Z obojętności do pomocy – historia psa, którego los odmieniła czujność i empatia
- Napisane przez DSI
Na trasie między Czaplinkiem a Mirosławcem przez wiele miesięcy widywano wychudzonego psa. Dopiero dzięki reakcji Doroty Zawielak i Bartka Olczyka zwierzę zostało zabezpieczone i otrzymało pomoc, której tak długo potrzebowało.
Bartek Olczyk opisał historię, która poruszyła wielu mieszkańców regionu. Od miesięcy na trasie Czaplinek–Mirosławiec widywano psa w bardzo złym stanie. Jak relacjonuje Dorota Zawielak, zwierzę było wychudzone, zaniedbane i potrzebowało natychmiastowej pomocy.
Mimo że – jak zauważa Olczyk – „setki, jeśli nie tysiące osób” mijały go każdego dnia, nikt nie zatrzymał się, by pomóc. Dopiero zaangażowanie Doroty Zawielak sprawiło, że pies został zabezpieczony i trafił pod opiekę osób, które postanowiły dać mu szansę na nowe życie.
Na apel o pomoc odpowiedziała również Marzena Makara, która zaoferowała bezpłatne strzyżenie psa. Po wizycie u groomera zwierzę trafi do weterynarza na badania i leczenie. Tymczasowo przebywa w domu Doroty Zawielak, gdzie będzie dochodzić do zdrowia w spokojnych warunkach.
Organizatorzy akcji poszukują dla psa domu stałego lub tymczasowego, a także osób, które chciałyby wesprzeć jego utrzymanie. Każda pomoc – finansowa lub rzeczowa – pomoże zapewnić zwierzęciu bezpieczeństwo, opiekę i godne życie, którego wcześniej mu zabrakło.
Zobacz nagrania z powiatu drawskiego
Jak podkreśla Bartek Olczyk, ta historia pokazuje, jak ważna jest wrażliwość i reakcja na cierpienie zwierząt – nawet jedno zatrzymanie się na drodze może uratować życie.
Dodatkowe informacje
-
.:



