Wspomnienia osadnika: Jak Jan Fornal budował życie i biznes w powojennym Czaplinku
- Napisane przez DSI
Historia Jana Fornala to przejmujący zapis losów pokolenia, które na Ziemie Odzyskane przyjechało w poszukiwaniu nowego początku. Od dramatycznych wspomnień z czasów okupacji, przez pionierskie lata w Sikorach, aż po prowadzenie rozpoznawalnego sklepu z pamiątkami w czaplineckim rynku – pan Jan stał się świadkiem i współtwórcą historii regionu. Poznajcie opowieść o człowieku, którego pasja rzemieślnicza i pracowitość na stałe wpisały się w krajobraz powojennego Czaplinka.
Przełom nastąpił w sierpniu 1945 roku. Rodzina Fornalów, wraz z kilkoma innymi rodzinami z okolic Sannik, podjęła decyzję o wyjeździe na zachód. Podróż odbywała się w trudnych warunkach – najpierw furmankami do Kutna, a następnie transportem kolejowym w wagonach bydlęcych, w których przewożono cały dobytek i inwentarz żywy.
Film
Po przybyciu do Czaplinka rodzina osiedliła się w gospodarstwie w Sikorach. Przez pierwsze półtora roku dzielili oni dom z niemiecką rodziną rybaków. Choć początki koegzystencji były trudne, relacje z czasem uległy poprawie, a młody Jan szybko nauczył się podstaw języka niemieckiego, co ułatwiło kontakt z ówczesną gospodynią obiektu.
Edukacja Jana Fornala przebiegała wieloetapowo – od pierwszej klasy w Sannikach, przez szkołę w Sikorach, aż po ukończenie siódmej klasy w Czaplinku i naukę w szkole zawodowej o profilu elektrycznym. Po krótkim pobycie w Bydgoszczy, pan Jan wrócił w rodzinne strony, gdzie angażował się nie tylko zawodowo, ale i kulturalnie, występując w zespole teatralnym w Kluczewie.
Droga zawodowa Jana Fornala była różnorodna i dynamiczna. Pracował jako elektryk w Technicznej Obsłudze Samochodów w Czaplinku, był zatrudniony w zakładzie betoniarskim w Kaliszu Pomorskim, a przez sześć lat prowadził stację benzynową, która wówczas funkcjonowała w skromnej, drewnianej budce. Największą rozpoznawalność przyniósł mu jednak sklep z pamiątkami zlokalizowany przy czaplineckim rynku. Pan Jan nie tylko sprzedawał, ale i samodzielnie wytwarzał asortyment. W swoim zakładzie przy ulicy Pławieńskiej produkował z żywicy poliestrowej figurki krasnali oraz ptactwa, które trafiały do odbiorców w całym kraju.
Wspominając dawny Czaplinek, Jan Fornal wskazuje na ogromne zmiany urbanistyczne i społeczne. Pamięta targowicę konną w miejscu dzisiejszego pomnika z samolotem oraz dawny wystrój miejscowego kościoła. Przywołuje także atmosferę lat 50. i 60., gdy lokalne życie towarzyskie koncentrowało się wokół potańcówek z muzyką na żywo w „Pałacyku” przy ulicy Drachemskiej.
Obecnie, mimo przebywania na emeryturze, Jan Fornal pozostaje aktywny. Wraz z rodziną przekształcił dawne gospodarstwo w obiekt turystyczny, prowadząc w sezonie letnim pokoje gościnne dla odwiedzających region.
Dodatkowe informacje
-
.:



