Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.
Polityka Prywatności
Jak wyłączyć cookies?   
ROZUMIEM

Szlak żeglowny: Artur Wezgraj odpowiada na uwagi Roberta Czerniawskiego

  • Napisane przez  DSI
Jezioro Drawsko. Fot. Adam Cygan Jezioro Drawsko. Fot. Adam Cygan

Artur Wezgraj, bezpartyjny Radny Województwa Zachodniopomorskiego oraz Kanclerz Politechniki Koszalińskiej odpowiedział na komentarz  prof. dr hab. Roberta Czerniawskiego, dyrektora instytutu biologii US i kierownika katedry hydrobiologii Uniwersytetu Szczecińskiego. Dyskusja dotyczy pomysłu połączenia szlakiem żeglownym jezior Pojezierza Drawskiego.

Na początku lipca prof. Robert Czerniawski skomentował pomysł szlaku żeglownego i łączenia jezior. Pisaliśmy o tym tutaj:

Stanowisko naukowca jest dość klarowne i wskazuje na to, że pomysł nie powinien być realizowany.

Do wypowiedzi profesora ustosunkował się Artur Wezgraj, który zaangażowany jest w temat. Wcześniej, 17 lipca spotkał się on w Czaplinku.

Pisał po spotkaniu:

Miałem dzisiaj okazję spotkać się z Czaplineckim Bractwem Żeglarskim. Dyskutowaliśmy o pomyśle połączenia jezior Pojezierza Drawskiego w szlak żeglarski. Było ostro. Opinie były skrajnie przeciwne. Od entuzjazmu, do zdecydowanego sprzeciwu. Wyrażano opinię o szkodliwości ekologicznej projektu, o braku ekonomicznego uzasadnienia, o nierealności. Po przeciwnej stronie padały argumenty o szansie rozwoju ekonomicznego regionu, o możliwości opanowania niekontrolowanej teraz degradacji środowiska, o nowych miejscach pracy, o wizji przyszłości.

Jestem orędownikiem finansowania odważnych przedsięwzięć w tej części naszego województwa. Będę propagował projekt ZaDry.

Teraz Artur Wezgraj skomentował wypowiedź, profesora z Uniwersytetu Szczecińskiego:

Z wielkim szacunkiem dla wiedzy, doświadczeń i dokonań Pana Profesora. Byłoby miło, gdyby Pan Profesor i dyskutanci pod postem nie dokonywali osądów przed zbadaniem powodów i intencji. Zwłaszcza nie używali sformułowań typu „widać, ze ma w rodzinie kogoś z firmą budowlaną”, czy „skok na publiczną kasę”.

Pan Profesor pozwolił sobie również na interpretację mojej wypowiedzi o niemożności powstrzymania degradacji jezior. Uznał, że traktuję to jako argument za połączeniem szlakiem żeglarskim. Przypisał mi sposób myślenia: „możemy robić co chcemy, bo i tak idzie na zniszczenie”. Wnioskowanie nieuprawnione i zaskakujące, jako że naukowiec powinien mieć we krwi posługiwanie się faktami i danymi zweryfikowanymi.

W rzeczywistości, twierdzę, że degradacja jezior, a zwłaszcza Drawskiego szybko postępuje i jej nie powstrzymamy, traktując sprawę w sposób uświęcony tradycją ostatnich kilkudziesięciu lat. Dzisiaj, każdy może robić tam co chce. Turyści przyjeżdzają, używają wg własnych potrzeb i wyjeżdżają zostawiajac cały ten syf (proszę o wybaczenie określenia)w jeziorach i lasach. W tym sensie użyłem w trakcie spotkania zdania: „nie macie żadnych szans na zachowanie jakości jeziora”. I nie pomoże tutaj żaden program dedykowany Tylko Drawie, czy Pilawie. Konieczne jest spojrzenie na pojezierze jako całość i potraktowanie obrony środowiska jako komponentu przyszłościowej polityki społecznej dla tego terenu. Polityki, która oprócz środowiska, uwzględnia ludzi, ich potrzeby, rozwój gospodarczy i cywilizacyjny.

Pomysł (nienowy) stworzenia szlaku żeglarskiego i zbudowania infrastruktury towarzyszącej jest jedynie konceptem. Próbuję rozmawiać ze wszelkimi możliwymi środowiskami o takiej możliwości i skutkach. Badam otoczenie, proszę o analizy hydrologiczne, o wstępne studium wykonalności. Nikt żadnej decyzji nie podjął, bo nie ma do tego wystarczających danych. „Nie odpuszczę”, będę prowadził prace, aż do momentu, w którym ze wszystkich dostępnych materiałów będzie wynikać, że warto to robić, albo nie wolno tego robić, choćby ze względu na skutki środowiskowe.

Osobiście uważam, że jest to pomysł, którego realizacja przyniosłaby regionowi same korzyści. Gospodarcze i ekologiczne. Gospodarcze, z oczywistych powodów. Ekologiczne dlatego, że istotną częścią infrastruktury muszą być choćby oczyszczalnie, które pozwolą na zakończenie procederu zrzucania ścieków przez żeglarzy, ale tez przez mieszkańców i przedsiębiorstwa z okolicznych miejscowości (skarżyli się na to uczestnicy spotkania). Proponuję projekt, który daje jakąś wizję przyszłości regionu, której teraz nie ma.

Obce mi jest myślenie: „nie róbmy nic co nie jest zachowaniem stanu istniejącego lub przywróceniem poprzedniego, bo jak zrobimy to zniszczymy środowisko”.

Panie Profesorze, fajnie jest mieszkać w Szczecinie, korzystać z potencjału gospodarczego i cywilizacyjnego miasta, a czasem wpadać nad Drawę i mówić mieszkańcom - nie macie prawa do rozwoju społecznego, środowisko jest ważniejsze od was.

Uważam, że takie projekty powinny korzystać z dorobku naukowego, a naukowcy i specjaliści od środowiska, hydrologii, ekonomii, inżynierii wodnej są gwarantem zapewnienia optymalnego wykorzystania potencjału z jednoczesną ochroną środowiska. Nie sztuka jest potępić w czambuł ex cathedra pomysł nie pasujący do własnej hierarchii celów, sztuką jest brać udział w procesie optymalizacji rozwoju, dla przyszłości.

Z zawodu jestem inżynierem elektronikiem, wiele lat byłem pracownikiem naukowym, od dwudziestu jestem kanclerzem uczelni. Również od dwudziestu kilku lat wykonuję funkcje społeczne. Aktualnie jestem radnym sejmiku wojewódzkiego wybranym z okręgu obejmującego mieszkańców terenów, o których dyskutujemy. Widać z tego, że nie jestem fachowcem w hydrologii czy ochronie środowiska. Nie umniejsza to mojego prawa do poszukiwania rozwiązań na rozwój regionu ku pożytkowi mieszkańców. Projekt połączenia jezior jest jednym z pomysłów takich rozwiązań.

 

Dodatkowe informacje

  • .:
Powrót na górę

Moje konto

Współpracujemy

           

Zostań promotorem

Więcej