:

Wyświetlenie artykułów z etykietą: Kurier Czaplinecki

poniedziałek, 19 luty 2018 19:38

Kurier Czaplinecki - Nr 138, luty 2018

KURIER CZAPLINECKI - miesięcznik lokalny, kolportowany bezpłatnie, dostępny w formie elektr.: www.kurierczaplinecki.dsi.net.pl; www.dsi.net.pl; www.czaplinek.pl. Tel. redakcji 603 413 730, e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.. Redaguje Zespół. Wydawca: Stowarzyszenie Przyjaciół Czaplinka.

 

Dodatkowe informacje

  • ISSUU
Dział: E-publikacje
sobota, 27 styczeń 2018 13:41

Kurier Czaplinecki - Nr 137, styczeń 2018

KURIER CZAPLINECKI - miesięcznik lokalny, kolportowany bezpłatnie, dostępny w formie elektr.: www.kurierczaplinecki.dsi.net.pl; www.dsi.net.pl; www.czaplinek.pl. Tel. redakcji 603 413 730, e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.. Redaguje Zespół. Wydawca: Stowarzyszenie Przyjaciół Czaplinka.

 

Dodatkowe informacje

  • ISSUU
Dział: E-publikacje
środa, 13 grudzień 2017 19:49

Kurier Czaplinecki - Nr 136, grudzień 2017

KURIER CZAPLINECKI - miesięcznik lokalny, kolportowany bezpłatnie, dostępny w formie elektr.: www.kurierczaplinecki.dsi.net.pl; www.dsi.net.pl; www.czaplinek.pl. Tel. redakcji 603 413 730, e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.. Redaguje Zespół. Wydawca: Stowarzyszenie Przyjaciół Czaplinka.

 

Dodatkowe informacje

  • ISSUU
Dział: E-publikacje
czwartek, 23 listopad 2017 18:20

Kurier Czaplinecki - Nr 135, listopad 2017

KURIER CZAPLINECKI - miesięcznik lokalny, kolportowany bezpłatnie, dostępny w formie elektr.: www.kurierczaplinecki.dsi.net.pl; www.dsi.net.pl; www.czaplinek.pl. Tel. redakcji 603 413 730, e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.. Redaguje Zespół. Wydawca: Stowarzyszenie Przyjaciół Czaplinka.

 

Dodatkowe informacje

  • ISSUU
Dział: E-publikacje
środa, 25 październik 2017 22:45

Kurier Czaplinecki - Nr 134, październik 2017

KURIER CZAPLINECKI - miesięcznik lokalny, kolportowany bezpłatnie, dostępny w formie elektr.: www.kurierczaplinecki.dsi.net.pl; www.dsi.net.pl; www.czaplinek.pl. Tel. redakcji 603 413 730, e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.. Redaguje Zespół. Wydawca: Stowarzyszenie Przyjaciół Czaplinka.

 

Dodatkowe informacje

  • ISSUU
Dział: E-publikacje
środa, 27 wrzesień 2017 01:07

Kurier Czaplinecki - Nr 133, wrzesień 2017

KURIER CZAPLINECKI - miesięcznik lokalny, kolportowany bezpłatnie, dostępny w formie elektr.: www.kurierczaplinecki.dsi.net.pl; www.dsi.net.pl; www.czaplinek.pl. Tel. redakcji 603 413 730, e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.. Redaguje Zespół. Wydawca: Stowarzyszenie Przyjaciół Czaplinka.

 

 

Dodatkowe informacje

  • ISSUU
Dział: E-publikacje
czwartek, 24 sierpień 2017 15:18

Kurier Czaplinecki - Nr 132, sierpień 2017

KURIER CZAPLINECKI - miesięcznik lokalny, kolportowany bezpłatnie, dostępny w formie elektr.: www.kurierczaplinecki.dsi.net.pl; www.dsi.net.pl; www.czaplinek.pl. Tel. redakcji 603 413 730, e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.. Redaguje Zespół. Wydawca: Stowarzyszenie Przyjaciół Czaplinka.

 

 

Dodatkowe informacje

  • ISSUU
Dział: E-publikacje
czwartek, 27 lipiec 2017 09:43

Adam Kośmider: Megaferma – zabawa trwa

Na temat Megafermy pisałem na łamach Kuriera od początku roku już wielokrotnie (w Nr 125, 127, 129, 130). Jej problematykę trzeba rozpatrywać w co najmniej trzech aspektach: formalno-prawnym, społecznym i politycznym.
Z punktu widzenia formalno-prawnego sprawa powstania Megafermy nigdy nie istniała, i nie istnieje. Jedynym dokumentem, który trafił do Gminy była oferta złożona 24 maja ub.r. przez spółkę Progress Poland, i która to oferta nie rodziła wówczas i do dzisiaj nie powoduje żadnych skutków prawnych. Jakiekolwiek inne dokumenty w tej sprawie nie zostały złożone. Dotychczasowa wymiana różnych „głębokich myśli” w Internecie na temat Megafermy i korespondencji między spółką a Lobelią nie wnosiła i nie wniosła do sprawy żadnych konstruktywnych ustaleń czy decyzji. Stanu formalno-prawnego nie zmieniły także przeprowadzone protesty, akcje plakatowe, publikacje prasowe, czy audycje telewizyjne i radiowe.

Dopiero podjęte przez Burmistrza i Radę Miejską działania doprowadziły do ustalenia stanu prawnego, przy którym budowa na terenie Gminy Megafermy i podobnych wielkoprzemysłowych obiektów mogących znacząco i negatywnie oddziaływać na środowisko naturalne i na warunki społeczne, nie jest możliwe.
Do tej pory składane są przez różne osoby jednakowo brzmiące wnioski o zmianę Studium. Ale autorzy tego wniosku-paszkwilu, do którego odniosę się w następnych publikacjach, przeoczyli, że już w marcu b.r. Rada Miejska podjęła uchwałę w sprawie przystąpienia do nowelizacji Studium, którego zapisy będą dawały podstawy do stanowienia prawa miejscowego, uniemożliwiającego lokowanie m.in. ferm przemysłowych.
Jako Burmistrz już dawno temu dałem wykładnię, że obiektu o wielkości i rozmachu przedstawionym w ofercie Progress Poland nie będzie można budować na podstawie decyzji o warunkach zabudowy, ale wyłącznie na mocy miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego (mpzp). Na fali hejtu i zadymy tylko niektórzy z zainteresowanych przyjęli to do wiadomości, większość dalej wolała niezdrowo się podniecać wizją megaświniarni, mając w tym określony interes. Wobec tego, że dla obszaru Żelisławie – Niwka Gmina nie miała uchwalonego mpzp, podczas Sesji Rady Miejskiej 29 czerwca b.r. przyjęto uchwałę uruchamiającą procedury jego uchwalenia. Zapisy w tym planie uniemożliwią budowanie w przyszłości na tym terenie wielkoprzemysłowych ferm. Będzie to dodatkowe zabezpieczenie przed lokowaniem tego rodzaju obiektów.
Złożenie przez Lobelię na ręce Burmistrza w dniu 27 czerwca b.r. petycji w sprawie podjęcia kroków prawnych celem zablokowania budowy hipotetycznej Megafermy było krokiem dalece spóźnionym i obliczonym wyłącznie na efekt propagandowy. Szydło z worka wyszło podczas programu TVPInfo, nagrywanego w tymże dniu. Telewizja zaprasza mnie do programu, ale nie daje się wypowiedzieć. Kiedy chcę dokończyć wypowiedź, pajac prowadzący program ucieka ode mnie z mikrofonem. W telewizji puszcza się później tylko fragmenty nagrań. Organizatorom tego spektaklu nie chodziło o wyjaśnienie problemu, tylko o zwykłą zadymę, bo to się lepiej sprzedaje. W tej sprawie złożyłem protest na ręce Prezesa TVP.
Jeżeli chcecie Państwo dotrzeć do prawdy, to oglądajcie w Internecie nagranie p. T. Brożka, rzetelnie i w całości przedstawiające przebieg wydarzeń.
Przypomnę, że od chwili złożenia oferty do czasu jej upublicznienia minęło ponad 7 miesięcy. W tym czasie ani Burmistrz, ani Spółka nie podejmowali jakichkolwiek działań zmierzających do realizacji projektu. Świadczy to o tym, że wizji budowy Megafermy nie potraktowałem poważnie i nie miałem zamiaru zabiegać o jej realizację. Zareagowałem, powiadamiając Radnych, kiedy okazało się, że potencjalny inwestor zaczął jednak samodzielnie i bez mojej wiedzy, podejmować takie działania jak: rozmowy z właścicielami działek czy ogłaszanie naboru pracowników. Rezultaty następujących po tym działań prawnych przedstawiłem powyżej. I na tym stronę formalno-prawną problematyki Megafermy należy ostatecznie zamknąć. Obecnie jej budowa wcale nie zależy od woli czy decyzji inwestora. Została ostatecznie zablokowana działaniami prawnymi podjętymi przez władze Czaplinka. Dalsze straszenie czaplineckiej społeczności jej widmem, zwłaszcza przez Lobelię, jest absolutnie nieuprawnione i pozbawione jakichkolwiek podstaw. Chyba, że w tym szaleństwie jest metoda?
Drugi aspekt, to życie społeczne naszej Gminy. Sprawa Megafermy, mimo dotychczasowych wyjaśnień oraz podjętych inicjatyw i działań prawnych przez Burmistrza i Radę Miejską, nadal jest żywa w życiu publicznym. Przede wszystkim za sprawą nadymania tego balona przez Lobelię na forach internetowych oraz dalszego plakatowania miasta banerami. Wcale się nie zdziwię, kiedy na skutek uporczywego wmawiania mieszkańcom i przede wszystkim turystom, że Megaferma jest nadal aktualna, więcej się u nas nie pojawią. Wreszcie Lobelia będzie mogła odetchnąć – żaden przypadkowy turysta już nie będzie Im zakłócał błogiego spokoju w Psich Głowach i Pławnie.
Ponadto przypatrzcie się Państwo uważnie miejscom, gdzie wiszą banery. Czy ich otoczenie to zawsze przykłady dbania o środowisko?
Zabawa trwa w najlepsze!
Trzeci aspekt, który pojawił się przy okazji Megafermy, to aspekt polityczny. Pisałem już poprzednio o jego uwarunkowaniach i motywach osób stających za tym, ale okoliczności są na tyle poważne, że odniosę się do tego problemu w innej publikacji.

Dział: Czaplinek
środa, 28 czerwiec 2017 20:17

Kurier Czaplinecki - Nr 130, czerwiec 2017

KURIER CZAPLINECKI - miesięcznik lokalny, kolportowany bezpłatnie, dostępny w formie elektr.: www.kurierczaplinecki.dsi.net.pl; www.dsi.net.pl; www.czaplinek.pl. Tel. redakcji 603 413 730, e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.. Redaguje Zespół. Wydawca: Stowarzyszenie Przyjaciół Czaplinka.

 

 

Dodatkowe informacje

  • ISSUU
Dział: E-publikacje
poniedziałek, 26 czerwiec 2017 20:21

Megaferma polityczna

Tytuł zaczerpnąłem z Głosu Drawska (02.06.17 r.), gdzie Pan Redaktor trafnie przewiduje i opisuje początek zmagań kandydatów o fotel burmistrza Czaplinka. Bowiem niestety, dyskusja wokół hipotetycznej Megafermy, zamiast przybrać postać cywilizowanej dyskusji i wymiany racji, stała się przedmiotem działań politycznych. Już w Internecie przebierają nogami wszelkiego rodzaju nieudacznicy, dotychczas niewybieralni, którzy wietrzą dla siebie szansę wyboru i dostępu do koryta, które tak barwnie przedstawiono w postaci mema w Internecie. Na świniach jak na rumakach chcą wjechać do Ratusza na fotel burmistrza czy radnego.
24 maja b.r. odbył się pierwszy w historii tej kadencji dyżur Starosty (ciekawe kiedy i gdzie będą następne oraz z jaką tematyką? W kolejce do wymiany są przecież włodarze Kalisza Pom. i Wierzchowa). „Dyżur” został starannie zaplanowany. Zapewniono obecność kamery i odpowiednią frekwencję. Stawiła się Lobelia i zwołani zostali nauczyciele ZSP (kto był, widać na zdjęciach w Internecie). Wystosowano zaproszenia do uczestnictwa w „dyżurze” do Radnych, pomijając Burmistrza Czaplinka, chociaż dominującym tematem miała być, i była Megaferma.
Podczas „dyżuru”, po sterowanej dyskusji, Starosta osobiście przeprowadził „głosowanie”. Kto jest „przeciw Megafermie” – ręce podnieśli pracownicy Starostwa, niektórzy „spędzeni” na tą okoliczność nauczyciele ZSP łącznie z dyr. R. Patrzyńskim i oczywiście obecni przeciwnicy Megafermy, głównie z Lobelii. Nie zapytał Pan Starosta kto „się wstrzymał”, nie zapytał też, kto nie chce wziąć udziału w tej hucpie. Komentowanie, że Burmistrz i Zastępca wstrzymali się od głosu jest jawnym nadużyciem.
Ciąg dalszy manipulacji, to moje wyjście w trakcie „dyżuru” na zaplanowane wcześniej w UM spotkanie. Starostę informowałem, że na pół godziny muszę wyjść. W relacji na stronach Starostwa kamera pokazuje moje wyjście z odpowiednim komentarzem, ale mojego powrotu już nie notuje, bo po co?
Miał to być sąd kapturowy nad Burmistrzem, bo bez mojego udziału i prawa do obrony swojego stanowiska. Częściowo się udał, poprzez dobór uczestników i zmanipulowany materiał dokumentacyjny. Czym się różnił ten „dyżur” od agitacji wyborczej, której uprawianie na terenie placówek oświatowych jest zabronione?!
Podniecają się Internauci oraz nieznający istoty rzeczy mieszkańcy gminy deklaracją Starosty, który oświadczył, że nie podpisze i nie wyda pozwolenia na budowę Megafermy, choćby miał to przypłacić utratą stanowiska. Składa Pan Kuczyński taką deklarację, ponieważ doskonale wie, że nie rodzi ona żadnych skutków prawnych. Jest to tylko chwyt wyborczo-piarowski (jak mówi klasyk: „ciemny lud to kupi”). Odbył Pan Starosta na początku kadencji za pieniądze podatników szkolenie z piaru w nadmorskim kurorcie, razem z ekipą urzędników Starostwa, tworzącą teraz „sztab wyborczy”, i mamy tego efekty, przekraczające granice śmieszności.
Nikt nie może odwołać Starosty ze stanowiska za odmowę wydania pozwolenia na budowę. Nie może tego zrobić Prezydent, Premier, Marszałek ani Wojewoda, nawet Sąd. Starostę wybierają Radni Powiatowi, i tylko oni mogą go odwołać. Stanowisko może utracić tylko w ściśle przewidzianych Ustawą przypadkach.
Jeżeli Pan Starosta jest człowiekiem honoru, i rzeczywiście nie chce Megafermy, to powinien złożyć inną deklarację – jeśli na moje biurko trafi do podpisania decyzja o pozwoleniu na budowę Megafermy, wyczerpująca wszystkie procedury formalno-prawne, to złożę dymisję ze stanowiska Starosty.

  • Artykuł jest zapowiedzią kolejnego numeru Kuriera Czaplineckiego

Starosta może sobie pajacować, ja natomiast traktuję urząd Burmistrza poważnie i odpowiedzialnie. I przy podejmowaniu jakiejkolwiek decyzji nigdy nie powiem „nie bo nie”.
Dzień później po sławetnym „dyżurze” Starosty Drawskiego, przypominającym nie mniej sławny „obiad drawski” prezydenta Lecha Wałęsy, odbyła się Komisja Rozwoju Gospodarczego. Na salę obrad przybyło ponad 90 osób. Prym wiedli członkowie Stowarzyszenia Lobelia, którzy byli głównymi animatorami frekwencji. Przybyło też wielu mieszkańców gminy Czaplinek, w tym przedsiębiorcy, żywotnie zainteresowanych problematyką Megafermy. Niestety, moje informacje i wyjaśnienia nie pomogły w zrozumieniu istoty problemu. Może dlatego, że zacietrzewienie niektórych osób było nie do opanowania i swoim zachowaniem zdominowali wszystkich uczestników obrad.


Wypowiadał się także specjalista z dziedziny projektowania i budowy obiektów związanych z hodowlą trzody chlewnej, którego firma stawia takie obiekty na terenie Europy i nawet poza nią. Obiektywnie i obszernie przedstawił problematykę technik i technologii, oraz wymogów środowiskowych, jakie obowiązują przy stawianiu tego rodzaju obiektów. Na zakończenie stwierdził, że taki obiekt na naszym terenie nie ma szans na powstanie. Reakcje niektórych przeciwników Megafermy na Jego wystąpienie na sali i później w Internecie przejdą do historii jako przykłady bezdennej głupoty i niezrozumiałej, zaślepionej nienawiści. Jak ci ludzie mogą później iść do kościoła i przekazywać sobie znak pokoju?
Na zakończenie Komisja przyjęła wniosek, w którym wyraża swoje negatywne stanowisko odnośnie budowy Megafermy. Zobowiązano jednocześnie Burmistrza do wysłania tego wniosku i stanowiska do potencjalnego inwestora, co zostało wykonane. Protokół z tej Komisji jest dostępny na stronach UM.
12 czerwca b.r. na Rynku odbyła się demonstracja przeciw lokalizacji Megafermy na terenie gminy Czaplinek. Oficjalnie nie wiadomo kto był organizatorem tej manifestacji. Podobno było to spontaniczne spotkanie. Ale do przyjścia na rynek nawoływała Lobelia, jakieś nowo powstałe stowarzyszenie, pojedynczy internauci, porozwieszano z informacją plakaty i banery. Pan Starosta osobiście lobował po zakładach pracy, czego wynikiem było wydelegowanie na manifestację pracowników, niekoniecznie mieszkających w naszej gminie. Burmistrza na to spotkanie nikt nie zapraszał. Umawiałem się natomiast z TVP3 na wywiad w Ratuszu i tu na telewizję czekałem. Tłum żądał jednak obecności Burmistrza na Rynku. Inicjatywę wykazał Michał Ślozowski, który przyszedł zaprosić mnie do ludzi, jednak nie był w stanie sprecyzować, kto jest organizatorem tej imprezy. Wyszedłem na Rynek mając świadomość, że zgromadzenie jest nielegalne. Do kamer i przez mikrofon niewiele udało mi się powiedzieć, z uwagi na napastliwe zakłócanie moich wypowiedzi. Sytuacja stawała się niebezpieczna i mogło dojść do niekontrolowanych wydarzeń. Iskrą mogło być parcie do rękoczynu przez jakiegoś osobnika, którego jednak unieszkodliwił Pan Michał, któremu dziękuję za przytomną reakcję. Mimo przeszkód przedstawiłem swoje stanowisko, które jednak nie przekonało zgromadzonych. Ze względów formalnych nie mogłem opowiedzieć się za lub przeciw Megafermie, ale zadeklarowałem, że nigdy nie podejmę jakiejkolwiek decyzji wbrew interesom mieszkańców i gminy.
Dokumentu o warunkach zabudowy nie przygotowuje Burmistrz czy urzędnicy, lecz uprawniony urbanista. Dlatego wystąpiłem do Niego o interpretację prawną w tym zakresie. Dla rejonu Żelisławia, Łąki i Niwki nie ma opracowanego miejscowego planu, a studium przewiduje tylko działalność rolniczą i turystyczną. W tych warunkach, według Jego opinii, wydanie decyzji o warunkach zabudowy dla tego rodzaju inwestycji nie byłoby zgodne z prawem. Na tym obszarze Megafermę można zbudować tylko na podstawie mpzp, którego na dzień dzisiejszy nie ma.
Zatem, aby uniemożliwić w przyszłości budowanie na tym terenie ferm przemysłowych, Zarząd Stowarzyszenia Przyjaciół Czaplinka podjął 23 czerwca b.r. Uchwałę, w której apeluje do Burmistrza o podjęcie prac planistycznych zmierzających do uniemożliwienia lokowania w przyszłości na terenie Gminy obiektów mogących znacząco negatywnie oddziaływać na stan środowiska naturalnego, biorąc pod uwagę zapisy obowiązującej Strategii Rozwoju Gminy Czaplinek.
Ponadto, Klub Radnych „Stowarzyszenie Przyjaciół Czaplinka” wystąpił z inicjatywą uchwałodawczą opracowania dla tego obszaru miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, którego zapisy uniemożliwią realizowanie tego rodzaju inwestycji. Wobec tego, na najbliższej Sesji RM wprowadzę do porządku obrad projekt uchwały o przystąpieniu do opracowania mpzp dla rejonu Żelisławia.
Jeżeli Rada Miejska podejmie uchwałę, to z punktu formalno-prawnego problem Megafermy przestanie istnieć.

Dział: Czaplinek
wtorek, 30 maj 2017 22:41

Kurier Czaplinecki - Nr 129, maj 2017

KURIER CZAPLINECKI - miesięcznik lokalny, kolportowany bezpłatnie, dostępny w formie elektr.: www.kurierczaplinecki.dsi.net.pl; www.dsi.net.pl; www.czaplinek.pl. Tel. redakcji 603 413 730, e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.. Redaguje Zespół. Wydawca: Stowarzyszenie Przyjaciół Czaplinka.

 

 

Dodatkowe informacje

  • ISSUU
Dział: E-publikacje

Z mieszkańcami naszej Gminy i Radnymi RM dzieliłem się już w przeszłości wiedzą, jaką wówczas posiadałem na temat planowanej na naszym terenie budowy Megafermy trzody chlewnej. Wobec nieustającej fali internetowego hejtu i krążących w przestrzeni publicznej absurdalnych plotek, po raz kolejny przypomnę początki.
Pierwszym dokumentem, jaki wpłynął do Urzędu Miejskiego, była oferta spółki Progress Poland, którą otrzymałem podczas spotkania z Prezesem spółki w dniu 24 maja ub.r. Oferta ta, z uwagi m.in. na swój ogromny rozmach inwestycyjny i niesamowitą wielkość, budziła moje wątpliwości co do realnych możliwości jej realizacji, i dlatego nie nadawałem jej publicznego biegu. Kiedy Prezes Spółki zaproponował mi spotkanie w powyższej sprawie w połowie listopada ub.r., (które ostatecznie nie doszło do skutku), zdecydowałem o przedstawieniu oferty Radnym RM w dniu 06 grudnia ub.r., uznając, że jest to odpowiedni czas na jej upublicznienie, ponieważ budowa fermy stawała się już bardziej prawdopodobna. Następnie problematyka Megafermy była rozpatrywana podczas posiedzeń komisji RM, informowałem o tym także podczas sesji RM, oraz pisałem na łamach Kuriera Czaplineckiego (Nr 125 i 127). Spotkałem się także w tej sprawie 23 lutego b.r. z mieszkańcami sołectwa Żelisławie na ich wniosek.


Po raz drugi widziałem się, razem z Przewodniczącym RM, z Prezesem spółki 05 maja b.r. w Bornem Sulinowie. Na spotkanie otrzymałem zaproszenie drogą e-mailową, potwierdzone później wersją papierową. Uczestniczyliśmy w nim jako zaproszeni goście i obserwatorzy. Spotkanie miało charakter roboczy. Brali w nim udział potencjalni wykonawcy poszczególnych elementów infrastruktury, czyli: dróg, paszarni, elewatora, ubojni, chlewni, domów mieszkalnych, biogazowi, szklarni, hotelu itd.

  • Artykuł jest zapowiedzią kolejnego numeru Kuriera Czaplineckiego

Z przebiegu rozmów podczas spotkania wynikło, że potencjalny inwestor ma głęboką świadomość, iż zasadniczym krokiem w kierunku realizacji inwestycji jest złożenie w gminie wniosku o wydanie decyzji o warunkach zabudowy dla planowanego przedsięwzięcia. Na moją prośbę Prezes spółki potwierdził pisemnie, że przedstawiona oferta jest li tylko ofertą, a wniosek o wydanie decyzji o warunkach zabudowy zostanie dopiero złożony po skompletowaniu wymaganych dokumentów. Dotychczas taki dokument do gminy nie wpłynął.
Typowy, standardowy wniosek o wydanie decyzji o warunkach zabudowy lub lokalizacji inwestycji celu publicznego, jest do pobrania na stronach internetowych gminy. Należy podkreślić, że każdy obywatel Polski i UE ma prawo do złożenia takiego wniosku, dotyczącego jakiejkolwiek działki lub nieruchomości położonej na terenie danej gminy, niezależnie od tego, kto jest jej właścicielem. W pkt. IV wniosku należy podać charakterystyczne parametry techniczne inwestycji oraz dane charakteryzujące wpływ inwestycji na środowisko. W przypadku Megafermy, aby burmistrz mógł określić jej wpływ na środowisko, niezbędne jest uzyskanie przez składającego wniosek (potencjalnego inwestora) decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, wydawanej na podstawie Ustawy (Dz. U. z 2016 r., poz. 353), jako przedsięwzięciu mogącym zawsze znacząco oddziaływać na środowisko. W naszym przypadku zasadnicze znaczenie będzie miał raport o oddziaływaniu inwestycji na środowisko, opiniowany w ramach procedury przez RDOŚ. Jeżeli zakończy się on wynikiem negatywnym, to nie ma mowy o wydaniu pozytywnej decyzji o warunkach zabudowy podpisywanej przez Burmistrza. Ale, wójt czy burmistrz, po spełnieniu przez wnioskodawcę warunków określonych we wniosku, oraz po uzyskaniu pozytywnych uzgodnień, nie ma prawa odmówić wydania pozytywnej decyzji.
Decyzja o warunkach zabudowy jest jednym z podstawowych dokumentów potrzebnych do uzyskania pozwolenia na budowę, wydawanego przez Starostę. Z kolei Starosta także nie może odmówić wydania pozwolenia na budowę, jeżeli wnioskodawca spełni wszystkie wymagane prawem warunki.
W przeciwnym wypadku wnioskodawca może odwołać się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, a później do sądu. Przy uporczywej, bezzasadnej odmowie Burmistrza lub Starosty, może ubiegać się w sądzie o zwrot poniesionych nakładów na opracowanie dokumentacji. W przypadku takiej megadokumentacji mogą to być koszty sięgające nawet kilkuset tys. zł przy decyzji o warunkach zabudowy i do kilku mln zł przy pozwoleniu na budowę.
W procedurze przygotowania i opracowania decyzji o uwarunkowaniach środowiskowych przewidziano konsultacje społeczne. I na pewno, na określonym etapie procedowania, taki udział mieszkańców zostanie zapewniony, bo takie są uwarunkowania prawne. Nic nie może się odbyć bez wiedzy i udziału zainteresowanych osób lub organizacji.
Nigdy publicznie nie wypowiedziałem się, czy jestem za budową Megafermy, czy nie. I nie mogę się wypowiadać. Jako Burmistrz jestem osobą zaufania publicznego i urzędnikiem, który przy podejmowaniu decyzji administracyjnych musi być neutralny, bez względu na swoje prywatne podglądy na temat przedmiotu decyzji, czy stosunku do wnioskodawcy. Zawsze podejmuję ważne decyzje po skrupulatnym rozważeniu wszystkich za i przeciw. Tak, jak to było w przypadku realizacji reformy oświaty. Dzisiaj mam jeszcze za mało danych do przeprowadzenia analizy wpływu tego przedsięwzięcia na funkcjonowanie Gminy w różnych aspektach, w tym: na środowisko naturalne, na dochody budżetowe, na lokalny rynek pracy, na poziom życia mieszkańców, na inne gałęzie gospodarki i przedsiębiorstwa w gminie, demografię, życie społeczne, edukację itp. Projekt będzie można rzetelnie ocenić dopiero po złożeniu wniosku do gminy i uruchomieniu kolejnych, wymaganych prawem procedur.
Obecnie w naszej gminie niewielu ludzi ma gruntowną merytoryczną wiedzę na ten temat. W kwestii budowy i zasad funkcjonowania ferm trzody chlewnej, opartych na najnowszych technologiach uwzględniających europejskie standardy ochrony środowiska jesteśmy ignorantami (co nie jest zarzutem), tak jak wszyscy zabierający do tej pory głos w tej sprawie. Dlatego trzeba być dość ostrożnym w formułowaniu sądów i opinii, nie mając ugruntowanej wiedzy w tej materii. I autorytatywne zabieranie głosu w powyższej sprawie przez różnych „znawców” tematu na wszelkich forach, zmuszanie do określenia się Burmistrza i Radnych w tym przedmiocie, jest nieuprawnione. Tym bardziej, że Radni w procesie decyzyjnym nie biorą udziału. W Internecie nie ma żadnej merytorycznej wymiany myśli i poglądów. Jest tylko bezrozumny hejt!
Czynione są mi zarzuty, że spotykałem się z potencjalnym inwestorem, nie wtajemniczając w to Radnych, czy mieszkańców. Radzenie się kogokolwiek przez Burmistrza, z kim ma, lub może się spotkać jest wymogiem absurdalnym. Spotykam się z każdym, kto wyraża takie życzenie. Od szeregowego mieszkańca Gminy poczynając, a na Parlamentarzystach kończąc. W tym przypadku, zgodnie z zasadami budowania i utrzymywania dobrych relacji na linii samorząd – biznes (inwestor), miałem obowiązek spotykać się i wysłuchać propozycji związanych z Megafermą.
Kilka, kilkanaście krzykliwych osób, reprezentanci grup interesów, czy wręcz ulica nie mogą decydować o tym, z kim może spotykać się Burmistrz, i o czym ma rozmawiać. Taki model pracy mógłby doprowadzić w Ratuszu do paraliżu organizacyjnego i decyzyjnego.
Wobec trwającej obecnie w mediach (Internet, lokalna prasa) i przysłowiowym maglu, nagonki na burmistrza i inwestora, Prezes spółki Progress Poland jest gotów w każdej chwili na spotkanie z mieszkańcami gminy Czaplinek, celem wyjaśnienia istoty inwestycji w różnych, wielowymiarowych aspektach, aby rozwiać wszelkie wątpliwości związane z budową i funkcjonowaniem Megafermy. Chociaż na tym etapie procedowania, przed złożeniem wniosku, żadne obligatoryjne konsultacje społeczne nie są wymagane. Termin i miejsce spotkania zostaną podane do publicznej wiadomości.
Ponadto, zamiast zmuszać Radnych do podejmowania uchwał, które nie będą miały żadnej mocy prawnej, proponuję zajrzeć do Dziennika Ustaw z 2014 r. poz. 1195, który zawiera Ustawę o petycjach z dnia 11 lipca 2014 r. Na podstawie tego dokumentu można się domagać zmiany przepisów prawa, podjęcia rozstrzygnięcia lub innego działania w sprawie dotyczącej podmiotu wnoszącego petycję, życia zbiorowego, lub wartości wymagających szczególnej ochrony w imię dobra wspólnego, mieszczących się w zakresie zadań i kompetencji adresata petycji.
Ja rozumiem obawy mieszkańców, zwłaszcza tych, którzy mieliby mieszkać w pobliżu planowanej inwestycji. Większość z nas boi się zmian, szczególnie wtedy, gdy mało na temat tychże wiemy. Boimy się zmian, kiedy wiedza nasza opiera się tylko na dotychczasowych złych i przykrych doświadczeniach. Ochoczo korzystamy z najnowszych zdobyczy techniki i technologii (Internet, smartfony), ale jak coś nieznanego ma się pojawić koło nas, powstaje panika. Ludzie skądinąd światli i rozumni dostają raptem małpiego rozumu i nie trafiają do nich żadne racjonalne argumenty. Obrażają i pomawiają o niecne czyny wielu uczciwych ludzi. Wypowiedzi w Internecie związane z Megafermą są klasycznym tego przykładem.
Ogień podsyca Pan Starosta Stanisław Kuczyński. Jest taki dobry obyczaj, i tak było do tej pory w naszym powiecie, że samorządowcy nie komentują publicznie działań swoich kolegów. Starosta łamie te zasady. Niestety, zdziczenie obyczajów w polityce krajowej przenosi się na samorządy, w tym do naszej Gminy. Odbywa się ordynarna gra na emocjach i niewiedzy. Udział w tym bierze Pan Starosta, rozpalając nastroje, odwrotnie do swojej roli. Odbywa się sabat nad „działaniami” Burmistrza, na które nie ma w tej chwili żadnego wpływu, i których nigdy nie podejmował.
Pan Stanisław, paradując na czaplineckim rynku w twarzowej czapeczce z napisem „NIE dla Megafermy w Czaplinku”, uroczyście rozpoczął kampanię wyborczą do samorządu, stając na czele hunwejbinów-hejterów zwalczających, jak na razie sam pomysł powstania Megafermy (i nie mam tu na myśli mieszkańców naszej gminy, którzy słusznie obawiają się o swoją przyszłość). Agitował także urzędników w Urzędzie Miejskim, aby zamawiali błazeńskie czapeczki. Podejrzewam, że gdyby On był teraz burmistrzem, to pogoniłby batem z Ratusza takiego komiwojażera. Dla mnie osobiście jest to przykre doświadczenie, ale nie niespodzianka.
Jest mi wstyd. Jako samorządowcowi. Jest mi wstyd za Starostę. Nie za Kuczyńskiego, ale za Starostę.
W dniu 24 maja odbył się „dyżur” Starosty w ZSP nt. Megafermy, i dzień później w tej sprawie obradowała Komisja Infrastruktury. O tych wydarzeniach i innych „bohaterach” wydarzeń napiszę w następnym numerze.

Dział: Czaplinek
wtorek, 25 kwiecień 2017 22:04

Kurier Czaplinecki - Nr 128, kwiecień 2017

KURIER CZAPLINECKI - miesięcznik lokalny, kolportowany bezpłatnie, dostępny w formie elektr.: www.kurierczaplinecki.dsi.net.pl; www.dsi.net.pl; www.czaplinek.pl. Tel. redakcji 603 413 730, e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.. Redaguje Zespół. Wydawca: Stowarzyszenie Przyjaciół Czaplinka.

 

 

Dodatkowe informacje

  • ISSUU
Dział: E-publikacje
niedziela, 26 marzec 2017 21:11

Kurier Czaplinecki - Nr 127, marzec 2017

KURIER CZAPLINECKI - miesięcznik lokalny, kolportowany bezpłatnie, dostępny w formie elektr.: www.kurierczaplinecki.dsi.net.pl; www.dsi.net.pl; www.czaplinek.pl. Tel. redakcji 603 413 730, e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.. Redaguje Zespół. Wydawca: Stowarzyszenie Przyjaciół Czaplinka.

 

 

Dodatkowe informacje

  • ISSUU
Dział: E-publikacje
środa, 22 luty 2017 21:46

Kurier Czaplinecki - Nr 126, luty 2017

KURIER CZAPLINECKI - miesięcznik lokalny, kolportowany bezpłatnie, dostępny w formie elektr.: www.kurierczaplinecki.dsi.net.pl; www.dsi.net.pl; www.czaplinek.pl. Tel. redakcji 603 413 730, e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.. Redaguje Zespół. Wydawca: Stowarzyszenie Przyjaciół Czaplinka.

 

 

Dodatkowe informacje

  • ISSUU
Dział: E-publikacje
Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.
Polityka Prywatności
Jak wyłączyć cookies?   
ROZUMIEM