracujemy

           

Zostań promotorem

Więcej