Spektakl Teatru TERMINUS A QUO pt. „Usta/lenia” w Kaliszu Pomorskim

  • Napisane przez  Aneta Olszacka
Spektakl Teatru TERMINUS A QUO pt. „Usta/lenia” w Kaliszu Pomorskim

W niedzielne popołudnie 14 września 2014 w Ośrodku Kultury w Kaliszu Pomorskim zaprezentowany został spektakl Teatru TERMINUS A QUO pt. „Usta/lenia”. Był to autorski spektakl Edwarda Gramonta – lidera i założyciela ww. Teatru. Wydarzenie odbyło się w ramach II Drawskiego Festiwalu Sztuk Alternatywnych „Sztukaterie”. 

Artyści w spektaklu wykorzystując postać Robin Hooda w humorystyczny i lekko groteskowy sposób przedstawili obyczajowość polską. Spektakl utrzymany w humorystycznym i lekkim tonie, choć absurd i ironia były bardzo wyczuwalne.  Spektakl w zapowiedzi samych twórców oraz organizatorów ‘Sztukaterii”  „to właśnie przestawienie środka ciężkości złożonych spraw wiary, o której napomina się jakby mimochodem, jakby od niechcenia, jakby bez związku z całością, tworzenie obrazu świata na podobieństwo snu schizofrenika na rzecz mówienia tonem poważnym o sprawach zupełnie błahych, zupełnie nieistotnych. (…) Edward Gramont wielokrotnie przystawiał zwierciadło do twarzy widza by nim wstrząsnąć, powiedzieć mu prawdę o sobie, tak czyni i tym razem a ekipa aktorska naprawdę daje radę”. Rzeczywiście Artyści użyli niestandardowych środków wyrazu. Niezwykle energiczna grupa, która  wykorzystała nowe przestrzenie gry aktorskiej i stworzyła nowe bardzo pozytywne relacje między aktorami a publicznością. 

Artyści przyjechali z Nowej Soli. „Teatr założył (4 stycznia 1976 roku) i stworzył na swoje podobieństwo demiurg, brodacz i skandalista teatralny, wizjoner, mistrz pióra i twardej ręki reżyserskiej – Edward Gramont, pracując od podstaw nad formą a także metodą pracy twórczej. Pisał i tworzył, tworzył i pisał, miewał sny. To wszystko działo się i nadal (o zgrozo!) się dzieje w mieście magicznym, jakim jest Nowa Sól vel Stary Cukier, gdzie uwięziony między biegunami N-S Edward Gramont wykuł swój wehikuł nieskończoności. Pomagali mu w tym początkowo anonimowi tragarze, później znani tu i ówdzie szerpowie sceniczni i obsceniczni, którzy próbowali dźwignąć z posad bryłę swego świata, swej nierzeczywistej rzeczywistości. 

(…) Od początku swego istnienia TERMINUS A QUO był teatrem niepokornym, poszukującym, kontestującym, eksperymentującym - przekraczającym sztywne ramy teatralne, ale też sentymentalnie powracający od czasu do czasu do klasyki czy też do spektakli utrzymanych w kategoriach głębokiej poetyki. Teatr, świadomie odrzucił maskę jako środek wyrazu, na rzecz aktora prawdziwego, wywodzącego się z tradycji teatru Konstantego Stanisławskiego czy Jerzego Grotowskiego. W ten sposób osiągnięty został cel w postaci charyzmatycznej gry aktorów, własnej, niekłamanej, charakterystycznej poetyki i niepowtarzalnego klimatu wyróżniającego ów zespół w szerokiej plejadzie amatorskich otwartych niszowych i alternatywnych cudacznych teatrów. (…)”.

Reakcje wskazują na to, że pomimo zaskoczenia (czasem nawet „szoku”), zgromadzona w Kaliszu Pomorskim publiczność zdecydowanie polubiła przybyłą ekipę aktorską - spontanicznie, pozytywnie i z uśmiechem reagowała na to,  co działo się na scenie i poza nią. Sympatyczne było również spotkanie z aktorami po spektaklu. Pozostaje nam wierzyć, że na przedstawione problemy obyczajowości i wiary widz nie pozostanie obojętny… i ze będzie jeszcze okazja spotkać tych i innych artystów teatru alternatywnego podczas kolejnych edycji „Sztukaterii”.

 

Powrót na górę

Współpracujemy

           

Zostań promotorem

Więcej

Moje konto