Wyświetlenie artykułów z etykietą: Kurier Czaplinecki
Problemy ze śmieciami
Przeciętny Polak wytwarza rocznie ok. 315 kg odpadów komunalnych, natomiast mieszkaniec krajów Europy Zach. ponad 500 kg. Wśród zbieranych odpadów komunalnych tylko ok. 10% ich masy stanowią odpady wyselekcjonowane. W Polsce recyklingowi podlega ok. 15 % odpadów, w Szwecji czy w Niemczech grubo ponad 30 %. Dlaczego u nas, mimo że tzw. „ustawa śmieciowa”, wprowadzająca segregacje odpadów działa już ponad dwa i pół roku (od 1 lipca 2013 r.), to ciągle mamy problemy z recyklingiem?
- Po pierwsze, jeżeli ustawa śmieciowa rozstrzyga o wyborze podmiotu odbierającego odpady komunalne za pomocą ustawy o zamówieniach publicznych, to wiadomo że w praktyce będzie to rozstrzygnięte na poziomie rywalizacji o cenę.
- Po drugie, śmieci są dziedziną regulowaną, wszędzie tam gdzie będziemy mieli coś silnie regulowanego, czy to będzie prąd, telekomunikacja, czy to będą śmieci, tam zawsze kluczowy jest regulator.
- Trzecim czynnikiem problemu segregacji odpadów są bez wątpienia zachowania ludzkie. Jeżeli ja w swoim domu czy mieszkaniu segreguję odpady, natomiast pojemniki na odpady, do których mają one trafić są wspólne, a wszystko wskazuje na to, że część z sąsiadów nie przestrzega zasad segregacji, to idea sortowania odpadów mija się z celem, ponieważ śmieci te zostaną zakwalifikowane jako zmieszane, a ponowna ich segregacja jest potężnym kosztem.
Z ekonomicznego punktu widzenia istotą segregacji odpadów jest praca jaką każdy z nas musi włożyć w posortowanie odpadów w swoim domu – co jest nieodpłatne. Jeżeli będziemy lekceważyć obowiązek sortowania śmieci, usługę segregacji musi wykonać ktoś inny pobierając za to opłatę.
- Artykuł jest zapowiedzią 113 numeru Kuriera Czaplineckiego
Jak wspomniałem na wstępie, od ponad dwóch lat obowiązuje nowa ustawa śmieciowa i dla mieszkańców naszej gminy oznacza to, że każdy – niezależnie, jak wiele śmieci wytwarza – płaci stałą, miesięczną opłatę. Dlatego też powinniśmy być świadomi, że odpadów nie należy palić w piecach i porzucać ich w miejscach niedozwolonych, bo to grozi wysokim mandatem, a miesięczną opłatę i tak trzeba uiścić. Obecnie stawki kształtują się na poziomie 9 zł od osoby za śmieci zbierane w sposób selektywny (szkło, makulatura, plastik, odpady biodegradowalne, pozostałe odpady) i 14 zł za śmieci nieposegregowane (pomimo pierwotnej propozycji 10 zł i 15 zł, którą radni ub. kadencji obniżyli o 1zł).
Roczne koszty gospodarki śmieciowej w gminie Czaplinek kształtują się na poziomie ok. 1,2 mln zł. W wyniku różnicy pomiędzy wydatkami, a zebranymi opłatami, z budżetu gminy dopłaciliśmy do gospodarki śmieciowej: w 2013 r. 143 tys. zł, w 2014 r. 294 tys. zł, a w 2015 r. 118 tys. zł. Zakład Gospodarki Komunalnej ponosi koszty utylizacji: za odpady selektywnie zbierane 59,40 zł / za tonę, a za odpady zmieszane płaci 264,60 zł. Wysokość wydatków jakie ponosi gmina kształtowana jest właśnie przez mieszkańców, a lekceważenie obowiązku sortowania odpadów skutkuje wyższymi kosztami utylizacji.
Po zebranych doświadczeniach przez ten okres, najwyższa pora by dokonać oceny funkcjonowania gospodarki śmieciowej w naszej gminie i pozbyć się tego finansowego balastu. Ponadto, grożą nam kary, jeśli nie osiągniemy zakładanych poziomów recyklingu: (np. papier, metal, tworzywa sztuczne, szkło: w 2016 r. -18%, w 2017 r. -20%, w 2018 r. -30%, w 2019 r. - 40%, w 2020 r. - 50%).
Spójrzmy jak kształtują się ceny w sąsiednich gminach. Praktycznie większość sąsiadów już od stycznia br. podniosła ceny: Wierzchowo już po podwyżce - 11 zł /17 zł, Złocieniec również - 12 zł /23 zł, Kalisz Pom. także - 12 zł /21 zł, Szczecinek przy obecnych cenach: 14 zł od osoby za śmieci posegregowane i 21 zł za śmieci nieposegregowane przymierza się także do podwyżki! A my nadal mamy jedne z najniższych cen w okolicy! Czy mamy iść na łatwiznę, drogą sąsiadów i podnosić ceny? Uważam, że jesteśmy w stanie obronić cenę 9 zł za posegregowane odpady! Ale to wymaga wspólnego wysiłku wszystkich mieszkańców naszej Gminy!
Nie jest tajemnicą, że do pojemników na odpady zmieszane trafiają też rzeczy, które powinny być zakwalifikowane jako surowce wtórne, a i w pojemnikach na odpady sortowane znajdują się różne dziwne przedmioty. Odbiór i utylizacja odpadów niesortowanych jest prawie pięciokrotnie większa, stąd właśnie wyższa opłata za śmieci nieposegregowane, którą nota bene mało kto płaci. O ile w wypadku domków jednorodzinnych, gdzie wiadomo, kto i co wrzuca do kosza, dość łatwo znaleźć winowajcę – więc nie ma z tym problemu – o tyle w śmietnikach zbiorczych, już problem jest. Korzysta z nich większość mieszkańców, zarówno z osiedli spółdzielczych, jak i bloków i kamienic zarządzanych przez ZNM. Tam niemal wszyscy płacą niższą opłatę deklarując, że śmieci segregują. Niebawem jednak to się skończy – przystępujemy do uszczelnienia systemu gospodarki śmieciowej i w tym wypadku obowiązuje zasada odpowiedzialności zbiorowej. Wyższą – 14-złotową opłatę – będą musieli zapłacić wszyscy korzystający ze zbiorczych śmietników, jeżeli nadal będą się w nich pojawiać nieposegregowane śmieci. W III dekadzie miesiąca rozpoczynamy wspólnie z zarządcami nieruchomości kontrole. Osoby odpowiedzialne za kontrolę sprawdzą czy w pojemnikach na odpady zmieszane i odpady ulegające biodegradacji nie ma papieru, szkła, plastiku, czyli tych nieczystości, które należy zbierać selektywnie oraz skontroluje poprawność segregacji odpadów zbieranych w sposób selektywny. Sprawdzą również, czy przy pojemnikach na odpady nie zostały zgromadzone stare meble (tzw. wielkogabaryty), gruz, zużyty sprzęt elektryczny i elektroniczny - poza wskazanym terminem ich zbiórki. Z przeprowadzonej kontroli sporządzony zostanie protokół. Jeżeli nieprawidłowości będą się pojawiać, najpierw upomnimy, a jeżeli to nie pomoże, obciążymy lokatorów wyższą opłatą. Należy pamiętać, że oprócz naliczenia wyższej stawki opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi na właściciela nieruchomości prowadzącego selektywne zbieranie odpadów niezgodnie z regulaminem, Straż Miejska może również nałożyć mandat karny w wysokości do 500 złotych. Natomiast kary grzywny wymierzone w postępowaniu administracyjnym mogą być znacznie wyższe.
Stan mieszkańców na dzień 1.01.2016 wyniósł 11.860 osób (w tym pobyty czasowe), natomiast deklaracje śmieciowe złożono na 9281osób, a więc 2579 mniej, niż wynikałoby z liczby osób zameldowanych. Urzędnicy to sprawdzają (weryfikując chociażby ilość zużytej wody w danym mieszkaniu – przyjmuje się, że osoba zużywa miesięcznie ok. 3 metry sześć.), przypominają o obowiązku złożenia deklaracji w przypadku narodzin dziecka, czy wykreśleniu z rejestrów w razie śmierci. Poziom ściągalności należności wynosi ok. 94%. Zaległości mieszkańców sięgają 75 tys. zł. Tu również rozpoczęliśmy postępowania windykacyjne. Szukamy więc różnych rozwiązań, aby stawek nie podnosić, a to wymaga pomocy mieszkańców, odpowiedzialności za złożone deklaracje w przypadku zadeklarowania sortowania odpadów i skuteczności w działaniach. Pamiętajmy również o tym, że najistotniejszym ogniwem w powodzeniu idei jaką niesie znowelizowana ustawa, są najmłodsi mieszkańcy gminy. Sukces zostanie osiągnięty z dużo lepszymi efektami, jeżeli edukacja i nawyki dotyczące recyklingu będą przekazywane już od najmłodszych lat. Jak ktoś produkuje więcej śmieci, to może zamówić większy kosz, staramy się to racjonalizować. Pomimo spadającej liczby deklaracji śmieciowych – masa odpadów odbieranych od mieszkańców zwiększa się. I to mniej więcej o tyle, o ile mniej odbiera się jej od przedsiębiorców (ci płacą za faktycznie wytworzoną ilość odpadów). Co to może oznaczać? Albo firmy podrzucały śmieci do koszy mieszkańców lub w ZGK dochodziło do pomieszania śmieci. Ten wątek jest rozwojowy, wymagający wyjaśnień.
A więc z powyższej pobieżnej analizy wynika, że jedną z istotnych barier w gospodarce śmieciowej są nasze nawyki i brak bodźców ekonomicznych. Jeśli wspólnie nie zadbamy o zwiększenie ilości śmieci posegregowanych (dajemy sobie czas do końca kwietnia), to przed rozpoczęciem II półrocza będziemy zmuszeni podnieść stawki za wywóz odpadów zarówno segregowanych jak i niesegregowanych. Pamiętajmy, gra toczy się o wielkie pieniądze i utrzymanie obecnych stawek podatku śmieciowego!
Zbigniew Dudor
P. S. W związku rozpoczęciem przez Urząd Miejski w Czaplinku prac nad usprawnieniem gospodarki śmieciowej na głównej stronie UM „Wrota Czaplinka”, umieszczona została zakładka „Nasze śmieci” (prawa kolumna), która przekierowuje do strony: http://naszesmieci.mos.gov.pl/ prowadzonej przez Ministerstwo Środowiska z podstawowymi informacjami n/t segregacji odpadów oraz innymi materiałami edukacyjnymi. Znajdziemy tam m.in. bardzo ciekawe i potrzebne materiały np.: „Jak segregować – krok po kroku”, „Segregacja w domu”, „Sens recyklingu” oraz inne materiały dotyczące segregacji odpadów. Zachęcam do zapoznania się z materiałami umieszczonymi na stronie.
Kurier Czaplinecki - Nr 112, grudzień 2015
KURIER CZAPLINECKI - miesięcznik lokalny, kolportowany bezpłatnie, dostępny w formie elektr.: www.kurierczaplinecki.dsi.net.pl; www.dsi.net.pl; www.czaplinek.pl. Tel. redakcji 603 413 730, e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.. Redaguje Zespół. Wydawca: Stowarzyszenie Przyjaciół Czaplinka.
Dodatkowe informacje
- ISSUU
Kurier Czaplinecki - Nr 111, listopad 2015
KURIER CZAPLINECKI - miesięcznik lokalny, kolportowany bezpłatnie, dostępny w formie elektr.: www.kurierczaplinecki.dsi.net.pl; www.dsi.net.pl; www.czaplinek.pl. Tel. redakcji 603 413 730, e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.. Redaguje Zespół. Wydawca: Stowarzyszenie Przyjaciół Czaplinka.
Dodatkowe informacje
- ISSUU
Kurier Czaplinecki - Nr 110, październik 2015
KURIER CZAPLINECKI - miesięcznik lokalny, kolportowany bezpłatnie, dostępny w formie elektr.: www.kurierczaplinecki.dsi.net.pl; www.dsi.net.pl; www.czaplinek.pl. Tel. redakcji 603 413 730, e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.. Redaguje Zespół. Wydawca: Stowarzyszenie Przyjaciół Czaplinka.
Dodatkowe informacje
- ISSUU
Kurier Czaplinecki - Nr 109, wrzesień 2015
KURIER CZAPLINECKI - miesięcznik lokalny, kolportowany bezpłatnie, dostępny w formie elektr.: www.kurierczaplinecki.dsi.net.pl; www.dsi.net.pl; www.czaplinek.pl. Tel. redakcji 603 413 730, e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.. Redaguje Zespół. Wydawca: Stowarzyszenie Przyjaciół Czaplinka.
Dodatkowe informacje
- ISSUU
Łyżeczka i Radni
11 września na łamach Głosu Drawska (oraz na DSI - dop red.) Radni tzw. „opozycji” zamieścili „list”, w którym poskarżyli się na niedostatek informacji ze strony Burmistrza, związanych z zamierzonym przekształceniem ZGK w spółkę prawa handlowego oraz na inne bezeceństwa, będące moim udziałem. Publikacja ta ukazała się niemal równolegle z moim artykułem zamieszczonym w sierpniowym numerze Kuriera Czaplineckiego, gdzie dokładnie przedstawiłem tło i problematykę konieczności posiadania spółki przez Gminę. I taką wiedzę posiadali Radni w chwili, kiedy zdecydowali o odrzuceniu uchwały o powstaniu spółki.
Dla czytelników obydwu wydawnictw sytuacja jest komfortowa, bo mając do dyspozycji obie publikacje mogą wyrobić sobie jednoznaczną opinię w opisywanej sprawie.
Mając jednak na uwadze, że „ośmioosobowa opozycja” nie zechciała wypowiedzieć się na łamach naszego lokalnego miesięcznika, postanowiłem odpowiedzieć Im tydzień później, odnosząc się do „rewelacji” zawartych w inkryminowanym „liście”. Zwłaszcza, że zawiera on wiele zmyśleń, półprawd, niedomówień, przeinaczeń i zwykłej manipulacji, które wymagają wyjaśnienia ich opinii publicznej. O sugerowanych plotkach przez litość nie wspomnę. Dzisiaj moją odpowiedź zamieszczam w Kurierze.
- Artykuł jest zapowiedzią 108 wydania Kuriera Czaplineckiego
A tak przy okazji, jeżeli był to rzeczywiście list otwarty, powinien zostać także drogą oficjalną wysłany na ręce adresata, czyli Burmistrza, po podpisaniu przez wszystkich sygnatariuszy. Ponadto powinien przede wszystkim zawierać postulaty skierowane do adresata listu, które po to się upublicznia, aby nie zostały przemilczane lub „zamiecione pod dywan”. Tego w „liście” zabrakło. Pisze się o zadanych Burmistrzowi trudnych pytaniach, na które nie było ponoć odpowiedzi, ale w liście ich nie ma - bo nigdy trudnych pytań nie było! Wszystkie wątpliwości nurtujące Radnych zostały wyjaśnione. Tyle, że niektórzy nie przyjęli wyjaśnień i informacji do wiadomości lub nie byli w stanie ich pojąć. Ale zapewne takie „drobiazgi” nie są znane autorom, albo nie zaprzątają sobie nimi głowy.
Tytułowa łyżeczka urosła do rangi symbolu, który daje obraz sytuacji i ambiwalentnego stosunku niektórych Radnych do swoich obowiązków radnego i problematyki poruszanej podczas komisji i sesji. Wielce obruszył się radny M. Czerniawski, w którego kierunku rzeczywiście rzuciłem łyżeczką do herbaty. Opisane to zostało w „liście” co najmniej jak zamach terrorystyczny. A uzasadnienie tego rzutu było niezwykle ważne – zmusić radnego Czerniawskiego do skupienia uwagi na tym co się dzieje podczas komisji, zamiast zajmowania się telefonem i gawędzenia z sąsiadami. Podczas następnej komisji zmuszony byłem walnąć pięścią w stół, aby ponownie zwrócić uwagę pana Czerniawskiego, który dyskutował z radnym Fujarskim o zawartości Biuletynu Informacyjnego, na problematykę poruszaną podczas obrad. Efektem takiej pilności w wysłuchiwaniu argumentów jest zawartość „listu” – pretensje, że Radni nie posiadają wystarczającej wiedzy! Bo ta wiedza ich nie obchodzi! Żaden z autorów „listu” nie zdobył się na samodzielny wgląd do dokumentów projektu „Wodnik”, nie zgłębił wcześniej procedur finansowania i realizacji tego rodzaju inwestycji. Jednocześnie uznając wyjaśnienia i informacje urzędników oraz Burmistrza za niewiarygodne! Natomiast wiedza uzyskana z WFOŚiGW posłużyła „liderowi” opozycji do celowej manipulacji, na którą nabrali się niektórzy radni.
Pisze się w „liście” o kulturze – w rzeczy samej Państwo Radni, czy dobrze wychowany człowiek pozwala sobie na zakłócanie obrad, lub ignorowanie wystąpień Burmistrza, czy dyrektora ZGK. Prowadzący obrady nie mogli wymusić kulturalnego zachowania się wymienionych, wobec tego zrobiłem to ja, za pomocą łyżeczki i pięści. Chyba, że z góry założono, iż dyskusja i wyjaśnienia są niepotrzebne, bo my wiemy swoje. Bo przecież chodzi tylko o zwykłą zadymę i hucpę. Triumwirat trzech Marcinów działa!
Z ostatniej komisji w dniu 8 września, kiedy po raz kolejny na żądanie radnych „opozycji” była rozpatrywana problematyka przekształcenia ZGK w spółkę, radna Minkiewicz wyszła przed czasem. Albo obawiała się kolejnego rzutu łyżeczką, albo, co jest bardziej prawdopodobne, rzeczona problematyka mało ją obchodzi.
Nie doczekała propozycji radnego Czerniawskiego, aby zamiast przekształcania ZGK w spółkę, powołać nową osobną spółkę, która zajęłaby się tylko wodociągami i kanalizacją.
W dniu 19 sierpnia podczas obrad Komisji Zblokowanej, mówiąc o nieuchronności posiadania spółki przez Gminę, oraz innych ewentualnych rozwiązaniach problemu przedstawiłem cztery możliwe warianty:
- - przekazanie gospodarki wodno-ściekowej do Związku Miast i Gmin Pojezierza Drawskiego – wówczas tracimy jako gmina kontrolę nad własnym majątkiem oraz cenami wody i ścieków;
- - przekazanie gospodarki wodno-ściekowej do Zarządu Nieruchomościami Miejskimi Spółki z o.o. – z uwagi na krańcowo odmienne branże takie rozwiązanie, niespotykane w naszym regionie, wydaje się być nietrafione;
- - utworzenie nowej spółki, która zarządzałaby wyłącznie wodociągami i kanalizacją – powoływanie nowego podmiotu zawsze powoduje zwiększenie kosztów, ponadto mały podmiot o niskim kapitale może mieć problemy z funkcjonowaniem na dzisiejszym rynku;
- - przekształcenie zakładu budżetowego ZGK w spółkę z o.o. – i ten wariant, to rozwiązanie polecałem radnym podczas kolejnych komisji, jako najbardziej racjonalne, szczególnie w kontekście czekającej nas niebawem konieczności powierzenia gospodarki śmieciowej spółce, której przecież dzisiaj nie posiadamy.
Kiedy radny Czerniawski zrozumiał, że w świetle uwarunkowań prawnych i organizacyjnych musimy jako gmina mieć spółkę, która będzie zarządzała gospodarką wodno-ściekową, w tym zmodernizowaną oczyszczalnią ścieków, zasugerował powołanie osobnej spółki. Wcześniej, kiedy ja proponowałem to samo jako jedno z rozwiązań, dyskusji nie podjęto! Teraz pan Radny jak przysłowiowa żaba podstawia nogę do podkucia.
Z „listu” wyziera widmo apokalipsy, jaka czeka naszą Gminę po przekształceniu ZGK w spółkę. Gdyby niektórzy Radni tylko sami siebie straszyli, a nie występowali w fałszywie pojętym interesie mieszkańców, gdyby niektórzy Radni nie rozgrywali osobistych politycznych interesów, problematyka powyższa byłaby dawno rozstrzygnięta. Przed nami jeszcze co najmniej jedna Komisja Zblokowana i sesja Rady Miejskiej, na której ponownie zaproponuję uchwałę, która nie weszła do porządku obrad na sesji sierpniowej.
Szanowna „opozycjo” – jeszcze jest dość czasu, abyście dokładnie przemyśleli temat. Nie straszcie mieszkańców Gminy Czaplinek i nie róbcie im wody z mózgu! Przestańcie kierować się emocjami! Nie stwarzajcie wrażenia, że jest barykada, gdzie po jednej stronie stoi część radnych, bezduszni i źli urzędnicy i jeszcze gorszy Burmistrz, a po drugiej stronie Wy „opozycjoniści” - jedyni
Czaplinek: ZGK Spółka z o.o.?
Od dawna już Gmina Czaplinek stoi przed koniecznością posiadania spółki, która zarządzałaby gospodarką śmieciową i wodociągami z kanalizacją. Podobne nam gminy, jak np. Złocieniec czy Drawsko, takie spółki posiadają.
Nieuchronność utworzenia takiego podmiotu wynika z dwóch powodów:
- - po pierwsze z funkcjonowania od lipca 2013 r. znowelizowanej ustawy „śmieciowej”;
- - po drugie z konieczności modernizacji oczyszczalni ścieków.
Skutki obowiązywania nowej ustawy śmieciowej doskonale znamy -wszyscy musimy płacić „podatek śmieciowy”. Przypomnę tylko, ponieważ pisałem o tym obszernie w Kurierze Nr 82 z czerwca 2013 r. w artykule „Rewolucja śmieciowa”, że Gmina nasza, jak gminy w całej Polsce, miała obowiązek przeprowadzić przetarg na odbiór i zagospodarowanie śmieci. Nie uczyniliśmy tego, ponieważ do przetargu mogła wówczas i może dzisiaj stawać tylko spółka, której do dzisiaj nie posiadamy. Dotychczas nie powoływaliśmy jej, ponieważ do tej pory nie mamy jednoznacznej i nie budzącej wątpliwości wykładni ze strony WFOŚiGW, MRR i MŚ, dotyczącej trwałości projektu pn. „Poprawa standardu świadczonych usług w zakresie selektywnej zbiórki odpadów”. W przypadku ogłoszenia przetargu, i wygrania go przez firmę zewnętrzną moglibyśmy utracić dofinansowanie zewnętrzne w wysokości ok. 0,5 mln zł. Ponadto pracę w ZGK mogłoby utracić co najmniej 6 osób.
Takiego rozwiązania nie mogłem zaakceptować i zdecydowałem się na powierzenie gospodarki śmieciowej naszemu ZGK-owi. I takie rozwiązanie zostało zaakceptowane przez poprzednią RM.
Jednak trwałość projektu „Poprawa standardu…” kończy się 14 grudnia 2017 r. Wobec tego, aby spełnić w 2018 r. zapisy ustawy śmieciowej i mieć możliwość kształtowania i wpływania na ceny śmieci, gmina musi posiadać spółkę, która przystąpi do przetargu na odbiór śmieci.
- Artykuł jest zapowiedzią 108 wydania Kuriera Czaplineckiego
Drugi powód zmuszający nas do powołania spółki to modernizacja oczyszczalni ścieków, której pozwolenie wodnoprawne traci ważność z końcem br. Działania zmierzające do realizacji tej poważnej inwestycji podjęliśmy jeszcze w poprzedniej kadencji. Pierwszym krokiem było wykonanie w 2012 r. badań poziomu hałasu. Drugim krokiem było wstąpienie gminy w 2013 r. do Związku Miast i Gmin Pojezierza Drawskiego, w ramach którego będziemy realizować zadanie wspólnie z gminami Złocieniec i Drawsko. W budżecie gminy na rok 2015 zostały zabezpieczone środki na wykonanie koncepcji funkcjonowania oczyszczalni, oraz kompleksowego wielobranżowego projektu budowlanego. Obecnie projekt jest realizowany i powinien być gotowy do 15. października br. Do 7. września poznamy szacowany koszt tej inwestycji określony przez projektanta.
We wniosku o dofinansowanie projektu gmina stwierdziła, że wg naszej interpretacji ustaw i regulaminów przyznawania dotacji, beneficjentem wytworzonego majątku będzie gmina Czaplinek, natomiast operatorem oczyszczalni może być ZGK, jako samorządowy zakład budżetowy. WFOŚiGW ma jednak w tej materii obawy, że w obliczu restrykcyjnych zapisów ustawowych i wytycznych, wniosek może otrzymać negatywną ocenę w dalszej fazie realizacji projektu w ramach nowej perspektywy finansowej UE 2014-2020, przy założeniu zarządzania wytworzonym majątkiem przez ZGK w omawianej formie, ponieważ nie będzie spełniona ustawowa zasada „zanieczyszczający płaci”. Zasada ta zakłada obligatoryjne wliczenie w cenę ścieków, oprócz innych składników, kosztów amortyzacji. W związku z tym, aby móc skutecznie aplikować o środki unijne, WFOŚiGW zwrocił się do gminy za pośrednictwem Związku o przesłanie dodatkowych wyjaśnień i dokumentów, w tym uchwały o woli przekształcenia ZGK w spółkę.
Wobec tego w odpowiedzi skierowanej do WFOŚiGW w dniu 08.05.15 r. za pośrednictwem Związku, zapewniłem organ, że w czerwcu br. przedłożę Radzie Miejskiej projekt uchwały o przekształceniu ZGK w spółkę z o.o. z terminem przekształcenia do końca 2017 r.
Kwestia powołania spółki nie została jednak rozstrzygnięta na komisji zblokowanej przed czerwcową sesją RM. Radni stwierdzili, iż posiadają za małą wiedzę, aby podjąć taką uchwałę. Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom Radnych, nie proponowałem wprowadzenia uchwały do porządku obrad.
Wobec braku uchwały WFOŚiGW wstrzymał wydanie opinii odnośnie możliwości zarządzania zmodernizowaną oczyszczalnią ścieków przez ZGK w obecnej formie prawnej.
W sierpniu odbyła się Komisja Budżetu i dwie Komisje Zblokowane, podczas których, aby dostarczyć Radnym gruntowną wiedzę, dokładnie omawiano uwarunkowania powołania spółki, z udziałem osób z zewnątrz.
Konieczność jej powołania nie budziła tylu emocji, co spekulacje związane z prawdopodobną podwyżką cen za odprowadzane ścieki. Wielkie podekscytowanie i prawdziwą burzę wywołała informacja Dyrektora ZGK, że teoretycznie (zakładając najbardziej pesymistyczny scenariusz), cena za ścieki i wodę może wynosić ok. 21,57 zł za m3, przy dotychczasowej stawce 12,31 zł. Taka taryfa wynika przede wszystkim z ustawowej konieczności wliczania amortyzacji oczyszczalni w cenę ścieków.
Obszernie dyskutowaliśmy o sposobach funkcjonowania przyszłej spółki i możliwościach utrzymania dotychczasowej stawki. Cena wody i ścieków w naszej gminie nie musi gwałtownie wzrosnąć! Kto straszy mieszkańców stawką 21 i więcej zł, to uprawia zwykłą demagogię, robiąc sobie i ludziom wodę z mózgu! W Złocieńcu i Drawsku ceny są na podobnym poziomie jak u nas, chociaż wodociągi i kanalizację obsługują spółki. Drawsko myśli nawet o obniżeniu stawek. Ten przykład pokazuje, że spółka to nie jest diabeł wcielony. Jeżeli u nas będą jakieś większe zmiany cenowe, a przecież wcale nie muszą, to mogą nastąpić po 2018 r. Świadomie nie przyjęto do wiadomości oczywistego, znacznego odciążenia budżetu Gminy z zadań inwestycyjnych realizowanych przez przyszłą spółkę, oraz możliwości dopłat do cen wody i ścieków.
Mamy ponad dwa lata czasu, aby dokładnie przedyskutować z udziałem ekspertów i mieszkańców czekające nas zmiany - jak ma funkcjonować spółka, jak kształtować ceny itd.
Podkreślam, że projekt uchwały mówi tylko o woli przekształcenia ZGK w spółkę. Jest to niezbędne do realizacji inwestycji mającej zmodernizować oczyszczalnię ścieków.
Niedowierzając burmistrzowi, radny M. Czerniawski wystąpił do WFOŚiGW o weryfikację podawanych przeze mnie danych i informacji. Z dokumentu jaki otrzymał, w sposób oczywisty wynika, że spółka musi być powołana, aby projekt doczekał się realizacji. Jednak trudności ze zrozumieniem wykładni, albo co jest bardziej prawdopodobne, celowe działanie, spowodowało przyjęcie negatywnego stanowiska wobec proponowanej uchwały.
Chociaż wydawało się, że uchwała mimo wątpliwości niektórych radnych zostanie podczas sesji przyjęta. Niestety, radna A. Minkiewicz w punkcie „przyjęcie porządku obrad”, złożyła wniosek o wycofanie z porządku obrad uchwały o przekształceniu ZGK w spółkę. Motywowała ten krok argumentami, które nie miały związku merytorycznego z istotą i sensem uchwały. Ciekawy jest natomiast jeden argument przytoczony przez radną:
- (UWAGA!) z informacji przekazanej przez WFOŚiGW wynika, iż to nowopowołana spółka będzie realizować inwestycję, a nie gmina.
I tutaj następuje schizofreniczna decyzja. Radni mają świadomość konieczności powołania spółki, sami o tym mówiąc, ale głosują przeciw!? Wiedzą, że musimy mieć spółkę, ale nie chcą jej powstania! Kto się popisał taką niekonsekwencją? Otóż za wycofaniem projektu uchwały z porządku obrad byli radni: M. Czerniawski, K. Fujarski, M. Głowa, K. Lisiecki, T. Marciniak, A. Minkiewicz, D. Puśledzka, B. Zabrocka.
Jakie są już skutki niepodjęcia uchwały o przekształceniu ZGK w spółkę? Z opóźnieniem Związek przystąpił do zlecenia opracowania studium wykonalności projektu, a WFOŚiGW wystąpi do MŚ o ostateczną interpretację konieczności zarządzania oczyszczalnią po modernizacji przez spółkę bez uchwały RM.
Jakie mogą być w przyszłości skutki niepodjęcia uchwały:
- gmina Czaplinek może zostać wyeliminowana z projektu „Wodnik”, czyli modernizacji oczyszczalni ścieków. Szacowany przez nas koszt projektu to ok. 15 mln zł, dofinansowanie sięga 85% kosztów kwalifikowanych, czyli po stronie gminy byłby to koszt ok. 2,275 mln rozłożony na 2-3 lata budżetowe. Nie ma dzisiaj innych programów i możliwości, aby przeprowadzić tę inwestycję tak niskim kosztem. Gmina Czaplinek jest w krajowym systemie oczyszczania ścieków komunalnych w aglomeracji powyżej 10.000 RLM, dla których przewidziane jest dofinansowanie z POIiŚ. A na pewno nie stać nas, aby samodzielnie, za własne 15 mln zmodernizować obiekt;
- - będziemy zmuszeni oddać Związkowi i WFOŚiGW zaangażowane już we wspólny projekt fundusze w wysokości ok. 1 mln zł;
- - zwiększeniu ulegnie o 500% opłata za korzystanie ze środowiska bez ważnego pozwolenia wodnoprawnego. Będzie to kwota ok. 122 tys. zł płacona corocznie;
- - podobną opłatę wnosić będzie także ZGK, tyle że wyższą – ok. 150 tys. zł;
- - utracimy dotychczas poniesione koszty na opracowanie koncepcji funkcjonowania oczyszczalni w wys. 20 tys. zł;
- - naliczane będą administracyjne kary pieniężne za zanieczyszczanie środowiska w wysokości od kilkudziesięciu do kilkuset tys. zł;
- - gospodarkę śmieciową w gminie przejmie firma zewnętrzna. Nie będziemy mieli pełnego wpływu na kształtowanie ceny śmieci, mogą one znacząco wzrosnąć. Zredukowane zostaną miejsca pracy w ZGK, zwiększy się bezrobocie.
W budżecie trzeba będzie szukać środków na opłacenie powyższych kar i zobowiązań, oraz przygotować się do remontu oczyszczalni własnymi siłami. Jest oczywistym, że nałożone kary będą miały bezpośredni wpływ na podwyższenie cen ścieków i wody. Tzw. wydatki „sztywne” w budżecie nie mogą podlegać ograniczeniom, wobec tego będziemy zmuszeni podjąć działania oszczędnościowe tam gdzie można, czyli m.in.:
- - zminimalizować wydatki na inwestycje;
- - ograniczyć dotacje dla organizacji pozarządowych;
- - zrezygnować ze środków na projekty miękkie dla osiedli i sołectw;
- - zmniejszyć wydatki na kulturę i sport;
- - zaniechać dofinansowań do wycieczek, pielgrzymek, pikników itp.
- - wreszcie, może dojść do redukcji etatów w ZGK.
I tak, szkodliwe działania podjęte w źle pojmowanym interesie społecznym, związane z ceną ścieków, mogą się okazać „niedźwiedzią przysługą”, i w rezultacie krzywdą wyrządzoną naszym mieszkańcom. Fakty pokazują, że harce urządzane podczas komisji i na sesji, uprawianie efektownego poklasku i taniego populizmu, angażowanie mediów, obliczone są na zbijanie kapitału politycznego.
Jeżeli nie dojdzie do realizacji tego projektu na skutek nieodpowiedzialnych decyzji większości Radnych, jeżeli będziemy musieli płacić kary, to zawiadomię prokuraturę o celowym działaniu na szkodę gminy.
Należy jeszcze dodać, że po wyczerpaniu porządku obrad sesji, Przewodniczący Rady wnioskował o wprowadzenie punktu dyskusja nad problematyką powołania spółki, aby wyjaśnić wszystkie niejasności nurtujące wątpiących. Przez tych samych radnych j.w. wniosek został odrzucony. Bo przecież nie chodziło im o konstruktywną dyskusję i wymianę myśli, tylko o zwykłą zadymę i rozbicie jedności RM pod pozorem fałszywej troski o dobro mieszkańców.
Nie chodzi mi o żadną większość w Radzie Miejskiej, zależy tylko na jednomyślności w sprawach istotnych i ważnych dla naszej gminy. Zawsze działałem w szeroko rozumianym interesie naszych mieszkańców, zostało to zauważone i docenione przez większość wyborców. Po raz drugi wybrali mnie na burmistrza. Odwrotnie niż moi oponenci z poprzedniej kadencji. Żadnego z nich nie ma w obecnej Radzie Miejskiej. Albo zrezygnowali z kandydowania, właściwie oceniając własne zerowe szanse wyborcze, albo zostali boleśnie zweryfikowani przez swoich wyborców, którzy pokazali im czerwoną kartkę.
Szanowna ośmioosobowa „opozycjo”, nie idźcie tą drogą (by zacytować klasyka) – samoogłupianie się to już wielki trud, po co jeszcze próbować ogłupiać innych?
Kurier Czaplinecki - Nr 108, sierpień 2015
KURIER CZAPLINECKI - miesięcznik lokalny, kolportowany bezpłatnie, dostępny w formie elektr.: www.kurierczaplinecki.dsi.net.pl; www.dsi.net.pl; www.czaplinek.pl. Tel. redakcji 603 413 730, e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.. Redaguje Zespół. Wydawca: Stowarzyszenie Przyjaciół Czaplinka.
Dodatkowe informacje
- ISSUU
Kurier Czaplinecki - WIEŚCI Z RATUSZA
p. Brożek raz jeszcze
Ostatnie Wieści z Ratusza w części dotyczącej p. Brożka zakończyłem podpisem (mcdn.), co oznaczało: może ciąg dalszy nastąpi. Było to uzależnione od reakcji Pana T.B. na mój artykuł. Niestety, ciąg dalszy musiał nastąpić, chociaż nie chciałem!
Przypomnę, iż Pan B. niewybrednie „zaczepił mnie” w swoim filmiku komentującym obchody 25-lecia samorządu w naszej Gminie, i to On narzucił styl i reguły gry. Pisałem o tym w numerach czerwcowym i lipcowym Kuriera. Na moje komentarze i pytania odpowiedział pan Brożek ostatnio w Internecie na łamach dsi. Z taką kaskadą chamstwa, pomówień, kłamstw, wulgaryzmów i zwykłego świństwa nigdy się jeszcze nie spotkałem. Trudno uwierzyć, że na jednej kartce papieru można pomieścić tyle niegodziwości. Retoryka wywodów przeraża, ale wpisuje się w atmosferę, jaka króluje w dzisiejszej polityce. Aż nadto widać macierewiczowską wizję i ocenę świata.
Prezentuje się p. Brożek jak zwyczajny prostak – nie szanuje urzędu burmistrza i człowieka wybranego w demokratycznych wyborach – w wyborach, o które rzekomo walczył jako opozycjonista!? Ale pewnie wybrano po raz drugi nie tego człowieka?
Nie chcę polemizować z panem B. na narzuconym poziomie, a szczególnie w tym miejscu. W ślad za internetowymi enuncjacjami posypały się różne komentarze internautów, w większości mi nieprzychylne. Jednak żaden z „dyskutantów” nie postawił mi jakichkolwiek zarzutów merytorycznych, poprzestając jeno na inwektywach. Kilku z nich oceniało dokonania p. Brożka, a jeden zapytał nawet, co to za mienie wyciągała milicja z jego piwnicy, kiedy jeszcze pracował w Telczy? Konkretnej odpowiedzi nie było. Tak samo jak nie było odpowiedzi na moje pytania, dotyczące uczciwości już w nowej Polsce. I tych odpowiedzi nie będzie, ponieważ zburzyłyby etos niezłomnego i nieskazitelnego bojownika.
Pokazuje pan Brożek swoje „świadectwo moralności” z IPN-u. Rzeczywiście występuje w nim jako pokrzywdzony, ale dokument nie określa, dlaczego taki status otrzymał? Znane są przypadki osób skazanych przez sądy PRL-u za przestępstwa pospolite, które IPN kwalifikował jako pokrzywdzonych. Ale zapewne buszowanie milicji w jakiejkolwiek piwnicy za czymkolwiek nie powoduje automatycznie zaliczenia jej właściciela do grona ofiar komuny.
- Artykuł jest zapowiedzią 108 wydania Kuriera Czaplineckiego
Znam wielu działaczy czaplineckiego solidarnościowego podziemia. Jakoś żaden z tych porządnych ludzi, którzy za komuny siedzieli i byli szykanowani nie domaga się dzisiaj szczególnej gloryfikacji. Uznali widać, że zrobili swoje, walcząc o demokrację, bo taki był nakaz chwili, bo tak wówczas rozumieli swoje patriotyczne powinności. Są wśród nich moi koledzy, i nie przeszkadza im to, że w 1981 r. staliśmy po różnych stronach barykady. Ci mądrzy ludzie wiedzą, jak skomplikowane są nasze polskie losy. Dzisiaj dla nich liczy się obecna społeczna przydatność i chęć służenia ojczyźnie.
Natomiast pan Brożek ciągle siedzi w okopach. Ciągle wydaje się być niedopieszczony za swoje niegdysiejsze zasługi w walce z komuną. Został wybrany radnym w pierwszych demokratycznych wyborach do Rady Miejskiej w Czaplinku w 1990 r. I na tym zakończyła się Jego błyskotliwa kariera w samorządzie. Jeden raz i wystarczyło – mieszkańcy podziękowali.
Panie Tadeuszu Brożek – więcej pokory wobec faktów i więcej dystansu do własnej osoby. Zasługi kombatanckie na polu walki z komuną i budowie zrębów nowego ustroju nie zwalniają z bycia porządnym człowiekiem.
Należy sprawiedliwie dodać, że większość Pańskich filmów jest znakomicie zrobiona, poruszana jest w nich istotna problematyka naszej lokalnej społeczności. Filmy mają walory poznawcze, edukacyjne i promujące naszą Gminę. Bardzo dobrze, że pokazują różne błędy i niedostatki. Nie do przyjęcia są tylko złośliwe komentarze i obrażanie ludzi, w tym urzędników. Jakiemu celowi ma to służyć? Jeśli rzeczywiście zależy Panu na dobru naszej małej ojczyzny, to zapraszam do współpracy, potrzebna jest nam krytyka, ale nie krytykanctwo.
Przeprosiny
Na trzeciej stronie przeczytaliście Państwo przeprosiny, podpisane przez niejaką Lenę Kaczmarek. Jest to pokłosie „afery”, jaką rozpętała swego czasu pani G. Piecek wraz z córką. Opisywałem to obszernie w Nr 98 z października 2014 r. w artykule „Kto sieje wiatr…? – prawda o aferze”.
Wzmiankowana Lena K., jak sama podawała na stronach „Odważ się mówić”, o całej „sprawie” dowiedziała się podczas pobytu w Czaplinku od nieznanej jej osoby podczas spaceru po rynku. Nie pofatygowała się do znajdującego się tuż obok Ratusza, aby zweryfikować u mnie informacje, ale opierając się na ordynarnej, pomawiającej mnie plotce przygotowała artykuł, za publikację którego znalazła się w sądzie.
W wyniku zawartej ugody sądowej pani L.K. (przystałem na ugodę, ponieważ występowała jako samotna matka) zobowiązała się do:
- - zamieszczenia płatnych przeprosin na łamach Kuriera na formacie nie mniejszym niż ½ strony za 500 zł;
- - wpłaty na rzecz PZERiI Koło w Czaplinku kwoty 1000 zł tytułem zadośćuczynienia;
- - zwrotu Adamowi Kośmidrowi kwoty 960 zł z tytułu kosztów zastępstwa adwokackiego;
- - zapłaty 350 zł tytułem zwrotu połowy uiszczonej opłaty sądowej.
- Łaskawość moja i łagodność sądu co do wysokości zadośćuczynienia wynikła wyłącznie z faktu, iż pomawiająca mnie osoba samotnie wychowuje dziecko i ma niewielkie pobory.
Zbigniew Dudor „Inwestycje drogowe w Gminie Czaplinek w 2015r.”
W historii naszej gminy takiego rozmachu inwestycyjnego jeszcze nie było, jeśli chodzi o inwestycje drogowe. Ich wartość sięga ponad 26 mln zł. Inwestycje prowadzone są na drodze krajowej nr 20, drogach wojewódzkich nr 163 i 171. Zasadniczo zmieni się obraz trzech kluczowych miejscowości naszej gminy leżących przy tych drogach: Siemczyna, Broczyna i Machlin. To efekt dobrej współpracy z zarządcami tych dróg przez Urząd Miejski w Czaplinku. Cieszy nas zaangażowanie sołtysów tych miejscowości, którzy na bieżąco przekazują uwagi dla wykonawców jak i inwestora za naszym pośrednictwem. Kolejne inwestycje trwają również na drogach powiatowych i gminnych. To wszystko wiąże się z utrudnieniami, jakie dotykają nas wszystkich zarówno kierowców jak i mieszkańców. Ale warto przemęczyć się przez ten jeden sezon, by w kolejnych latach cieszyć się normalnością na tych drogach. Mamy świadomość, jak wiele jest do zrobienia w tej dziedzinie w naszej gminie. Lecz „tak krawiec kraje, jak mu materii staje” – wszystko rozbija się o posiadane środki finansowe. A więc do rzeczy.
GDDKiA Oddział Szczecin realizuje przebudowę odcinka drogi krajowej nr 20, przebiegającej przez m. Siemczyno. W ramach planowanych robót wybudowano kanalizację deszczową o długości 580 mb wraz z przykanalikami do wpustów ulicznych oraz budowę chodnika na odcinku od skrzyżowania z drogą powiatową do m. Głęboczek, w kierunku Czaplinka. Od 20. sierpnia rozkładana jest nawierzchnia bitumiczna na jezdni przebiegającej przez całą miejscowość. Mam nadzieję, że jadąc przez Siemczyno nie zobaczymy już kałuż i uciekających pieszych przed ochlapaniem. Oby tylko kierowcy przestrzegali ograniczenia prędkości do 40 km/h w tej miejscowości, bo mieszkańcy przyległych budynków, martwiąc się o ich stan, niejednokrotnie domagali się by Straż Miejska ze swoim fotoradarem, pohamowała zapędy niektórych kierowców. Zapewne do grudnia jeszcze nie raz SM tam się pojawi, szczególnie w godzinach porannych. A od stycznia zapewne drawska „drogówka” też będzie się pojawiać w Siemczynie.
- Artykuł jest zapowiedzią 107 wydania Kuriera Czaplineckiego
Zadanie jest wykonywane przez Przedsiębiorstwo Usług Inżynieryjno – Budowlanych Eljot – Jacek Luterek Szczecin za kwotę 1.770.000 zł, w terminie do 30.11.2015 r. Ponadto na DK nr 20 wybudowano nowe zatoki przy przystankach autobusowych na wysokości Żelisławia i Niwki.
Odnowa nawierzchni bitumicznej drogi 171 Na odcinku Sikory – Kuszewo o długości 900 mb z urządzeniem poboczy.
Sygnalizację świetlną mogą jeszcze napotkać kierowcy bezpośrednio za Sikorami, jadąc w kierunku Kuszewa, gdzie położony został nowy dywanik asfaltowy, który wraz z wcześniejszym remontem sięga już skrzyżowania do Czarnego Wielkiego. Istotnym przedsięwzięciem w tym zadaniu jest urządzenie poboczy, polegające na wycince zakrzaczeń i wbudowaniu destruktu na poboczach drogi biegnącej pod górę z niebezpiecznym zakrętem. A więc światło drogi znacznie się poszerzyło.
Zadanie realizuje firma Pol-Dróg z Drawska Pom. za kwotę 473.690 zł z terminem wykonania do 31.08.2015 r.
Przebudowa II etapu drogi wojewódzkiej 163 Glinki – Machliny.
Ten 18-kilometrowy odcinek jest już na ukończeniu, w zasadzie pozostały jeszcze prace wykończeniowe i „kosmetyczne” przez firmę „Colas”. Jego całkowity koszt to 23 mln zł. Na terenie naszej gminy ten etap przebiega na odcinku ok. 5 km, więc można oszacować koszt tych prac na kwotę ok. 6,5 mln zł. Istotnym na tym odcinku jest: były drogowy odcinek lotniskowy tzw. DOL i przejście przez m. Kosin. Warto zwrócić uwagę na pasy rozdzielające jezdnię – zwalniające ruch przy wjeździe i wyjeździe z tej miejscowości, bo to długa prosta na tej drodze, przed skrętem do Machlin, więc i jest pokusa dla spieszących kierowców.
Przebudowa III etapu drogi wojewódzkiej 163 Czaplinek – Machliny.
Wykonawca – firma „Skanska” Oddział w Gdańsku, realizuje zadanie na wielu odcinkach, przy znacznym zaangażowaniu sił i środków. Ułożone zostało 60% nawierzchni bitumicznej warstwy ścieralnej. Zakończone zostały prace związane z kanalizacją deszczową, w fazie końcowej są prace dotyczące chodnika w m. Broczyno i Machliny oraz zatok postojowych i autobusowych. W tym momencie niektórzy mieszkańcy posesji zgłaszali uwagi odnośnie wjazdów i wejść na posesję oraz odprowadzania wód opadowych. W dn. 19.08. doprowadziliśmy do kolejnego spotkania mieszkańców z przedstawicielem ZZDW, na którym inwestor zadeklarował realizację wjazdów i wejść na posesje z kostki polbrukowej do granicy pasa drogowego, natomiast ich połączenie wykonane będzie z mieszanki kamienno- piaskowej.
Każdy właściciel nieruchomości jest zobowiązany zagospodarować wody opadowe we własnym zakresie na terenie własnej działki – tak ogólnie stanowi prawo. I tak uczynił właściciel drogi, wykonując prace związane z odprowadzeniem wód opadowych z pasa drogowego. My, jako gmina, też będziemy zmuszeni wykonać w kilku miejscach odwodnienia dróg dochodzących do DW nr 163. Ten obowiązek ciąży też na mieszkańcach posesji przyległych do pasa drogowego.
W trakcie realizacji tej inwestycji zaszła potrzeba wykonania dodatkowych robót, które zostały już zaakceptowane przez Inwestora na kwotę 1.250.000 zł, a wartość całego zadania wzrosła do kwoty 14.640.000 zł. W związku z tym wydłużony został termin zakończenia zadania o jeden miesiąc i kończy się w dniu 31.10.2015 r.
Przebudowa ulicy Polnej i Szczecineckiej.
Z dniem 20.07.2015 r. rozpoczęte zostały prace związane z przebudową kolejnego odcinka ul. Polnej o długości 100 mb wraz ze skrzyżowaniem z ul. Szczecinecką koło Gimnazjum. Skrzyżowanie zyska nową kanalizację deszczową, nawierzchnię i chodniki. Obecnie prowadzone są roboty demontażowe elementów pasa drogowego, związane z poszerzeniem pasa jezdni w ul. Polnej, budową kanalizacji deszczowej oraz energetyczne dotyczące przestawienia słupów oświetlenia drogowego. W miesiącu sierpniu kumulowane są roboty w obrębie skrzyżowania k. Gimnazjum w takim zakresie, by jak najwięcej wykonać prac przed nastaniem nowego roku szkolnego.
W tej chwili na skrzyżowaniu występują utrudnienia, a najważniejsze jest uporządkowanie ruchu, który jest sterowany okresowo sygnalizacją świetlną i odbywa się wahadłowo. W związku z tym, uczestnicy procesu budowlanego zalecają i zwracają się z prośbą do użytkowników ruchu kołowego, by ograniczyć korzystanie z ulic objętych zakresem prac do czasu ustalonego na wykonanie zadania, tj. do 31.10.2015 r.
Zadanie realizuje firma Pol-Dróg z Drawska Pom. za kwotę 996.000 zł, przy udziale gminy w kwocie 150.000 zł.
W powiązaniu z tą inwestycją trwa przebudowa części chodnika na ul. Słonecznej, Foto6 od mostu na ul. Jagiellońskiej w ramach remontów bieżących dróg powiatowych. Do tego celu wykorzystana jest m.in. kostka polbrukowa z rozbiórki chodników ul. Jeziornej. Koszt tego zadania wyniesie 23.500 zł.
Od skrzyżowania ul. Szczecineckiej przy gimnazjum, przed mostem na Strudze Czaplineckiej ma swój początek ul. Leśników, której stan na omawianym odcinku jest w opłakanym stanie – dosłownie łata na łacie - dwa razy w roku ponosimy zbędne koszty. Czas z tym skończyć! W piątek 28.08. zapadną decyzje na sesji powiatowej i na sesji RM o wyasygnowaniu środków na wymianę nawierzchni jezdni ul. Leśników na odcinku od skrzyżowania z ul. Szczecinecką do schodów z ul. Górnej. Jest to droga powiatowa, a więc tradycyjnie montaż finansowy wyniesie po 50% przez Powiat Drawski i Gminę Czaplinek, po 90.000 zł przez każdą ze stron. Wówczas Zarząd Dróg Powiatowych będzie mógł ogłosić przetarg na to zadanie. Mamy nadzieję, że przed jesiennymi słotami zdążymy się uporać z tym dość prostym zadaniem.
Na przyszły rok będziemy zabiegać w ZZDW o kontynuację przebudowy DW nr 163 na ul. Szczecineckiej do skrzyżowania z DK nr 20, które będzie wyglądać podobnie jak skrzyżowanie ul. Drahimskiej z ul. Polną przy stacji paliw, czyli pod kątem prostym. W ramach tego zadania zakończony powinien być chodnik na ul. Polnej, na który zabrakło środków, po rozstrzygnięciu tegorocznego przetargu.
Aby zakończyć temat DW nr 163 wspomnę, że od listopada ub. roku trwają prace projektowe 25 km odcinka Czaplinek – Połczyn Zdrój. Jest to najdłuższy odcinek w województwie zachodniopomorskim zlecony przez ZZDW Koszalin, a jego zakończenie planowane jest do końca 2016 r. Na terenie naszej gminy projekt budowlany obejmuje przebudowę odcinków: od przejazdu kolejowego od strony Wałcza do skrzyżowania z ul. Czarnkowskiego; skrzyż. ul. Drahimskiej z DW nr 171 do granicy gminy za Kluczewem, z wyłączeniem m. Stare Drawsko, na który to odcinek jest gotowy oddzielny projekt wraz z pozwoleniem na budowę. W dn. 10.08. 2015 r. na zaproszenie Gminy odbyło się spotkanie z przedstawicielami inwestora i zespołu projektowego, na którym zostały przedstawione oczekiwania, uwagi i propozycje usprawniające dotychczasowy układ drogowy, do zagospodarowania przez projektantów. Ustalono termin kolejnego spotkania, na którym poznamy propozycje kolejnych rozwiązań projektowych (m.in. miejsca postojowe na ul. Wałeckiej 54 – ciąg handlowy).

Przebudowa ulicy Jeziornej w Czaplinku.
Historię bojów o remont tej ulicy zapewne Państwo pamiętacie, najistotniejsze jest to, że wreszcie jest realizowany. W dniu 12.03.2015 r. Gmina Czaplinek i Zarząd Dróg Powiatowych przekazał plac budowy dla Wykonawcy w celu wykonania robót związanych z przebudową ulicy Jeziornej. Wykonawcą robót jest firma „Pol-Dróg” z Drawska Pomorskiego, która zadanie ma zrealizować do 31.10.2015 r. za kwotę 1.297.904 zł.
Montaż finansowy zadania stanowią środki z budżetu państwa w kwocie 648.952 zł, środki z budżetu Powiatu Drawskiego 324.476 zł i środki własne Gminy Czaplinek w kwocie 324.476 zł. Na potrzeby monitorowania zadania, w każdą środę odbywają się narady techniczne z udziałem uczestników procesu budowlanego, na których dokonywana jest ocena zaawansowania robót oraz omawiane są sytuacje problemowe, które występują na etapie realizacji robót.
Ocena prowadzonych robót oraz zinwentaryzowane potrzeby skutkowały koniecznością wydłużenia odcinka sieci wodociągowej przesyłowej od ul. Górnej do budynku Jeziorna 46 z trzema przyłączami, wydłużeniem muru oporowego o 96 mb oraz remontem studni kanalizacyjnych – części wewnętrznej, 12 szt.
Podjęto także decyzję o ułożeniu w chodniku kabla światłowodowego wraz z 13 studniami teletechnicznymi na odcinku od ul. Górnej do ul. Długiej, na potrzeby rozszerzenia zakresu infrastruktury technicznej związanej z monitorowaniem miasta.
Zakończone zostały roboty branży sanitarnej w pełnym zakresie i drogowej, od 24.08. układana jest nawierzchnia bitumiczna. Wykonawca planuje zakończyć prace do końca sierpnia br., a więc 2 miesiące przed terminem umownym.
Na marginesie dodam, że na początku procesu inwestycyjnego spotkaliśmy się z większością właścicieli garaży usytuowanych przy tej ulicy, zwracając się z prośbą o poprawę ich estetyki. Padły deklaracje ujednolicenia kolorystyki bram. Gmina zadeklarowała się poprawić nawierzchnię dróg dojazdowych. Inwestycja dobiega końca, a odmiany garaży nie widać. Czy nastąpi wreszcie mobilizacja „garażowców” z ul. Jeziornej? Czas pokaże.

Przebudowa drogi w ul. Brzozowej w Czaplinku.
Zakończone zostały prace związane z budową drogi w ul. Brzozowej wraz z chodnikami, oświetleniem drogowym i urządzeniem terenów zielonych na poboczach. Wykonane zostały schody terenowe wraz z poręczą prowadzące z ulicy Polnej do ulicy Brzozowej. Prace wykonywane były przez Przedsiębiorstwo Budownictwa Drogowego „Budro” Andrzej Kaczyński z Drawska Pom. za kwotę 461.997 Zł. Dokonano odbioru końcowego robót w dniu 19.08.2015 r.
Duży ukłon składam dla większości mieszkańców ul. Brzozowej za dbałość o rozłożone z rolki trawniki przy ich posesjach. Tegoroczna letnia aura sprawiła, że zarówno starania wykonawcy, jak i inwestora - gminy Czaplinek, spełzłyby na niczym bez zaangażowania mieszkańców nawadniających tereny zielone. BRAWO!!!
Zgrzytem przy tej inwestycji był spór o wjazdy na posesje, które nie były ujęte w projekcie, podobnie jak i na wcześniej wybudowanych ulicach na Oś. Wiejska. Ale trzymamy się jednolitych zasad równości dla wszystkich. Trudno było przewidzieć przez projektantów tego osiedla (koniec ub. wieku!), gdzie usytuowanych jest 140 działek, w którym miejscu zaplanować komuś wjazd!
Przysłowiową „łyżką dziegciu” w tej beczce miodu – ul. Brzozowej - były niezasadne pretensje jednego z mieszkańców o brak podjazdu dla niepełnosprawnych przy schodach prowadzących do ul. Polnej. Temat był szeroko wyjaśniany, więc ograniczę się do zacytowania jednego z wpisów w „Księdze Gości” na „Wrotach Czaplinka”, Paweł pisze: Po zapoznaniu się z głosami w dyskusji na temat schodów z ul. Polnej na ul. Brzozową poszedłem tam by naocznie przekonać sie jak wygląda sprawa. Przekonałem się, że schody wybudowano na bardzo stromym zboczu, jako skrót dla pieszych. Zbocze jest tak strome, że moim zdaniem wybudowanie obok schodów zjazdu dla niepełnosprawnych nie mogło wchodzić w ogóle w rachubę ze względów oczywistych. Zbyt stromy karkołomny podjazd nie byłby ułatwieniem, lecz zagrożeniem dla niepełnosprawnych. Podjazdy na stromiznach można, co prawda, budować stosując "serpentynę", ale na taką serpentynę musi być dużo więcej miejsca niż na zwykły podjazd, podjazd byłby dwukrotnie albo nawet trzykrotnie dłuższy niż wysokość zbocza ze schodami a tym samym dużo droższy i bardzo niewygodny. Korzystanie z tego podjazdu wymagałoby od niepełnosprawnej osoby zbyt wielkiego wysiłku. Wjazd takim podjazdem byłby prawdziwym wyczynem i dla niepełnosprawnego i dla osoby, która pomagałaby niepełnosprawnemu tam wjeżdżać. Budowa podjazdu byłaby bezcelowa, gdyż do wszystkich budynków ulicy Brzozowej jest wygodny i łagodny dojazd wózkami od ul. Polnej przez ulicę Lipową. Problem więc faktycznie nie istnieje. Gdyby zbudowano podjazd obok schodów - szybko stałby się on przykładem niegospodarności i braku wyobraźni żeby nie powiedzieć głupoty decydentów.
Z budową ulic na Oś. Wiejska mamy dwuletni „poślizg”. W przyszłym roku chcielibyśmy kontynuować budowę kolejnej ulicy – czas na ul. Jarzębinową, a w 2017 przymierzymy się do ul. Kasztanowej.
Remont mostu na rzece Drawie w Głęboczku.
Poprzedni remont mostu odbył się przed dwudziestu laty. Jego stan wymagał corocznych napraw polegających na wymianie któregoś z elementów poszycia. W korycie rzeki pod mostem utworzyły się zwałowiska głazów niebezpieczne dla kajakarzy podążających „szlakiem kajakowym Kardynała Karola Wojtyły". Nadszedł czas na męska decyzję – remontujemy. Wykonawcą robót była firma Hydro-Inż. S.c. z m. Wicko za kwotę 65.520 zł. Wykonane prace polegały na renowacji elementów konstrukcyjnych mostu (przyczółków i konstrukcji pokładu), wymianie pokładu drewnianego na pow. 78,9 m2 oraz wykonaniu nowych barierek. Prace zostały zakończone przed pełnią sezonu wakacyjnego.
Jak wspomniałem na wstępie, nadal czujemy niedosyt inwestycji drogowych na terenie naszej gminy i rozumiemy potrzeby mieszkańców w tej dziedzinie. Ale jesteśmy zmuszeni dbać o zrównoważony rozwój gminy we wszystkich dziedzinach (począwszy na oświacie, a na opiece społecznej kończąc - które pochłaniają ponad połowę budżetu!), zabezpieczając podstawowe obowiązki wobec mieszkańców, które nakłada na nas prawo tworzone od najniższego szczebla samorządowego poprzez radnych, posłów, senatorów na prezydencie kończąc.
W kolejnym numerze przedstawię Państwu pozostałe inwestycje, które są realizowane na terenie naszej gminy w 2015 r.
Kurier Czaplinecki - Nr 107, czerwiec 2015
KURIER CZAPLINECKI - miesięcznik lokalny, kolportowany bezpłatnie, dostępny w formie elektr.: www.kurierczaplinecki.dsi.net.pl; www.dsi.net.pl; www.czaplinek.pl. Tel. redakcji 603 413 730, e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.. Redaguje Zespół. Wydawca: Stowarzyszenie Przyjaciół Czaplinka.
Dodatkowe informacje
- ISSUU
Festiwal wyborczy czas zacząć
Ruszyła kampania wyborcza do parlamentu. Prezydent Bronisław Komorowski ogłosił, że tegoroczne wybory parlamentarne odbędą się 25 października. Partie prześcigają się w obietnicach wyborczych. Jedne są uzasadnione merytorycznie, inne wyciągane są na zasadzie niczym przysłowiowy królik z kapelusza. W jednym z programów wyborczych pojawiła się propozycja przyznająca każdemu drugiemu dziecku i kolejnemu 500 zł miesięcznie.
Z ostatnich danych statystycznych z 2013 i 2014 r. wynika, że osób do 24. roku życia (na utrzymaniu rodziców) jest w Polsce 8,9 mln.; w tym w rodzinach z jednym dzieckiem: 2,9 mln; z dwójką dzieci: 3,8 mln; z trójką: 1,4 mln; z czwórką i więcej: 0,7 mln. Wskaźnik ubóstwa w rodzinach z jednym dzieckiem to 2,1 proc.; z dwójką dzieci - 4,9 proc.; z trójką dzieci - 13,4 proc.; z czwórką i więcej - 32,7 proc.
Na podstawie tych danych oszacowano, że dzieci uprawnionych do otrzymania 500 zł jest 3,7 mln (dokładnie 3,680 mln). Ta liczba pomnożona przez 500 zł i 12 miesięcy daje 22,08 mld zł. W programie wzięto pod uwagę także niedoszacowanie wynikające z możliwego zwiększenia się liczby rodzin zagrożonych ubóstwem; gdyby liczba rodzin podwoiła się byłyby to dodatkowe koszty 1,8 mld zł. W 2013 r. na zasiłki z budżetu państwa na dzieci wydano 2,3 mld zł. Trwają obecnie dyskusje, kto będzie ten zasiłek rodzicom wypłacał. Może to być ZUS, KRUS albo urząd gminy, ponieważ cały system będzie oparty o numery PESEL, by nie dochodziło do nadużyć. Nie wiadomo też na razie jakie dokumenty będą musieli złożyć rodzice. Wiadomo natomiast, że proponowany zasiłek 500 zł na każde drugie i kolejne dziecko zastąpiłby obecny zasiłek przyznawany według kryterium dochodowego oraz podatkową ulgę na dzieci.
- Artykuł jest zapowiedzią 107 wydania Kuriera Czaplineckiego
W tym momencie rodzą się pytania typu: czy moje dziecko jest gorsze, bo jest jedynakiem i nic nie dostanie? Czy warto planować rodzinę?
Jedna ze znajomych, prosta kobieta, tak skomentowała ten pomysł:
To jest chore, żeby promować bezrobocie. Nas jest 5, mamy troje dzieci, mąż dostaje 2,800 na rękę i guzik, za tyle żyjemy i nie dostajemy nic, bo przekracza próg dochodowy. Ja zaraz wrócę do pracy, za jakieś 3 lata, bo przyzwyczajeni jesteśmy do normalnego życia, a więc pracy, wypoczynku, wyjazdu na basen, do kina, czy zwyczajnie na pizzę. Teraz jest ciężko i musimy stawać na głowie i szlag mnie trafia, jak widzę u nas patologie, które dostają od państwa tyle, co my za ciężką robotę, za to tylko, że nie chcą absolutnie pracować. Niech ktoś zainteresowany zapyta pań z opieki społecznej, czy łatwo zmusić bezrobotnych korzystających z kasy państwa do pracy. Ja teraz odpowiadam. Za żadne skarby świata patologia do pracy nie pójdzie i nawet dopłaci za to, żeby mu roboty nie szukać. Patole będą się mnożyć na potęgę, a rodzina gdzie jest jedno dziecko lub dwoje i oboje rodzice pracują będą jak zwykle dokładać do takich. Niech takie coś będzie, ale pod warunkiem przymusowej sterylizacji dla takich co pracować nie chcą lub nie potrafią, ale umieją spłodzić połowę drużyny piłkarskiej. W takim systemie ta gromada będzie płodzić kolejne gromady itd. - pogłębianie patologii.
To kara dla nich, bo za tą samą kasę, co mamy my, oni leżą całymi dniami. Ciekawe, czy ktoś się zastanowi, czy ci bez dochodu wydadzą te pieniądze na dzieci? Wiadomo, że nie. Tacy, jak my, którzy robią wszystko, żeby normalnie żyć bez narzekania muszą cały rok odkładać na wakacje, ale jedziemy, czy ci bez dochodów zabiorą dzieci na wakacje? Kupią im nowe meble do pokoju? Będą ładnie ubierać? Wyślą na zajęcia dodatkowe? Guzik. Będą mieli więcej na picie i palenie. Pomoc potrzebna jest tym, którzy się starają. Podstawą do wyznaczenia progu powinny być jakiekolwiek dochody ze strony rodziców. Niech to będzie najniższa krajowa, ale niech udowodnią, że się starają, a nie żerują na reszcie społeczeństwa. jak dać i po 500 na głowę dla tych, którzy są bez dochodów to na bank ich tylko przybędzie, a na pewno się nie rozwiną i nic ich dzieciom nie będzie lepiej. Wystarczy zasięgnąć opinii tych, którzy z bezrobotnymi z wyboru mają do czynienia na co dzień. Na pewno lepiej dać tym, którzy się starają i robią wszystko, żeby żyć na poziomie, a nie wywalać w błoto. Dla bezrobotnej patologii to jak manna z nieba, już pewnie myślą, jak tu zarobić, a my te biedne dzieci będziemy utrzymywać w domach dziecka, rodzinach zastępczych albo jeszcze gorzej będą sami próbowali wychowywać i tworzyć nową patologię.
I tu się rodzi refleksja i kolejne pytania: czyż ta prosta kobieta nie ma racji?! W pełni się z nią zgadzam! Czy ktoś z polityków wysłuchuje takich argumentów? Czy liczy się jedynie pozyskanie głosów wyborców dla określonej opcji politycznej, czy troska o racjonalne wydatkowanie funduszy publicznych i dobro całego społeczeństwa?
Oceńcie Państwo sami i 25 października przy urnach określcie wartość tych wszystkich obietnic wyborczych. Wyłońmy ludzi światłych, którzy mają w naszym imieniu sprawować władzę.
Kobieta z sąsiedztwa /Imię i nazwisko do wiadomości Redakcji/
Adam Kośmider: WIEŚCI Z RATUSZA
Absolutorium
Na ostatniej Sesji RM w dniu 25 czerwca b.r. Radni rozliczali wykonanie budżetu przez Burmistrza za 2014 rok. Komisja Rewizyjna jednomyślnie wnioskowała o udzielenie absolutorium. We wniosku zapisano, iż planowane dochody budżetowe w wysokości 38.345.869,90 zł wykonano w kwocie 37.671.018,53 zł, co stanowi 98,2 % planu. Planowane dochody majątkowe , pochodzące głównie ze sprzedaży mienia, wykonane zostały tylko w wysokości 38,6 %, czego powodem był trwający od lat zastój w obrocie nieruchomościami.
Planowane wydatki budżetowe w kwocie 39.203.307,90 zł zrealizowano w wysokości 37.831.444,70 zł, co stanowi 96,5 % planu.
Planowany deficyt budżetowy w kwocie 857.438,00 zł wykonano w wysokości 160.426,17 zł, co stanowi 18,7 % planu. Pomniejszenie deficytu o kwotę 697.011,83 zł możliwe było dzięki ograniczeniu wydatków bieżących oraz poniesieniu mniejszych kosztów związanych z planowanymi wydatkami inwestycyjnymi. Wobec tego dług na koniec 2014 r. z tytułu zaciągniętych kredytów i pożyczek wynosi 21.161.237,91 zł, co stanowi 56,2 % w stosunku do dochodów. Spłaty rat kredytów oraz pożyczek wyniosły zgodnie z planem 939.559,93 zł.
Regionalna Izba Obrachunkowa, która kontroluje wydatki i dochody samorządów oraz czuwa nad przestrzeganiem zapisów ustawy o finansach publicznych, pozytywnie zaopiniowała wniosek Komisji Rewizyjnej w sprawie udzielenia absolutorium.
Uchwała w sprawie zatwierdzenia sprawozdania finansowego oraz sprawozdania z wykonania budżetu Gminy Czaplinek za 2014 rok została podjęta jednogłośnie. Idąca w ślad za tym uchwała w sprawie udzielenia Burmistrzowi absolutorium z tytułu wykonania budżetu także została podjęta jednogłośnie.
- Artykuł jest zapowiedzią 107 wydania Kuriera Czaplineckiego
Jak sięgam pamięcią, jest to na pewno pierwsze od 2010 r. absolutorium udzielone jednogłośnie, przy obecności wszystkich radnych. Co prawda obecna Rada Miejska oceniała wykonanie budżetu uchwalonego przez poprzednią RM, ale burmistrz pozostał ten sam. Uważam, że ocena radnych była racjonalna, pozbawiona emocji i uprzedzeń, co dobrze rokuje na przyszłość.
„T(o)w.” Brożek
Nie sposób przemilczeć ostatniej „twórczości” filmowej pana T. Brożka, i jak zapowiadałem miesiąc temu, przedstawiam kilka własnych ocen. Gdyby oceniać ją przez pryzmat obrazu, to można pogratulować wykonania. Niestety, warsztat i komentarze towarzyszące filmom muszą budzić sprzeciw tych, którzy o poruszanej tematyce mają podstawowe pojęcie. Nie do przyjęcia jest obrażanie ludzi tylko dlatego, że nam się wydaje, iż jesteśmy mądrzejsi. Przedstawiona w jednym z filmów krytyka projektu i realizacji inwestycji w ul. Brzozowej obnaża dyletanctwo i złą wolę autora, który nie znając założeń, ustaleń i genezy projektu, wypowiada się jako znawca tematu. Wystarczyło przyjść do Ratusza i zapytać, a wszystkie wątpliwości zostałyby zapewne wyjaśnione. Nie wypowiadali się na ten temat mieszkańcy tej ulicy. Ale tu przecież chodzi tylko o pozory troski o dobro wspólne i tanią sensację!
Zarzucał mi swego czasu p. Brożek obecność na tzw. Liście Wildsteina. W zamyśle miała to być lista wszelakich kapusiów, tajnych współpracowników i donosicieli, ale na skutek indolencji pomieszanej ze złą wolą autorów, dopisano do niej także kadrowych pracowników wywiadu i kontrwywiadu wojskowego i cywilnego. W czasie kampanii wyborczej w 2010 r. i cztery lata później także, przedstawiłem mieszkańcom gminy powód umieszczenia mnie na tejże liście – przez trzy lata swej służby wojskowej na początku lat siedemdziesiątych byłem kadrowym pracownikiem wywiadu wojskowego. I z tego epizodu w życiorysie jestem dumny. Publikowałem na tą okoliczność moje świadectwo pracy z Instytutu Pamięci Narodowej.
Na tejże liście jest także nazwisko Tadeusz Brożek – w jakim charakterze tam Pan widnieje?! Czy też był Pan kadrowym pracownikiem służb specjalnych, czy może wcielał się Pan w inne role?
Tytułuje mnie Pan złośliwie „towarzyszem”. Tak, służąc w wojsku byłem szeregowym członkiem PZPR z dwóch powodów. Po pierwsze ok. 98 % oficerów należało do partii, bo inaczej nie mogli nawet marzyć o karierze wojskowej. Po drugie chciałem należeć, ponieważ profile innych partii mi nie odpowiadały. Nigdy natomiast nie byłem w jakichkolwiek władzach partyjnych. Przeto tytułowanie mnie „towarzyszem” jest nieco przesadzone, ponieważ takich towarzyszy jak ja, było kilkanaście milionów.
Co do relacji z obchodów ćwierćwiecza samorządu nie będę odnosił się do złośliwości p. Brożka, wyjaśnię tylko wątpliwości związane z ocenami merytorycznymi. Impreza w Siemczynie nie była konferencją naukową z debatą i forum dyskusyjnym, lecz w zamyśle spotkaniem działaczy samorządowych i urzędników, na którym przy przysłowiowej kawie i ciastku będzie można powspominać o minionym 25-leciu.
W przedstawionych dokonaniach minionego okresu rzeczywiście najbardziej widoczne są osiągnięcia z okresu ostatnich lat (2002-2014), ponieważ właśnie w tym okresie sięgaliśmy po środki przedakcesyjne i unijne. To właśnie one, po zapewnieniu wkładu własnego (stąd zadłużenie gminy), pozwoliły na duże i potrzebne inwestycje (cdn.).
Piasek po raz trzeci
Niestety, po raz trzeci muszę zmieniać decyzję dotyczącą projektu pn. „Piasek znad morza”. W Kurierze majowym informowałem o rezygnacji z piasku z uwagi na koszty. Po rozpętaniu fali emocji przez radnego M. Czerniawskiego na forum Internetu i rozmowach w Starostwie, w Kurierze czerwcowym wyraziłem gotowość do przywiezienia piasku. Ale w międzyczasie okazało się, że z Ustki już nie można pozyskiwać piasku, a można go przywieźć z dalszej Łeby, co podroży koszty transportu, w sumie do ok. 40 tys. zł. Po konsultacjach Rady Miejskiej ze Starostą Drawskim po ostatniej czerwcowej sesji RM, zdecydowano, iż przywieziemy piasek z Ustki po sezonie turystycznym, kiedy będzie już dostępny, wykorzystując dotację w wys. 15 tys. zł przyznaną przez Radę Powiatową. W takcie kolejnych internetowych dyskusji i polemik okazało się, że można pozyskać piasek „morski” z Mielenka w cenie 3-4 krotnie niższej, niż ten znad morza. Jest on biały, nie pyli, bez zanieczyszczeń mechanicznych i biologicznych, a kiedyś też znajdował się w morzu.
Dni Czaplinka były dobrym czasem i platformą do wymiany poglądów dotyczących piasku. Okazało się, że wielu zwolenników piasku głosujących w Internecie za jego przywiezieniem, zmieniło zdanie, kiedy dowiedzieli się o kosztach. Wielu mieszkańców jest za piaskiem z Mielenka, który już od dawna jest dowożony do piaskownicy w naszym Przedszkolu!
Aby władze naszej gminy (Radni i Burmistrz) nie były dalej przedmiotem kpin w gminie i poza nią, aby nie były posądzone o niegospodarność, podjąłem ostateczną decyzję o rezygnacji z piasku znad morza, na rzecz piasku morskiego z terenu naszego powiatu. Takie rozwiązanie zapewni w przyszłym sezonie turystycznym, po modernizacji plaży, piasek o znakomitych właściwościach użytkowych, a pieniądze za jego sprowadzenie pozostaną w naszym powiecie.
(m.cdn.)
Kurier Czaplinecki - Nr 106, czerwiec 2015
KURIER CZAPLINECKI - miesięcznik lokalny, kolportowany bezpłatnie, dostępny w formie elektr.: www.kurierczaplinecki.dsi.net.pl; www.dsi.net.pl; www.czaplinek.pl. Tel. redakcji 603 413 730, e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.. Redaguje Zespół. Wydawca: Stowarzyszenie Przyjaciół Czaplinka.
Dodatkowe informacje
- ISSUU
Kurier Czaplinecki - Nr 105, maj 2015
KURIER CZAPLINECKI - miesięcznik lokalny, kolportowany bezpłatnie, dostępny w formie elektr.: www.kurierczaplinecki.dsi.net.pl; www.dsi.net.pl; www.czaplinek.pl. Tel. redakcji 603 413 730, e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.. Redaguje Zespół. Wydawca: Stowarzyszenie Przyjaciół Czaplinka.
Dodatkowe informacje
- ISSUU
