Wyświetlenie artykułów z etykietą: Wystawa
To niesamowita wystawa. Stworzyły ją osoby o różnym stopniu niepełnosprawności.
W Złocienieckim Ośrodku Kultury 1 września goszczono podopiecznych Powiatowego Dziennego Domu Samopomocy w Drawsku Pomorskim Filia w Złocieńcu na otwarciu wystawy malarstwa pt. „Drzewa”.
Dodatkowe informacje
-
.
Wystawa malarstwa pt. „Drzewa” w Pałacu w Kaliszu Pomorskim
W Pałacu w Kaliszu Pomorskim 1 czerwca odbył się wernisaż wystawy malarstwa pt. „Drzewa” podopiecznych Dziennego Domu Samopomocy w Drawsku Pomorskim Filia w Złocieńcu.
Dodatkowe informacje
-
.
Wystawa Małgorzaty Rynarzewskiej
Dobiegła końca wystawa malarstwa Małgorzaty Rynarzewskiej pt. „Moje inspiracje”, która była prezentowana w galerii pałacowej w Kaliszu Pomorskim od dn. 14. września 2020 r. Obrazy artystka wykonała poprzez naprzemienne nakładanie farb i żywicy, odkrywając w ten sposób nowe barwy i formy. Jak twierdzi artystka „Farba to materia, której nie da się do końca określić i odgadnąć. To obszar poszukiwania (…) prawdy o sobie i otaczającym świecie”. Artystkę cechuje wyjątkowa fascynacja materią – materiałem, splotem, miękkością, mięsistością, połyskliwością i tym, co można z tej materii wyczarować. W trakcie rozwoju artystycznego pojawił się nowy kierunek, w który artystka włożyła całe swoje zaangażowanie i siłę – bursztyn. Istnieje jakaś relacja pomiędzy bursztynem, a zastosowaną w procesie twórczym żywicą. Fascynacje bursztynem przebijały również na naszej wystawie. Na uwagę zasługuje również fakt, iż artystka poprzez zastosowane techniki w procesie twórczym uzyskała efekt trójwymiarowości, co bezpośrednio wpływa na wrażenia artystyczne u zwiedzających.
W wyniku zaistniałej sytuacji epidemiologicznej odstąpiono od organizacji wernisażu. Ubolewamy nad tym faktem wiedząc, iż rozmowy z artystą o sztuce nic nie zastąpi. Poprosiliśmy jednak artystkę o kilka słów do poniższych pytań.
Twierdzi Pani, ze maluje od zawsze. Ale wszystko ma swój początek i koniec. Kiedy zatem zamieniła Pani sztukę amatorską na profesjonalną?
To był właściwie przypadek. Robiłam scenografie z moja koleżanką malarką. I tak rozmawiając ona powiedziała ze jej partner namówił ją na scenografią, bo siedząc i malując zbyt się kreci. Na to ja stwierdziłam, ze będę malować. Zaczęła się śmiać mówiąc, iż ja kręcę się jeszcze bardziej. Projektując kostiumy zawsze je malowałam. Gdy podjęłam tę decyzję nie dawała mi ona spokoju. I nagle spotkałam moją panią profesor malarstwa i zaproponowała bym przyszła do tworzonej przez nią pracowni . Skorzystałam z okazji i stworzyłyśmy pracownie 5 kobiet. W miedzy czasie mój dyrektor w Teatrze zrobił wystawę moich projektów kostiumów. Gdy zaczęłam malować czułam się z tym świetnie i tak pozostało do dziś.
Prezentowana obecnie w Pałacu wystawa „Moje inspiracje” wykonana za pomocą farb i żywicy obfituje w powtarzalne motywy – aniołów, jednak usytuowanie ich w sąsiedztwie dosadnych, mocnych, a niekiedy ciemnych barw tła nasuwa tylko jedno skojarzenie - walkę dobra ze złem. Jaki tymczasem jest przekaz samego Artysty?
Mój przekaz jest taki. To nie walka. Każdy z nas ma swoje ciemne, jak i jasne strony i tylko od nas zależy która nasza część przejmie nad nami władze. Motywem moich obrazów są kobiety. To one ze swoja skomplikowaną, a jednocześnie fantastyczną naturą. Nie lubię słowa walka. To raczej zmaganie się z ta naszą ciemną stroną poprzez nasze wewnętrzne światło. Interesują mnie różne podejścia do naszego życia. Tańczyłam taniec brzucha, taniec hula i odpowiada mi ta filozofia, że każda sytuacja jest po to by nas czegoś nauczyć, by się nie poddawać i tworzyć lepszy świat. I to świat bez walki. Kiedyś Matka Teresa z Kalkuty powiedziała „ Nie każcie mi iść na demonstracje przeciw wojnie, jeśli zorganizujecie demonstrację za pokój chętnie przyjdę”. Jakiś czas byłam w klasztorze w Indiach i tamta filozofia również miała wpływ na mnie i moje malarstwo. Piękne, pięknie ubrane kobiety uśmiechnięte, cudowne mimo panującej nędzy. I założenie wygrana wygraną.
Jak Pani sądzi, co wpłynęło na rozwój tego pomysłu oraz co stanowi inspirację dla Pani twórczości?
Początkowo w moim malarstwie były tylko kobiety. Trudno było mi odpowiedzieć na pytanie – dlaczego. Kiedy któryś raz zadano mi to pytanie stwierdziłam, że było to swojego rodzaju odreagowanie. Ja cały czas pracowałam z mężczyznami – moda w tamtych czasach domena mężczyzn, teatr – jeszcze bardziej. Potem pojawił się bursztyn. Moja koleżanka – fotograf wnętrz bursztynu wysłała mi zdjęcie z zaproszeniem do Stowarzyszenia „ Bursztynowa planeta jantar” i udział w targach bursztynniczych oraz wystawach na bursztynowym szlaku. To wtedy powstała moja technika żywiczna woskowa. W pewnym momencie stwierdziłam, że połączę bursztyn i kobiety. Wtedy pojawiły się anioły – bo przecież kobieta to anioł.
Na wystawie znajduje się dodatkowo jedna praca odwołująca się, jakby się zdawać mogło, do Pani uczestnictwa w programach mających zapewnić ochronę bursztynu bałtyckiego. Czy to prawda?
Chyba tych prac jest więcej. Tak. To szalenie istotne, by w obecnych czasach chronić to nasze dobro. Coraz więcej mamy wyrobów z antyklawów. Są one tańsze i reklamowane jako naturalny bursztyn, a tak nie jest. Rezultatem naszych prac była metryczka bursztynu, którą mieli stosować jubilerzy ale….
Jak wygląda proces twórczy łączenia żywicy z farbą lub farby z żywicą?
Jest to proces długotrwały. Każdy taki obraz składa się z co najmniej 7 warstw. Trudność polega na tym, że każda warstwa musi wyschnąć całkowicie, by można było nakładać nową. Inaczej żywica matowieje.
Jakie inne techniki są Pani bliskie?
Bardzo bliska jest mi technika mokre w mokre, techniki kolażu i to nie tylko nakładania warstw papieru, ale również łączenia z wełną. Ostatnio tez projektuję książki i foldery.
Pani osiągnięcia za dorobek artystyczny?
Nagroda DOMU TOWAROWEGO HORTEN za malowniczość tkanin i dzianin – to jeszcze jedna forma mojej ekspresji. I Nagroda za program edukacyjny „Edukacja globalna przez sztukę”, nagrody za projektowane wydawnictwa – Izabella 207, Izabella 2020.
Jakie są Pani artystyczne plany na przyszłość?
Nie wiem. Na pewno będę malować. Chce łączyć malarstwo z tkaniną – może obrazy tkaninowe. Pragnę cos utkać – biorę udział w plenerach w ramach Triennale tkaniny. Zawsze czekam na inspirację. Gdy przychodzi otwieram się na nią. Miałam brać udział w dużym projekcie łączącym fotografię, modę i malarstwo na Śląsku, ale pokrzyżował to koronawirus. Pewnie do tego wrócę. To cykl warsztatów i pokazów.
Dodatkowe informacje
-
.
Obrazy Anny Szwedko w „Galerii na Ścianie” można zobaczyć do 8 listopada
Od wtorku 6 października w Galerii na Ścianie Złocienieckiego Ośrodka Kultury można podziwiać prace malarskie Anny Szwedko.
Wtedy odbył się wernisaż wystawy. Był on okazją do spotkania z malarką i rozmów nie tylko o sztuce.
Wystawę będzie można zobaczyć w Złocieńcu do 8 listopada.
Jej obrazy, w których kluczową rolę odgrywa światło, można podziwiać do 8 listopada. Zapraszamy do odwiedzin – zachęca Magdalena Owczarek z ZOK
Dodatkowe informacje
-
.
Kwiaty pani Renaty
Dobiegła końca wystawa „Kwiaty, kwiatki i kwiatuszki”, która na przełomie sierpnia i września była prezentowana w galerii Pałacu w Kaliszu Pomorskim. Twórczynią jakże zachwycającego rękodzieła jest mieszkanka gminy Kalisz Pomorski, Renata Kamińska.
Artystka sztukę wykonywania kwiatów poznała już w 2015 r. Jednak zainteresowanie tą formą artystycznej wypowiedzi niebawem zostało wyparte przez inne techniki. Artystka wciąż poszukiwała nowych form ekspresji twórczej, zaś inspirację czerpała z otaczającej rzeczywistości. W 2018 r. skierowała się ponownie w stronę kwiatów tworząc zarówno pojedyncze formy, jak i całe kompozycje.
Renata Kamińska w swej pracy wykorzystuje drucik florystyczny, koraliki i elastyczny nylon. Podkreśla jak ważna jest precyzja i cierpliwość. Na koncie ma także pierwsze osiągnięcia – wyróżnienie w konkursie organizowanym przez kaliski Ośrodek Kultury i kwalifikacje do wojewódzkiego przeglądu prac plastycznych artystów nieprofesjonalnych. W planach – kolejne wystawy i dalsza praca nad rozwojem zdolności artystycznych.
Gratulujemy pani Renacie talentu i pasji oraz życzymy wielu sukcesów na obranej, artystycznej drodze.
Dodatkowe informacje
-
.
Plama i kreska Bernadety Sudnikowicz czyli wystawa „Akomodacja”
7. sierpnia w galerii pałacowej w Kaliszu Pomorskim miał miejsce finisaż wystawy Bernadety Sudnikowicz.
Przez cały miesiąc poprzedzający mieszkańcy Kalisza Pomorskiego mieli możliwość podziwiania prac autorki stanowiących cykl pt. „Akomodacja”, wykonanych za pomocą kawy i tuszu. Prace Bernadety Sudnikowicz wyraźnie nawiązują do sztuki nowoczesnej, w której źródeł artystycznej wypowiedzi można poszukiwać poprzez nadawanie treści formie, zaś Interpretacji prac można podejmować się zarówno na poziomie intelektu, jak i wrażeń zmysłowych i emocji.
„Akomodacja” Bernadety Sudnikowicz powstała poprzez przemyślane i koncepcyjne tworzenie plam z kawy o różnym nasyceniu na arkuszach papieru. Kontrastujące do plam kawy są białe plamy tła i czarne kreski tuszu, nadające ostateczny sznyt dziełu, podkreślające jego wyrazistość i charakter. Antyteza pomiędzy kolorem lub jego brakiem, kreską i plamą, zamiarem, a przypadkowością, regularnością i nieregularnością pozwalają odtworzyć naturę w dziele artystycznym (choć w naszym subiektywnym odczuciu krok dalej – ziemię). Bernadeta Sudnikowicz ukazuje odbiorcom naturę znalazłszy dlań właściwą formę, rys, kształt i decydujący atrybut kolorystyczny.
Wystawa „Akomodacja” ma charakter monotypii, jednak artystka tworzy stosując różnorodne techniki, m.in.: akwarelę, akryl, techniki własne. Prace artystki znajdują się w zbiorach prywatnych kolekcjonerów oraz w Koszedarskim Centrum Kultury na Litwie i Muzeum Beskid w Czechach.
Bernadeta Sudnikowicz ukończyła Akademię Sztuk Pięknych w Łodzi. Jest członkinią Związku Polskich Artystów Plastyków, laureatką i finalistką ogólnopolskich i międzynarodowych konkursów oraz przeglądów sztuki.
Dodatkowe informacje
-
.
Bajki Bartłomieja Baranowskiego. Galeria Pałacowa zaprasza
W maju 2020 r. w Galerii Pałacowej zaprezentowano wystawę malarstwa Bartłomieja Baranowskiego. Wszystkie eksponowane dzieła, a jest ich niemal dwadzieścia, układają się jakby w jedną spójną konstrukcję, niezwykle interesującą i wciągającą, która porywa od pierwszego dzieła, a każdy następny jawi się jako kontynuacja poprzedniego. Każdy obraz postrzegany być może jako klatka filmu animowanego, pełnego tajemniczych, wręcz magicznych detali. Główne role odgrywają ptaki, czasem budzące grozę ptaszyska o wyłupiastych oczach i ostrych szponach, a także pająki i nieokreślone, zawoalowane postaci. Sceneria tajemniczego, ciemnego, wręcz mrocznego lasu, również ma tu swoje znaczenie, buduje nastrój i klimat utworów. Ze skupieniem można analizować szczegół po szczególe, doceniając wyjątkową staranność, wręcz precyzję nie tylko pojedynczych dzieł, ale całej, bajkowej kompozycji.
Na uwagę zasługuje również fakt, iż artysta poprzez zastosowane narzędzia i techniki w procesie twórczym uzyskał efekt trójwymiarowości, co bezpośrednio wpływa na wrażenia artystyczne u zwiedzających i daje wrażenie aktywnego uczestnictwa w tym magicznym spektaklu.
Bartłomiej Baranowski stosuje techniki rygownictwa, rysunku i malarstwa, jest autorem ilustracji do wielu publikacji o tematyce średniowiecznej, regionalnej i dziecięcej. Jego prace cieszą się dużym uznaniem w kraju i za granicą. Obecnie pracuje w Muzeum Ziemi Wałeckiej w Wałczu.
Skierowaliśmy do Artysty kilka pytań, a odpowiedzi na nie publikujemy poniżej.
Prezentowana obecnie w Pałacu wystawa Pana malarstwa obfituje w powtarzalne motywy - ptaków i bliżej nieokreślonych postaci pośród głębokiej nocy. Jak Pan sądzi, co wpłynęło na rozwój tego pomysłu oraz co stanowi inspirację dla Pana twórczości?
Inspiracja jest wszędzie, to może być muzyka, film, książka, bajka, a nawet rozmowa o przyziemnych sprawach. Co może się wydać odbiorcom ciekawe inspiracją do moich ptaszysk nie była wcale przyroda tylko maska doktora plagi (z perspektywy czasu wychodzi na to ,że chyba coś przewidziałem). Sam motyw maski wyewoluował w postać PTASZORA, który towarzyszy mi w wielu pracach. Może to i banał ,ale bardzo lubię tworzyć w nocy, a ta pora jest sama w sobie inspirująca.
Prezentuje Pan wyjątkowy sposób obrazowania wykorzystując w procesie twórczym różne materiały, techniki oraz dobierając mocne, dosadne barwy. Mimo tych zabiegów prezentowane prace przedstawiają tematykę wydawać by się mogło lekką, bajkową. Jak doskonalił Pan swój malarski styl?
Bardzo lubię eksperymentować, cały czas się uczę i szukam czegoś innego. Sam proces tworzenia jest dla mnie zabawą i sposobem na relaks. Jakiś czas temu "budowałem " swoje obrazy używając wielu materiałów na zasadzie "może wykonam to z tego, a to przykleję tu". Mimo tego w jaki sposób tworzę moje prace są zawsze przemyślane, nie zostawiam niczego przypadkowi, chociaż czasami pozwalam i jemu się wkraść. Sam nazywam często swoje prace bajkami, które nawiasem mówiąc bardzo lubię. Wiele lat temu moje prace nie były tak lekkie. Styl tak jak i warsztat przychodzi z czasem...jak wspomniałem wcześniej ja cały czas się uczę, bardzo dużo czasu poświęcam na malowanie.
Jakie są Pana artystyczne plany na przyszłość?
Bardzo trudne pytanie. Najprościej mówiąc dalej malować i się rozwijać. O szczegółowych moich planach raczej nie chce mówić, nie chce zdradzać nauczony przeszłością. Los potrafi płatać figle, ale jak dopnę swego to się pochwalę - na pewno :)
Wystawę będzie można zwiedzać od 25 maja 2020 r. Gorąco zapraszamy.
Dodatkowe informacje
-
.
„Żbik w obiektywie”
Już po raz czwarty w „Galerii na ścianie” Złocienieckiego Ośrodka Kultury można było podziwiać wystawę fotograficzną ”Żbik w obiektywie” zorganizowaną przez Koło Łowieckie „Żbik-Budowo”.
To zbiór unikatowych zdjęć z dorobku artystycznego łowczego koła kolegi Radosława Dominowskiego który w postaci przedstawionych fotografii opowiada o ludziach z pasją, którzy swoją ciężką pracą , pasją i zamiłowaniem do przyrody śmiało mogą obalić stereotyp tego „złego myśliwego” kreowanego przez niektóre organizacje ekologiczne . Prezes Koła Kolega Radosław Bosiacki skomentował to wydarzenie następującymi słowami: „Jednym z najważniejszych kierunków działalności naszego koła jest współpraca i integracja z lokalną społecznością. Zdjęcia te , to piękna przyroda okolicy Złocieńca, a także niewielka historia minionego sezonu pokazująca jak wiele wysiłku i pracy wkładają nasi myśliwi w edukację, oraz zakrojonych na szeroką skalę działań zmierzających do poprawy wizerunku myśliwych w społeczeństwie. Misją Koła jest kultywowanie tradycji i zwyczajów łowieckich, działalność edukacyjna, a przede wszystkim ochrona zwierzyny i zasobów naturalnych dzikiej przyrody, a także propagowanie naturalnego stylu życia w zgodzie z naturą. ”
Wystawę będzie można oglądać w Złocienieckim Ośrodku Kultury. Jednakże główna uroczystość przypadła na dzień 10 marca. Wtedy to o godzinie 18.00 Członkowie zarządu koła uroczyście w obecności znamienitych gości podziękowali za obecność w tej jak ważnej dla nas uroczystości jakim jest patronowany przez koło wernisaż wystawy fotograficznej.
W trakcie wernisażu Łowczy Okręgowy kolega Janusz Rynkiewicz za wydajną i długotrwałą pracę organizacyjną w organach i innych strukturach PZŁ odznaczył zasłużonych myśliwych Medalami Zasługi Łowieckiej nadawanymi przez Kapitułę Odznaczeń Łowieckich w Warszawie.
Po przemówieniach Łowczego Okręgowego, Burmistrza Złocieńca , Przewodniczącej Rady Powiatu i członków zarządu koła odbył się poczęstunek w ramach którego można było spróbować fantastycznych i zdrowych potraw z dziczyzny .
Koło Łowieckie „Żbik-Budowo” od lat współpracuje z przedszkolami, Szkołą Podstawową nr 3 w Złocieńcu, Ośrodkiem Wspierania Dziecka i Rodziny w Drawsku Pomorskim a także Zespołem Placówek Edukacyjno Terapeutycznych w Bobrowie, organizując leśne lekcje ekologii oraz zajęcia edukacyjne. Współpracujemy również ze Złocienieckim Uniwersytetem Trzeciego Wieku, oraz z innymi lokalnymi stowarzyszeniami. W ostatnich latach, w ramach programu współfinansowanego przez WFOŚiGW w oparciu o obiekt świetlicy w Cieszynie powstał ośrodek edukacji ekologicznej „Gawra Cieszyńska” który dostępny jest dla wszystkich mieszkańców. Koło jest fundatorem tablicy edukacyjnej w Szkole podstawowej nr 3 w Złocieńcu, witraża bł. ks. kmdr. ppor. Władysława Miegonia w kościele garnizonowym w Złocieńcu, przepięknego obrazu Św. Huberta który znajduje się w kościele pw. Matki Boskiej Częstochowskiej w Cieszynie. W ramach poprawy ekosystemu przez kilka lat prowadziliśmy akcję reintrodukcji kuropatwy wpuszczając do łowiska około 1200 sztuk kuropatwy szarej, a także 100 sztuk zająca szaraka. W ramach wzmocnienia bytującej w naszym łowisku populacji daniela, zakupiono i wpuszczono 6 danieli ( pięć łań i jednego byka). W okolicach Cieszyna wybudowano kapliczkę Św. Huberta, obelisk okolicznościowy oraz tablicę pamiątkowa z figurką Diany. Organizujemy tzw. „myśliwskie gotowanie” w którym mieszkańcy regionu mogą skosztować i docenić wspaniałe walory smakowe i zdrowotne dziczyzny. Organizujemy festyny i mecze z lokalną społecznością. Uczestniczymy również w imprezach organizowanych przez miasto takich jak Święto Drawy czy śpiewy historyczne.
Koło zostało odznaczone Złotym Medalem Zasługi Łowieckiej w dniu 27 sierpnia 2011 roku. Odznaczenie zostało nadane za osiąganie wysokich wyników w działalności statutowej. W 2012 roku władze samorządowe Złocieńca nadały Kołu tytuł „LIDERA 2012”. Z okazji jubileuszu Koło zostało uhonorowane przez Kapitułę Odznaczeń Polskiego Związku Łowieckiego najwyższym odznaczeniem w Polskim Związku Łowieckim - Honorowym Żetonem Zasługi ZŁOM. Odznaczenie zostało nadane za całokształt działalności statutowej w okresie ostatnich siedmiu lat. W szczególności dotyczy to zaangażowania Koła w realizację zadań statutowych oraz edukacyjnych na rzecz lokalnej społeczności. Zarząd Koła wielokrotnie prezentował realizację przedsięwzięć edukacyjnych na łamach lokalnej i regionalnej prasy łowieckiej.
Na wniosek Burmistrza Złocieńca, po pozytywnym zaopiniowaniu przez kapitułę, radni podjęli Uchwałę nr XLV/391/2018 Rady Miejskiej w Złocieńcu z dnia 22 lutego 2018 r. w sprawie nadania Kołu Łowieckiemu „Żbik-Budowo” tytułu Zasłużony dla Miasta i Gminy Złocieniec.
Darz Bór
Dodatkowe informacje
-
.
Tę wystawę seniorów zobaczysz do 10 lutego
14 stycznia w galerii pałacowej odbył się wernisaż wystawy wykonanej przez uczestników Dziennego Domu “Senior+” w Kaliszu Pomorskim. Wernisaż zaszczycili swą obecnością Stanisław Samek z-ca Burmistrza w Kaliszu Pomorskim oraz radni Rady Miejskiej Grażyna Kowalska i Adam Stąporek, twórczynie i twórcy prezentowanej ekspozycji z rodzinami i przyjaciółmi.
Magdalena Bądźwol kierownik Dziennego Domu “Senior+” opowiedziała o początkach funkcjonowania domu, o założeniach organizatora, o tym w jaki sposób powstawała wystawa oraz o planach na przyszłość. Irena Chołuj instruktor w Dziennym Domu “Senior+” i inicjatorka wystawy, opowiedziała o technikach, które. zostały wykorzystane przy tworzeniu tych unikatowych prac oraz o tym, co było najtrudniejsze dla uczestników.
Był także czas na pytania od publiczności. Spośród przybyłych gości padła propozycja, by zajęcia plastyczne dla seniorów odbywały się również w pałacowych lochach. Do tej propozycji ustosunkował się Stanisław Samek z-ca Burmistrza w Kaliszu Pomorskim. Po krótkim, oficjalnym początku spotkania nastąpił czas, kiedy można było podziwiać prezentowane prace oraz wymienić się refleksjami przy skromnym poczęstunku.
Wystawa potrwa do dn. 10 lutego 2020 r. Zapraszamy do oglądania.
Dodatkowe informacje
-
.
Magiczna godzina z Elżbietą Kordek
Właśnie odbył się wernisaż wystawy Elżbiet Kordek pt. magiczna godzina. A wiecie dlaczego magiczna? Z dwóch powodów.
Elżbieta Kordek to taka magiczna osoba, która fotografuje przyrodę i pejzaż bo jest wielką miłośniczką przyrody. Do tego malarka i instruktor sztuk plastycznych.
Drugi powód to jej magiczne zdjęcia.
Pani Ela jak nikt potrafi przekazać piękno naszej rodzimej przyrody. To magiczne pejzaże, wschody słońca, piękno naszych lasów i braw pór roku.
Dzisiaj piękna uroczystość w Złocienieckim Ośrodku Kultury. Wystawa to prezentacja dorobku i umiejętności fotografki. Licznie przybyli goście i przyjaciele mogli pogratulować autorce pięknej wystawy. Wystawę będzie można zobaczyć do końca stycznia w "Galerii na ścianie" w ZOK przy ul. Połczyńskiej 6
Dodatkowe informacje
-
.
Kryształowe serce Jana Witwickiego na wystawie w Magazynie Solnym
W Magazynie Solnym odbyła się wystawa pt. „Podziel się kroplą krwi’. Bohaterem wystawy był Jan Witwicki, wielokrotnie wyróżniany wychowawca i nauczyciel, wieloletni działacz PCK, a przede wszystkim zasłużony honorowy dawca krwi.
Przybyli goście mogli podziwiać medale, odznaki oraz liczne wyróżnienia z czego największym jest tzw. „Kryształowe serce” przyznawane przez Polski Czerwony Krzyż.
Jan Witwicki podzielił się z interesującymi historiami ze swojego życia zawodowego oraz prywatnego. Gość honorowy na chwilę przeniósł obecnych w czasy swojej młodości. Entuzjastycznie opowiadał o swojej przygodzie z gimnastyką sportową, w której, dzięki zaangażowaniu osiągnął niemałe sukcesy.
22 listopada nieprzypadkowo został wybrany na otwarcie wystawy. To właśnie tego dnia rozpoczynają się w Polsce Dni Honorowego Krwiodawstwa. Wystawa jest więc doskonałą okazją, by uświadomić społeczeństwu jak ważna jest krew i systematyczne jej oddawanie.
Dodatkowe informacje
-
.
"Wełniane szaleństwo", wystawę Wioletty Ślączki możesz zobaczyć do 15 grudnia
Sztuka użytkowa też jest piękna! Nietypowy wernisaż odbył się we wtorek 19 listopada w złocienieckiej Galerii na Ścianie. Tym razem Wioletta Ślączka zaskoczyła ręcznie robioną... kolekcją odzieży! Robione na drutach swetry, poncza, filcowane torebki, szale, szydełkowe sukienki - przedmioty, mimo że codziennego użytku, pięknie prezentowały się na ścianie galeryjnej Złocienieckiego Ośrodka Kultury.
Każdy z nich to małe arcydzieło, przykuwające oko artystycznym detalem lub krojem. Wystawę można podziwiać do 15 grudnia w holu kina Mewa.
Dodatkowe informacje
-
.
Tę wystawę zobaczyć można tylko do 17 listopada
Wieczór pamięci – Jurek Łapuć i przyjaciele. Przełom października i listopada to czas zadumy i pamięci o tych, którzy odeszli.
We wtorek 29 października w holu kina Mewa można było uczestniczyć w wieczorze pamięci Jerzego Łapuć.
Na to wyjątkowe spotkanie licznie przybyli przyjaciele Jurka: rodzina, lokalni twórcy, grupa inicjatywna: Związek Plastyków Artystów Rzeczpospolitej Polskiej o/koszaliński, Ogólnopolskie Stowarzyszenie Malujących Przyjaciół z Bornego Sulinowa, Zespół Pracy Twórczej Plastyki z Koszalina oraz Grupa ARTeria z Drawska Pom.
Ci, którzy skorzystali mogli posłuchać wspomnień osób, które z nim twórczo współpracowały. Spotkanie skłaniało do zadumy, chociaż nie zabrakło w nim też wesołych historii z życia malarza. O wyjątkowy nastrój zadbał zespół "Musik Trio" z Czaplinka. .
Spotkaniu towarzyszył wernisaż wystawy prac Jurka oraz jego przyjaciół. Właśnie tę wystawę będzie można oglądać do 17 listopada 2019 r.
Jerzy Łapuć - po ukończeniu Liceum Plastycznego w Koszalinie rozpoczął malowanie. W poszukiwaniu własnej drogi twórczej tworzy obrazy malowane z widoczną swobodą, szerokim gestem i świeżością postrzegania tradycyjnych tematów: kwiaty, martwe natury, motywy morskie i pejzaże.
Inspiracją dla twórczości artysty były od zawsze krajobrazy jego rodzinnych stron, czyli okolic Pojezierza Drawskiego. Może to siła urokliwego rodzimego pejzażu sprawiła, że jest on głównym motywem artystycznych dociekań malarza.
Wielokrotnie nagradzany i wyróżniany, ma w swoim dorobku ogromną ilość prac malarskich. Jego obrazy znajdują się w prywatnych kolekcjach w kraju i za granicą.
Dodatkowe informacje
-
.
Uroczyste otwarcie wystawy "Mistrz Józef Szmidt"
28 czerwca w Magazynie Solnym w Drawsku Pomorskim odbyło się otwarcie wystawy pod tytułem „Mistrz Józef Szmidt”. Na otwarcie przybył we własnej osobie sam Mistrz Olimpijski wraz z małżonką Panią Łucją Szmidt. Podczas spotkania na twarzy Mistrza kilkakrotnie pojawiło się wzruszenie. Jego wspomnienia przeniosły nas na olimpijskie stadiony. Poczuliśmy przez chwilę radość i smak zwycięstwa.
Receptą na sukces podaną przez Legendarnego Olimpijczyka są słowa: „trzeba chcieć żeby coś osiągnąć”, które kieruje szczególnie do ludzi młodych, spędzających większość czasu wolnego przed komputerem. Siła charakteru bierze się z ćwiczeń i wytrwałego dążenia do zamierzonego celu. Potwierdzeniem tych słów są gabloty wypełnione medalami Józefa Szmidta, które można oglądać w Magazynie Solnym.
W uroczystości otwarcia wystawy udział wzięli: Burmistrz Drawska Pomorskiego Krzysztof Czerwiński, Przewodniczący Rady Miejskiej Ireneusz Gendek, Sekretarz Gminy Joanna Kardaś, były Burmistrz Drawska Pomorskiego Zbigniew Ptak oraz mieszkańcy gminy.
Dodatkowe informacje
-
ISSUU
„Szklana Fauna i Flora”
W środę 12 czerwca w galerii w kaliskim pałacu odbył się wernisaż wystawy pracowni witrażu artystycznego działającego przy Ośrodku Kultury w Kaliszu Pomorskim. Prace zostały zaprezentowane tematycznie – dotyczyły ptaków, owadów, zwierząt domowych i dzikich, a także roślinności tj. drzew i krzewów oraz różnobarwnych kwiatów. Zaprezentowano również przedmioty użytkowe – lampy i świeczniki, w których faunę i florę wykorzystano, jako element ozdobny.
Wystawę otworzyła wicedyrektor M-GOK w Kaliszu Pomorskim – Aneta Olszacka, dziękując zarówno instruktorce zajęć - Magdalenie Bącelak, a także przybyłym uczestnikom zajęć – Teresie Stąporek, Wiesławie Minkiewicz, Zofii Bąk oraz Wiesławie Zatorskiej za aktywna pracę i ogromną kreatywność.
Podziękowania skierowane zostały również do innych uczestników zajęć, którzy z różnych przyczyn nie mogli być na spotkaniu. Uczestnicy wernisażu z podziwem oglądali wszystkie prace i zadawali mnóstwo pytań na temat ich wykonywania.
Spotkanie upłynęło w bardzo miłej atmosferze. Zapraszamy zatem w najbliższym czasie do Galerii Pałacowej, która prezentuje niepowtarzalną wystawę prac witrażowych wykonanych z wielkim zapałem i kryjących artystyczne dusze mieszkańców miasta.
Dodatkowe informacje
-
ISSUU
