:

Wyświetlenie artykułów z etykietą: Jezioro Drawsko

piątek, 29 kwiecień 2016 16:17

WORLDtechnix dokłada 5tys zł do nagrody za U-Boota

WORLDtechnix, światowa firma mająca siedzibę w Złocieńcu – podbija stawkę o kolejne 5 tysięcy złotych. Deklaruje także pomoc techniczną przy wydobyciu wraku „U-Boota”, jeśli zajdzie taka potrzeba.

W czwartek 28 kwietnia firma reprezentowana przez Roberta Jandę, Konrada Kiełbasę oraz Jakuba Jandę dołączyła w siedzibie Starostwa Powiatowego w Drawsku Pomorskim do grona sponsorów nagrody głównej w Akcji Eksploracyjno – Historycznej „Jezioro Tajemnic”. 

- Jestem przekonany, że nagroda osiągnie pułap nawet 100 000 złotych – powiedział tuż po podpisaniu dokumentów Starosta Stanisław Kuczyński. 

Firma WORLDtechnix specjalizuje się w kompleksowych usługach demontażu, relokacji oraz montażu maszyn, instalacji przemysłowych, linii produkcyjnych oraz obiektów przemysłowych. Działa w krajach Europy, Azji, a także Ameryki Północnej i Południowej, umożliwiając swoim klientom relokację maszyn w każde wybrane miejsce. Poza kompleksową relokacją wykonuje także wszelkie usługi związane z modernizacją parku maszynowego w przedsiębiorstwach.

Przypomnijmy: dotychczasowymi sponsorami nagrody za odnalezienie i wydobycie wraku historycznego okrętu podwodnego z okresu II wojny światowej lub wcześniejszego są: Powiat Drawski, Gmina Czaplinek, Kabel Technik Polska sp. z.o.o., Hotel „Pałac Siemczyno” wraz z Henrykowskim Stowarzyszeniem w Siemczynie, ECN – Systemy Nurkowe z Drawska Pomorskiego oraz World Technix ze Złocieńca.

 

 

Dział: Czaplinek
poniedziałek, 25 kwiecień 2016 15:42

U-Booty… serwowane w restauracji Stary Drahim

JEZIORO TAJEMNIC. Miło nam poinformować o pierwszej inicjatywie kulinarnej związanej z Akcją „Jezioro Tajemnic”. W karcie dań tytułowej restauracji położonej w pięknym zakątku nad jeziorem Drawsko widnieje logo naszej akcji i pewne tajemnicze danie.

  • - Pomyślałem, iż wypada powiadomić Starostwo o tym, że  w  związku z akcją  Jezioro Tajemnic  i poszukiwaniu U- Botów (…), postanowiłem włączyć się do akcji jako restauracja – mówi Ryszard Swęd, właściciel. - Można te U-Booty znaleźć w menu restauracji Stary Drahim, w Starym Drawsku. 

Jak wskazuje pan Ryszard, jest to danie typowo rybne z nawiązaniem do jeziora i wody.

  • - Myślę, że wygląda smakowicie, a smakuje jeszcze lepiej niż wygląda – dodaje. 

Ekipa „Jeziora Tajemnic” gratuluje pomysłu i inicjatywy. Do firmy powędruje także Certyfikat Uczestnika Akcji! Prosimy o nadsyłanie historycznych zdjęć, pocztówek lub informacji o innych pamiątkach – pokażmy, jak wyglądało STARE Drawsko!

Dział: Czaplinek

Mariusz Kurowski w imieniu firmy ECN – Systemy Nurkowe z Drawska Pomorskiego podpisał porozumienie o współpracy z Powiatem Drawskim w ramach Akcji Eksploracyjno – Historycznej „Jezioro Tajemnic”. Firma nie tylko podniosła pulę nagrody za wydobycie i przekazanie Starostwu Powiatowemu wraku historycznego okrętu podwodnego o kolejne 5 tys. zł, ale także ufundowała skafander nurkowy, który będzie nagrodą za najlepszą nadesłaną relację z nurkowania na wrakach z jeziora Drawsko.
Podpisanie porozumienia odbyło się 15 kwietnia br. w siedzibie firmy ECN Systemy Nurkowe w Drawsku Pomorskim przy ul. Sobieskiego 6. Wydarzeniu towarzyszyła m.in. kamera Telewizji Polskiej, która zbiera materiały do ogólnopolskiego reportażu na temat Akcji. Reportaż ma zostać wyemitowany 14 maja br. w TVP 3.
Nagroda rzeczowa w postaci profesjonalnego kostiumu nurkowego ma wartość ok. 5,5 tys. zł. Będzie to bardzo atrakcyjny laur za najlepszą nadesłaną przez osobę indywidualną relację z nurkowania na jakichkolwiek wrakach (łodziach, jachtach lub innych) spoczywających na dnie jeziora Drawsko. Relacja obejmować ma zarówno tekst, jak i dokumentację fotograficzną lub filmową, wraz z podaniem przybliżonych współrzędnych wraków. Konkurs zostanie niebawem ogłoszony i potrwa do końca listopada 2016 r., po czym nastąpi uroczyste wręczenie nagrody. Kostium nurkowy zostanie dopasowany do osoby zwycięzcy, w zależności czy będzie to kobieta, czy mężczyzna.
Po co Starostwu namiary na wraki?
- To nie tylko wspólne odkrywanie tajemnic potężnego jeziora Drawsko – tłumaczy Starosta Stanisław Kuczyński. - Współrzędne są nam potrzebne do opracowania mapy wraków. Ta, będzie przydatna zarówno ze względów bezpieczeństwa, ale także jako nowy produkt turystyczny. Nie wszyscy muszą latać nad Morze Czerwone, by ponurkować na wrakach. Jezioro Drawsko jest bardziej pasjonujące, bo tak naprawdę – ciągle nieodkryte.
Przyszła konkursowa nagroda - suchy skafander firmy Bare, model Trilam Tech Dry ufundowany przez drawską firmę ECN Systemy Nurkowe wykonany jest z ekskluzywnego trójwarstwowego trylaminatu. Specjalnie zaprojektowany teleskop połączony z pasem krocznym i systemem szelek daje nam idealne dopasowanie i doskonały komfort pod wodą. Suche skafandry BARE są legendarne z powodu ich wytrzymałości i długowieczności. Ponadto BARE oferuje 30 letnią  gwarancję na łączenia w swoich suchych skafandrach oraz dwa lata na materiał.  

 

Dział: Czaplinek

Łukasz Ogiński z Bazy Nurkowej „OCTO” nad jeziorem Drawsko nadesłał zdjęcia ze skanowania dna tego akwenu. Grupa nurków pracowała na jeziorze m.in. w ostatni weekend (9 kwietnia 2016 r.). 

Jeszcze nie wiemy, czym są zagadkowe przedmioty widoczne na dostarczonych obrazach. Z niecierpliwością czekamy na kolejne ustalenia!

Zachodniopomorskie centrum techniki nurkowej rozpoczęło swoją działalność w marcu 2005r. Głównym celem firmy jest rozpropagowanie nurkowania jako formy turystyki i rekreacji. Szkolenia nurkowe prowadzone są w systemie padi. Baza nurkowa OCTO znajduje się w Czaplinku nad jeziorem Drawsko, na terenie Ośrodka Wypoczynkowego „Drawtur".

 

Dział: Czaplinek
poniedziałek, 11 kwiecień 2016 22:21

Co już wiemy o LO? Czy po Drawsku pływała wielka łódź?

JEZIORO TAJEMNIC. Jedna z teorii sytuuje w stojącym nad jeziorem Drawsko budynku Liceum Ogólnokształcącego miejsce stacjonowania obsady jednostki szkoleniowej Kriegsmarine. Miałaby ona funkcjonować tam pod płaszczykiem innej działalności w czasie ostatniej wojny światowej. Co już wiemy na podstawie ogólnodostępnych informacji? Usystematyzował to dla nas Zbigniew Januszaniec z Czaplinka, którego relację zamieszamy poniżej. Ciekawostką jest wzmianka o używanej przez Niemców ogromnej łodzi motorowej. Czy ktoś podsiada jej zdjęcie? Prosimy o kontakt!

Relacja: 

Wśród archiwalnych dokumentów z pierwszych lat powojennych, na szczególną uwagę zasługują dwa bardzo ciekawe dokumenty. Jest to informacja burmistrza Czaplinka Kazimierza Krupińskiego za okres od 27 marca 1946 r. do 30 czerwca 1950 r. oraz sprawozdanie tegoż burmistrza, obejmujące lata 1945 -1950. W sprawozdaniu tym znajdujemy m.in. taki oto fragment:

 „Dla młodzieży objętej organizacją »Służba Polsce« wyremontowano budynek w parku miejskim przy ul. Drahimskiej, wydzierżawiony obecnie na lat 20 dla Komendy Głównej S.P. na Ośrodek Wyszkolenia Żeglarskiego. Dla tejże organizacji Zarząd Miejski przekazał po samorządzie niemieckim 60-osobową łódź motorową za zwrotem poniesionych kosztów remontu”. 

Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że ta część sprawozdania dotyczy budynku, w którym obecnie mieści się czaplineckie Liceum Ogólnokształcące. Budynek ten jest obecnie przypisany do ul. Parkowej. Przytoczony wyżej cytat wypełnia lukę w ogólnie dostępnej wiedzy o historii budynku LO. Do tej pory wiedzieliśmy, że za czasów niemieckich budynek ten najpierw pełnił funkcję turystycznego schroniska młodzieżowego (źródła: Martin Reepel, „Pommern. Das Handbuch für Reisen und Wandern im Pommernland” Szczecin, 1932, str. 201; Władysław Piotrowicz, Czaplinek – dawniej Tempelburg na pocztówkach”, Słupsk 2010, str. 156), a później był siedzibą miejscowej placówki młodzieżowej paramilitarnej organizacji Hitlerjugend (źródło: „Stadtplan von Tempelburg” z końca lat trzydziestych XX w.). Wiadomo było również, że w 1962 roku budynek ten został przejęty przez Szkołę Podstawową, a w 1965 roku utworzono w nim filię szczecineckiego LO, która dała początek samodzielnemu Liceum Ogólnokształcącemu utworzonemu w 1967 roku.  Z relacji długoletnich mieszkańców Czaplinka wiedzieliśmy ponadto, że przed przejęciem budynku przez Szkołę Podstawową, pełnił on przez pewien czas funkcję zakładowego obiektu kolonijnego. Dzięki sprawozdaniu burmistrza Krupińskiego wiemy więcej. Ale jeszcze nie wiemy wszystkiego. 

2016-04-11 Co już wiemy o LO?

Utworzona w 1948 roku „Służba Polsce” była polską państwową organizacją paramilitarną przeznaczoną dla młodzieży w wieku 16 – 21 lat. Została rozwiązana w 1955 roku. Co działo się po 1955 roku w budynku czaplineckiego LO? Częściową odpowiedź na to pytanie znajdujemy w kronice Piotra Kasprowicza i Wiesława Krzywickiego pt. „Polska naszych dni czyli rzecz o Czaplinku 1286 -1986”. W kronice tej znajduje się m.in. relacja Piotra Kasprowicza z pełnienia przez niego w latach 1661 – 1964 funkcji przewodniczącego Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Czaplinku. Napisał on m.in.: „Trzeba było wygrać rozprawę w arbitrażu odzyskania obiektu zwanego Plażą i budynku pod szkołę, a oba obiekty użytkowali na kolonie letnie „Tamel” [z Tarnowa – przyp. Zb. J.] i WPHTO – Łódź. W czasie arbitrażowej karuzeli przewodniczący Wrona straszył mnie, że wszystkie koszty zapłacę, gdyż przegram. Wyszło inaczej. W sprawie obiektu na szkołę dopomógł mi tylko poseł Maciechowski no i moja bezczelność. Inaczej by nic nie wyszło.”. W tym miejscu pragnę wyjaśnić, że „budynek pod szkołę” to, oczywiście, obiekt dzisiejszego LO, natomiast „obiekt zwany Plażą” - to rozebrany w latach siedemdziesiątych drewniany pawilon przy plaży miejskiej, zwany potocznie „podkową”. „Przewodniczący Wrona” to, jak się domyślamy,  powiatowy zwierzchnik Piotra Kasprowicza. Jak wynika z zapisów w kronice, Piotr Kasprowicz wygrał rozprawę arbitrażową i odzyskał dla miasta budynek, w którym obecnie znajduje się Liceum Ogólnokształcące. Nadal nie wiemy, jak doszło do tego, że budynek wydzierżawiony organizacji „Służba Polsce” stał się zakładowym obiektem kolonijnym. To, że obecnie służy on czaplineckiemu szkolnictwu, zawdzięczamy staraniom i niepokornej postawie Piotra Kasprowicza. 

Przy okazji dodam, że według relacji uzyskanej od długoletniego działacza PTTK  - Pana Bogdana Stępińskiego, pochodzący z 1937 roku drewniany pawilon przy plaży miejskiej rozebrany został w latach siedemdziesiątych, ponieważ zamierzano wybudować w tym miejscu nowy obiekt. Zamiaru tego, jak wiemy, nie udało się zrealizować.

2016-04-11 Co już wiemy o LO?
Dział: Odkrywcy

Kolejne doniesienie dotyczące poszukiwań w jeziorze Drawsko. Czy ktoś już próbował wyciągnąć zatopione obiekty?

We wspomnieniach pragnącego zachować anonimowość mieszkańca Czaplinka odżywa przełom lat 50. i 60., gdy był dzieckiem. Wówczas to, wędrując wraz z kolegą nad brzegiem w okolicach dzisiejszego ośrodka „Drawtur” natknęli się na wyrzucone na brzeg i pozbawione gazu balony. Skąd one się tam wzięły? Trudno dociec. Wiadomo jednak, że naprzeciw tego miejsca lokalizowana jest największa głębia jeziora. Ówcześni chłopcy porzucili znalezisko, bojąc się kłopotów z Milicją. Co ciekawe, jedną z metod wydobywania ciężkich przedmiotów z dna jest przytwierdzenie ich do balonu, który później przy pomocy rur i sprężarek napełnia się powietrzem. Kto ostatecznie znalazł balony?

Drugą interesującą wiadomość otrzymał Dyrektor Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych w Czaplinku Robert Patrzyński. Według niej byli świadkowie osobliwego wydarzenia z lat 50-tych. Wojsko (trudno powiedzieć polskie, czy radzieckie) miało podobno podnieść wówczas z dna dwa wraki niewielkich łodzi podwodnych, natomiast trzeci (sic!) pozostawiono, ponieważ zaryty był zbyt głęboko w mule. W pewnym sensie więc, obie informacje są zbieżne.

Tu przypomnieć należy, że według badań Doktora Nauk o Ziemi Andrzeja Osadczuka, w niektórych miejscach jeziora Drawsko warstwa osadów sięgać może nawet 15 metrów (!). W tych warunkach, niektóre jego rejony mogą pozostać na zawsze niedostępne... 

Czy osobom wykorzystującym balony chodziło o wydobycie artefaktów związanych z działalnością Kriegsmarine w obrębie akwenu i jego okolic? Nie wiadomo. Jak dotąd natrafiamy na coraz liczniejsze poszlaki wskazujące na sporą aktywność tej formacji wojskowej w dawnym Tempelburgu. 

Przypomnijmy: w wykładzie inaugurującym Akcję „Jezioro Tajemnic”, prof. dr hab. Maciej Franz poinformował słuchaczy, że ośrodek szkoleniowy „podwodniaków” istniał w czasie ostatniej wojny światowej również nad jeziorem Maggiore w północnych Włoszech. Jego działalność była tajna, a prawdziwy charakter został ukryty poprzez nadanie mu pozorów zupełnie innego rodzaju działalności. Informacji tej próżno szukać było w Internecie, dopiero poszukiwania w starych papierowych archiwach przyniosły te dane. Co jeszcze? Zapalnikiem Akcji był guzik od płaszcza marynarza Kriegsmarine, znaleziony na terenie Czaplinka na przełomie października i listopada 2015 r. przez jedną z amatorskich grup eksploracyjnych. W „chwilę” później poinformowano nas o odnalezieniu modelu torpedy. Niedawno ujawniono znalezisko w postaci odznaki przyznawanej załogom kutrów torpedowych Kriegsmarine. Według przekazanych i wyemitowanych w TVP informacji, ich załogi ćwiczyć miały na jeziorze Drawsko, by następnie zostać przeniesione do Świnoujścia. Wiemy już także, że na liczącym prawie 2000 ha akwenie pływały w celach szkoleniowych niemieckie duże tzw. Dezety, nazywane niekiedy jachtami szkoleniowymi Kriegsmarine. Mamy też „białą plamę” w historii budynku dzisiejszego liceum przy ulicy Parkowej, tuż nad jeziorem Drawsko, uznawany w funkcjonującej w Czaplinku legendzie miejskiej za tajny ośrodek szkoleniowy załóg miniaturowych łodzi podwodnych. Budynek w 1939 r. został zajęty przez wojsko i od tej pory ślad w jego się historii się urywa... 

Ile w opowieściach z lat 60-tych, przytoczonych na początku tego artykułu, jest prawdy i czy są inni świadkowie tych wydarzeń? Czekamy na Wasze bezcenne doniesienia: jeziorotajemnic.pl/zglos-informacje

PS.: Pojawiły się kolejne sensacyjne doniesienia, które postaramy się przy pomocy Czytelników krok po kroku wyjaśnić.

Dział: Czaplinek
środa, 30 marzec 2016 19:06

Jak u-boot trafił do jeziora Drawsko?

JEZIORO TAJEMNIC. Jeżeli prawdą jest, że w głębinie spoczywa przynajmniej jeden wrak ćwiczebnego okrętu podwodnego, zagadką pozostaje w jaki sposób w to miejsce dotarł. Odpowiedzią może być zapomniana linia kolejowa Czaplinek – Jastrowie. Linia zniknęła w 1945 r. Pojawiają się także doniesienia, że jakiś rodzaj szynowej pochylni miał także wchodzić w głąb jeziora. 

Okręty podwodne typu „Seehund” (Foka) miały długość ok. 12 m. Nie było więc technicznego problemu, aby ich transport odbywał się na przykład koleją (fot. 1, 2). Wiadomo, że także i pełnowymiarowe u-booty transportowano przy pomocy ciężarówek, czy wagonów. Niejednokrotnie przewożone były w częściach, okryte brezentem, by nie wzbudzać sensacji i zamaskować ładunek przed rozpoznaniem lotniczym. Czy Kriegsmarine również mogło wykorzystywać „zaginiony” odcinek kolejowy z Jastrowia w kierunku Czaplinka? Jakie było jego przeznaczenie w czasie wojny?

Ze wspomnianego torowiska (fot. 3) do dziś nie pozostało wiele. W niektórych miejscach widoczny jest tylko nasyp. W innych, zagubionych wśród lasów, odnaleźć można betonowe i stalowe elementy. Odpowiedź na pytanie, co tamtędy transportowano, częściowo przynieść mogłyby badania terenowe wzdłuż dawnych torów. W takich miejscach zawsze pozostaje jakiś ślad: zawieruszone osobiste drobiazgi, odznaczenia, fragmenty jakichś instalacji lub urządzeń.

Natomiast wspominana pochylnia wymieniana jest w kontekście między innymi budynku dzisiejszego Ośrodka Sportów Wodnych (fot. 4 i 5). Podobno jeszcze kilkadziesiąt lat po wojnie były tam jej fragmenty w postaci szyn, które prowadziły dość daleko w głąb jeziora, przy wykorzystaniu bardzo łagodnie opadającego w tym miejscu dna. Brak jest dokumentacji fotograficznej tej instalacji. Podobne urządzenia służą najczęściej do wodowania dużych obiektów pływających (fot. 6). Tu także konieczne są badania. Być może do dziś, jakiś fragmenty podwodnych torów znajdują się pod warstwą osadów dennych.

Prosimy o wszelkie informacje w tej sprawie. jeziorotajemnic.pl/zglos-informacje/ 

2016-03-30 Jak uboot trafił do drawska
Fot. 1: Mini u-boot na wagonie kolejowym. Zdjęcie modelu pochodzi z serwisu schmidt-wissen.de
 
2016-03-30 Jak uboot trafił do drawska
Fot. 2: Transport samochodowy zamaskowanego okrętu podwodnego. Zdjęcie pochodzi z serwisu solobuceo.wordpress.com
 
2016-03-30 Jak uboot trafił do drawska
Fot. 3: Mapa Tempelburga z linią kolejową Czaplinek – Jastrowie.
 
2016-03-30 Jak uboot trafił do drawska
Fot. 4: Budynek Ośrodka Sportów Wodnych, stan obecny. Z archiwum Gminy Czaplinek.
 
2016-03-30 Jak uboot trafił do drawska
Fot. 5: Obecny OSW na historycznej pocztówce z początku ub. wieku. Z archiwum Gminy Czaplinek.
 
2016-03-30 Jak uboot trafił do drawska
Fot. 6: ORP "Orzeł" tuż po zjeździe z pochylni w czasie wodowania 15 stycznia 1938 r. w stoczni Vlissingen. Zdjęcie pochodzi z archiwum Narodowego Archiwum Cyfrowego.

 

Dział: Czaplinek

Okres świąt wielkanocnych to doskonały czas dla kłusowników szczupaka. Niestety jest on w okresie tarła. Do walki z kłusownikami stanęli strażnicy ze Społecznej Straży Rybackiej Powiatu Drawskiego - wczoraj przesłali nam materiały z tych działań. 

47 społecznych strażników 

Działania społecznej straży rybackiej_9

W powiecie drawskim działa Społeczna Straż Rybacka. Społecznic - strażnicy, a jest ich aktualnie 47 działają na terenie jezior powiatu drawskiego. Są oni podzieleni na kilka grup. Poświęcają swój prywatny czas i monitorują jeziora w poszukiwaniu nielegalnych sieci, wędkarzy bez odpowiednich uprawnień. Reagują też na pozostawione nielegalnie śmieci.  

Strażnicy ściągnęli kilkadziesiąt sieci 

Działania społecznej straży rybackiej_14

W ostatnim czasie strażnicy z SSR przeprowadzili akcje na jeziorze Drawsko, Kaleńskie i Komorze oraz innych. Efektem tego jest ściągnięcie kilkudziesięciu nielegalnych sieci, w które złapały się między innymi szczupaki w okresie tarła. Materiał wideo z akcji można obejrzeć poniżej. Złapane w sieci ryby zostały przez strażników wypuszczone. 

To realny cios dla kłusowników. Koszt jednej sieci zaczyna się od 300 złotych co po pomnożeniu przez dużą ilość ściągniętych w ostatnim czasie daje spore straty dla tych złodziei - informuje DSI jeden ze strażników, który chce pozostać anonimowy. 

Współpracują ze Strażą Miejską i Gospodarstwem Rybackim 

Działania społecznej straży rybackiej_15

Naszego rozmówcę zapytaliśmy jak wygląda współpraca ze służbami.  

Rozpoczęliśmy współpracę ze strażami miejskimi z Czaplinka i Złocieńca a także z Gospodarstwem Rybackim w Złocieńcu, podejmujemy rozmowy z GR w Czaplinku. Do tej pory zajęte od kłusowników sieci przekazywaliśmy do okręgu PZW w Koszalinie. Teraz będziemy mogli przekazać gospodarstwu rybackiemu. Burmistrzowie z Czaplinka i Złocieńca zapewnili nas, że otrzymamy wsparcie od miejskich straży tych gmin. - Informuje strażnik. 

A co w przypadku bezpośredniego spotkania z kłusownikami ?  

Działania społecznej straży rybackiej_10

Zdajemy sobie sprawę z ryzyka. Oni starają się jednak nas bardzo unikać - z wiadomego powodu. Wzywamy wtedy służby mundurowe i od nich oczekujemy działania. Kłusownicy nas znają więc czasem dostajemy groźby.  

Mogą więcej 

Naszym marzeniem jest doposażenie się w sprzęt nokto i termowizyjny - wartość takiego urządzenia to kilkanaście tysięcy złotych jednak pozwoli nam na obserwację kłusowników z kilkuset metrów i dużo większą skuteczność. - opowiada społecznik. Zaopatrzyliśmy się w łodzie i odpowiednie ubrania jednak w przypadku takiego sprzętu liczymy na sponsora. Rozkręcamy się, a naszym motorem jest nowy Komendant SSR

Dodatkowe informacje

  • Film
Dział: Czaplinek
piątek, 11 marzec 2016 14:59

Podwodny poligon, cz. III

JEZIORO TAJEMNIC. Jak mogło dojść do tego, że przybrzeżny fragment terenu o dużej powierzchni nagle znalazł się pod wodą?  

Według ustaleń naukowców, na głębokości 16 metrów w Zatoce Manewrowej jeziora Drawsko znajduje się nienaturalnie płaska przestrzeń o powierzchni aż 80 x 60 m, która mogła stanowić plac manewrowy wojska wspominany w lokalnej legendzie miejskiej.  

Czy to możliwe? Zdarza się, że podobne zjawiska zachodzą wskutek lokalnego wstrząsu tektonicznego. Tak mogło być i w tym przypadku, jednak nie jest wykluczone, że do zdarzenia tego przyczynił się sam człowiek. Jak wskazuje dr nauk o Ziemi Andrzej Osadczuk, który odkrył podwodny plac przy pomocy sonaru, „w sytuacji, gdy stromo nachylony stok jest w stanie równowagi chwiejnej, nawet niewielki impuls może spowodować jego osunięcie się. W tym przypadku takim impulsem mogła być na przykład salwa armatnia oddana na wojskowym placu ćwiczeń. Jest to o tyle prawdopodobne, że w opowieściach o tym wydarzeniu pojawiają się wzmianki, jakoby miało ono mieć miejsce w noc sylwestrową.”. 

W Starostwie Powiatowym w Drawsku Pomorskim także poczyniono pewne ustalenia. Z map glebowo – rolniczych dotyczących tego obszaru wynika, że wokół Zatoki Manewrowej przeważa podłoże o charakterze gliniastym. Mogło ono sprzyjać osunięciom. 

- Wciąż brakuje rzetelnego źródła historycznego, choćby wzmianki w lokalnej kronice czy gazecie z tamtych lat – mówi dr Osadczuk. - Szukałem kiedyś w Izbie Muzealnej w Czaplinku, ale na nic nie natrafiłem. Podsunąłem temat także kilku znajomym, którzy mają do czynienia z archiwami, w tym także w Berlinie. Ale jak dotąd, bez rezultatu. 

Oczywiście, czekamy na informacje!  

 

Fot.: Mapa glebowo – rolnicza. Starostwo Powiatowe w Drawsku Pomorskim.

Fot.: Mapa glebowo – rolnicza. Starostwo Powiatowe w Drawsku Pomorskim. 

Dział: Czaplinek
wtorek, 08 marzec 2016 23:03

15 tysięcy za u-bota już oficjalnie

Kilka dni temu informowaliśmy, że Starosta Drawski Stanisław Kuczyński zaprosił do udziału w projekcie Andre Gerstnera – CEO KTP. Informoacja cieszyła się dużą popularnością i w kilka dni przeczytano ją ponad 1300 razy. 

Dziś Starostwo Powiatowe poinformowało, że Kabel Technik Polska - jeden z największych pracodawców województwa zachodniopomorskiego - podbił nagrodę za „u-boota”.  

7 marca w Gabinecie Starosty Drawskiego odbyło się uroczyste podpisanie deklaracji zwiększenia puli nagrody za wydobycie z jeziora Drawsko i przekazanie w uzgodniony sposób Starostwu Powiatowemu w Drawsku Pomorskim wraku historycznej łodzi podwodnej z okresu II Wojny Światowej lub wcześniejszego.  

Pulę nagrody o kolejne 5 tys. zł podniósł Kabel Technik Polska sp. z.o.o. Podpis pod dokumentem w imieniu spółki złożył Prezes André Gerstner. 

KTP wchodzi w skład grupy kapitałowej PKC Group. To nieustająco rozwijający się i jeden z największych pracodawców w regionie. W swoich działaniach koncentruje się na rozwiązaniach elektrycznych, w tym przede wszystkim na produkcji wiązek elektrycznych do samochodów ciężarowych, maszyn budowlanych i autobusów oraz na produkcji wiązek kablowych i  szaf sterowniczych dla przemysłu kolejowego i energetycznego.

Dział: Czaplinek

Wartość nagrody za znalezienie łodzi podwodnej w jeziorze Drawsko wkrótce zwiększy się o kolejne 5 000 zł. 7 marca o godz. 12:30 planowane jest uroczyste podpisanie dokumentu o zwiększeniu puli nagrody za wydobycie z jeziora Drawsko i przekazanie w uzgodniony sposób Starostwu Powiatowemu w Drawsku Pomorskim wraku historycznej łodzi podwodnej z okresu II Wojny Światowej lub wcześniejszego. Miejscem podpisania ma być Starostwo Powiatowe.

Czy będą kolejni sponsorzy ?

Pulę nagrody o kolejne 5 tys. zł podniesie Kabel Technik Polska sp. z.o.o. Podpis pod dokumentem w imieniu spółki złoży Prezes André Gerstner. 

Przypomnijmy, że 22 lutego Starosta Drawski Stanisław Kuczyński złożył wizytę w KTP, która wchodzi w skład grupy kapitałowej PKC Group.  Podczas wizyty w Czaplinku Starosta spotkał się z Prezesem KTP André Gerstnerem. Omówiono między innymi plany rozwojowe firmy i możliwości dalszego wzrostu zatrudnienia i rozbudowy zakładów. S. Kuczyński podtrzymał deklaracje dalszej pomocy dla firmy ze strony powiatu, w tym za pośrednictwem Starostwa oraz Powiatowego Urzędu Pracy. Jak widać nie tylko.

2016-03-03 Za znalezienie u-bota już 15 000 zł. Kabel Technik Polska dokłada do nagrody

Wcześniej 18 lutego starosta wizytował zakład przetwórstwa ryb w Złocieńcu. Jak zadeklarował Dyrektor zakładu Tomasz Saładziak, uruchomienie produkcji ma nastąpić jeszcze w tym roku. Pracę znajdzie praktycznie każdy chętny. Czy rozmawiano również o wsparciu projektu? To niestety jest owiane tajemnicą.

Na nagrodę składają się: Starostwo Powiatowe - 5000 zł, Gmina Czaplinek - 5000 zł, KTP - 5000 zł.

Dział: Czaplinek

Mamy to! Dzięki zaangażowaniu mediów w rozpowszechnianie informacji o Akcji, ciągle napływają nowe doniesienia. Starostwo Powiatowe otrzymało zdjęcie sprzed lat, przedstawiające skrzydło niemieckiego samolotu wojskowego wydobyte z jeziora Drawsko - informują autorzy wpisu na stronie akcji eksploracyjnej.

Zdjęcie nadesłał autorytet w dziedzinie poszukiwań podwodnych, Jerzy Janczukowicz. Pan Jerzy, to prezes Naukowego Koła Badań Podwodnych „Rekin”, instruktor nurkowania i szef klubu płetwonurków Politechniki Gdańskiej. Nurkował m.in. na bałtyckim wraku statku-grobowca „Wilhelm Gustloff”, który jak wskazał – jest dla nurków tym, czym dla alpinistów Mount Everest.

– Przesyłam (…) fotografię skrzydła samolotu wydobytego z jeziora przez rybaków sieciowych. Zdjęcie to otrzymałem od studenta, który w latach 80-tych przyjechał z Waszego terenu do Gdańska na studia. Niestety kursu nie skończył, w związku z czym żadnych danych Jego nie posiadam.

Pan Jerzy zapowiedział jeszcze jedną informację, której waga dla naszych poszukiwań może być znacznie większa.

 

Dział: Czaplinek

JEZIORO TAJEMNIC. Dziś rano (15.02.2016 r.) w Urzędzie Miejskim w Czaplinku Starosta Drawski Stanisław Kuczyński oraz Burmistrz Czaplinka Adam Kośmider podpisali porozumienie w sprawie nagrody za odnalezienie w jeziorze Drawsko i przekazanie Starostwu wraku historycznej łodzi podwodnej wzrosła do 10 tysięcy złotych. Urząd Miejski w Czaplinku dołożył 5 tysięcy

Podpisanie porozumienia nastąpiło w obecności Przewodniczącego Rady Powiatu Stanisława Mikołajczyka oraz Sekretarz Gminy Czaplinek Katarzyny Szlońskiej.

O nagrodę mogą ubiegać się uczestnicy akcji spełniający postanowienia jej regulaminu zamieszczonego na stronie internetowej jeziorotajemnic.pl, po złożeniu pisemnych oświadczeń o których mowa w regulaminie oraz przekazujący relacje w ramach uczestnictwa w sesji poszukiwawczej.

Pula może jeszcze wzrosnąć. W jaki sposób? Nagroda może zostać zwiększona o swoją wielokrotność dzięki deklaracjom przekazania darowizny w przypadku odnalezienia i przekazania okrętu podwodnego. Taką deklarację będą mogły złożyć przedsiębiorstwa, organizacje pozarządowe lub samorządy. W zamian staną się sponsorem Akcji i zyskują prawo do umieszczenia swojego logo oraz informacji o fakcie sponsoringu na stronie internetowej Akcji oraz w innych materiałach z nią związanych. Kto znajdzie i przekaże Starostwu wydobyty okręt podwodny, liczyć może także na specjalną statuetkę, którą zaprojektuje lokalny przedsiębiorca. Dedykowany kontakt dla sponsorów w tej sprawie, to adres: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript..

2016-02-15 Na poszukiwania U-bota coraz więcej pieniędzy.

Informujemy jednocześnie, że prawo do ubiegania się o nagrodę Starosty Drawskiego za odnalezienie i przekazanie wraku historycznej łodzi podwodnej mają osoby przestrzegające regulaminu zamieszczonego na stronie akcji. Poszukiwania, które nie są organizowane przez Powiat Drawski lub jego pełnomocników, nie uprawniają do nagrody.

W myśl podpisanego dzisiaj porozumienia, Gmina Czaplinek ma również pomóc w informowaniu o Akcji i zbieraniu informacji o zagadkach jeziora i jego najbliższych okolic. Informacje te mają być przekazywane do Starostwa Powiatowego, to zaś zajmie się ich upublicznianiem m.in. na stronie internetowej www.jeziorotajemnic.pl. Ponadto, strony zadeklarowały m.in. wolę wzajemnej partnerskiej promocji wspólnych działań naukowych i organizacyjnych oraz wolę stałej współpracy merytorycznej w zakresie organizacji badań historycznych zmierzających do odkrycia historii jeziora Drawsko wraz z przyległościami, a także organizacji wspólnych przedsięwzięć o charakterze naukowym i popularnonaukowym, związanych zwłaszcza z historią regionalną, w szczególności poprzez publikowanie prac naukowych i popularnonaukowych oraz działalność edukacyjną.

 

Dział: Czaplinek

ProNur Szkoła Nurkowania zajęła się poszukiwaniem łodzi podwodnej, która ma być dla Czaplinka tym czym jest złoty pociąg dla Wałbrzycha. Dziś prezentujemy pierwsze zdjęcia eksploracyjne z poszukiwań w toni jeziora Drawsko.

„Wstępnie podjęliśmy poszukiwania. W trakcie akcji znaleźliśmy 3 wraki łodzi wiosłowych. Poza tym cieszyliśmy się piękna wizurą. Jakiś czas temu wydobyliśmy starą drewnianą beczkę i oddaliśmy ją do muzeum w Czaplinku.” Opowiada Oskar Tkaczyk ze szkoły nurkowania ProNur. Teraz poszukiwania prowadzili nurkowie Emil Kozak i Sebastian Kukulski, bez których akcja nie mogła by się odbyć

Firma kolejną akcję planuje na 1 marca. Może być ona doskonałą przygodą dla zwolenników nurkowania. 

Szczegóły wydarzenia na Facebooku. A kontakt z firmą tutaj.

Dział: Czaplinek

O tym co się dzieje w sprawie akcji promocyjno-poszukiwawczo-historycznej realizowanej przez Starostwo Powiatowe w Drawsku Pomorskim pisać mieliśmy zamiar w następnym tygodniu. Jednak dziś dotarły do nas informacje, którymi warto się z Wam podzielić.

Wokół sprawy potencjalnego ubota zatopionego w głębinach jeziora Drawsko rozpętany został spory szum medialny. Informacje pojawiły się w mediach, w tym także w Teleekspresie. W tym czasie Zarząd Powiatu Drawskiego zdecydował o ufundowaniu nagrody. Dziś eksploratorzy informują o kolejnym tropie w tej zagadce

Niemiecka torpeda szkoleniowa znaleziona w Czaplinku

Dobiegły do nas informacje o niezwykłym znalezisku w Czaplinku. Znalazca jednak nie chce ujawnić swojej tożsamości.

Jeden z pasjonatów historii znalazł model torpedy. Sposób wykonania mosiężnego przedmiotu długości ok. 30 cm jest typowy dla lat czterdziestych ubiegłego stulecia. Powstał najprawdopodobniej na terenie ówczesnych Niemiec. 

Model w ocenie dr Łukasza Gładysiaka - popularyzatora historii II wojny światowej, do złudzenia przypomina model ćwiczebny i odwzorowuje z detalami prawdziwą torpedę używaną przez Kriegsmarine. To także kolejny ślad związany z ostatnim z globalnych konfliktów, który ujrzał światło dzienne

Czy znalezisko jest szczęśliwym trafem, a może przemyślaną kampanią? Czas pokaże.

Dział: Czaplinek
Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.
Polityka Prywatności
Jak wyłączyć cookies?   
ROZUMIEM