Kiepskie nastroje mieszkańców w gminie Ostrowice – czyli o tym co słychać o pracy Komisarza

  • Napisane przez  DSI
Fot. Zdzisław Gładosz Fot. Zdzisław Gładosz

Niewiele informacji przekazuje urząd Komisarza Rządowego Marka Kukie swoim mieszkańcom. Ostatni komunikat na oficjalnej stronie urzędu pojawił się w styczniu a BIP w maju udostępniony został protokół z sesji. Jednak ten z lutego.
I to na zapisie z tego protokołu możemy wnioskować kiepskie nastroje mieszkańców. Zresztą poczytajcie sami.

  • Pani Anna Opala sołtys sołectwa Płocie: obiecał Pan spotkania w wioskach i na tym się skończyło.
  • Komisarz Rządowy Pan Marek Kukie wyjaśnił, że te spotkania będą pod warunkiem, że będzie wiedział, jakie są decyzje rządu odnośnie Gminy Ostrowice. Zaplanowane jest spotkanie z Panem Wojewodą w tą sobotę i nie ma na razie żadnych wiążących decyzji.
  • Pani Anna Opala sołtys sołectwa Płocie: mieszkańcy pytają nas, a co my mamy im mówić?
  • Komisarz Rządowy Pan Marek Kukie: Proszę Państwa, jakakolwiek decyzja byłaby podjęta, to nie jest prosta decyzja, niosąca za sobą pewne rozwiązania prawne, które należy przemyśleć dokładnie i tutaj pośpiech nie jest wskazany, bo to są nieodwracalne decyzje.
  • Pani Anna Opala sołtys sołectwa Płocie: może by Pan posłuchał głosu mieszkańców i miał jakieś wyobrażenie, bo oczywiście mamy różne poglądy na naszą gminę. Nie można się trzymać ani jednej strony, ani drugiej. Trzeba posłuchać co ich boli i z czym to się będzie wiązało. Czy zostajemy czy łączymy się z kimś, nie ważne, ale co ich ewentualnie może czekać, bo będzie dobrze, jak pójdziemy do Drawska, będzie źle, jak pójdziemy do Drawska - każdy ma różne poglądy.
  • Pani Bożena Kulicz sołtys Bolegorzyna: wkoło wioski z innych gmin działają, czy to „Działaj lokalnie”, czy organizują szkolenia, czy organizują „Mikołajki”, czy „Dzień kobiet”. My – zero. Sołtysi macie się odzywać. Ludzie naprawdę są zniechęceni i są głosy, że nasza gmina nie ma racji bytu. Proszę powiedzieć, skąd weźmiemy pieniądze, skąd podatki, skoro nie mamy przemysłu i nie będziemy mieli. Sam urząd gminy się utrzyma a my mieszkańcy co? I mieszkańcy mówią tak: podatki są podnoszone, zaraz pójdzie w górę woda, zaraz pójdą śmieci i na okrągło podwyżki, podwyżki i bieda dalej.
  • Komisarz Rządowy Pan Marek Kukie: sytuacja jaka jest, taka jest i Państwo doskonale wiecie, że ona powstawała przez lata takiej polityki a nie innej. Nie jest zadaniem Komisarza osądzanie byłego wójta. Musicie się Państwo uzbroić w cierpliwość, bo decyzja nie jest prosta i będzie nieodwołalna. Głos w konsultacjach społecznych na pewno będzie brany pod uwagę. Myślę, że głosy chyba rozkładają się mniej więcej po połowie: jedni za likwidacją gminy, jej przyłączeniem, inni za tym, żeby gmina została zachowana. Natomiast jest to bardzo ważny czynnik, ale też nie jedyny, który będzie brany pod uwagę.
  • Pani Anna Opala sołtys sołectwa Płocie: część ludzi nie wie z czym to się wiąże. Jeżeli nas połączą z jakąś gminą, to mieszkańcy nie wiedzą, jakie konsekwencje będzie przeciętny mieszkaniec ponosił albo odwrotnie przeraźliwie się boją, że już nic nie załatwią. Nie wiedzą. Jak się spytam mieszkańca, kiedy był w gminie – dwa lata temu, podatek sołtys przyniesie, nie ma potrzeby, ale musiałby dojeżdżać do Drawska. Pytam się kiedy ostatnio był w Drawsku - miesiąc temu, bo był w KRUS-ie, samochód musiał rejestrować i w Urzędzie Skarbowym. Wbrew pozorom trzeba pokazać co stracą a co zyskają. Gmina zostanie, to nie będzie żadnych inwestycji przez 50 lat, drogi będziemy mieli po kolana. Trzeba powiedzieć, że może zostać, ale jakie konsekwencje będą dla nas, dla mieszkańców, nie dla urzędników. Często mówią tak: „my tu cierpimy, mamy dziurawe drogi, a w gminie czy coś się zmieniło? Ciepło mają” Tylko powtarzam, to nie są moje opinie. Nikomu się krzywda nie stała, poza wójtem i też pensje bierze i sobie siedzi w ciepłym domku. To są głosy, które do mnie przychodzą. Niczego nie ma, nic się nie dzieje, bo nie ma środków na nic. Na projekty trzeba mieć wkład własny. Nie napiszę programu, bo nie ma. A są możliwości i można by było coś dla ludzi zorgan
  • Komisarz Rządowy Pan Marek Kukie: żeby było jak najmniej gdybań, domysłów, dlatego te wszystkie spotkania będą wtedy, kiedy będzie podjęta decyzja i wtedy będą Państwo informowani co dalej, co dla każdego z mieszkańców to oznacza. Bo teraz jeśli się spotkamy, to ja nie jestem w stanie Państwu powiedzieć czy idziemy w prawo, w lewo, czy prosto To nic nie wniesie do dyskusji.
  • Pani Anna Opala sołtys sołectwa Płocie: może Pan przekonać nieprzekonanych w jedną albo w drugą stronę. Zostaniemy jako gmina, dostaniemy 50 mln pożyczki, będziemy ją spłacać, ale ponieważ nie ma dochodów, nie będzie nic innego poza bieżącym funkcjonowaniem.
  • Komisarz Rządowy Pan Marek Kukie: dlatego to wszystko, co Pani mówi jest brane pod uwagę przy podejmowaniu decyzji.
  • Pani Anna Opala sołtys sołectwa Płocie: ja to wiem, ale musi Pan trafić do mieszkańca, bo ja nie wytłumaczę, że dla nich się generalnie nic nie zmieni poza tym, że będzie w dowodzie Burmistrz Drawska Pomorskiego. Tyle się zmieni. Zostanie, przykładowo, w tym budynku opieka społeczna, bo oni tak naprawdę przyjeżdżają do opieki społecznej, czy zostanie ktoś, kto od nich te papiery odbierze.
  • Komisarz Rządowy Pan Marek Kukie: na te wszystkie pytania będą udzielone odpowiedzi, ale w momencie decyzji.
  • Pani Elżbieta Kozłowska Dyrektor Zespołu Szkół: dzisiaj nikt nie wie, czy będzie tak, czy tak.
  • Pani Anna Opala sołtys sołectwa Płocie: dlatego się ludzie boją, my już czekamy naprawdę długo.
  • Pani Bożena Kulicz sołtys Bolegorzyna: chcemy, żeby to się już skończyło.
  • Pani Elżbieta Kozłowska Dyrektor Zespołu Szkół: ale to się nie skończy. Trzeba to ludziom powiedzieć. Obojętnie, jaka będzie decyzja podjęta, to to się nie skończy tak przez rok. Nawet gdyby do Monako nas przyłączyli, to też się nie zmieni, bo nie będą nam dawać pieniędzy o tak sobie.
  • Pani Bożena Kulicz sołtys Bolegorzyna: mieszkańców to nie interesuje. Mieszkańcy mówią: ja podatki płacę, mnie to nie obchodzi. Proszę przyjść i posłuchać, co mówią.
  • Komisarz Rządowy Pan Marek Kukie: magiczne słowo „ja płace podatki” - to tak nie działa. Nie są to pieniądze, które by wpływały w znacznym stopniu do budżetu i byłyby automatycznie przekazywane na inwestycje. Nie przekłada się ilość wpływów na koszt wykonanej danej rzeczy, czy usługi. W kwestii uporządkowania terenu i roli straży gminnej – te butelki same się nie rozbijają. Społeczeństwo takie jest, są osoby, które potrafią u siebie posprzątać a za płot wyrzucić. Strażnik będzie się pokazywał i będzie działał prewencyjnie. Przyjąłem wszystkie uwagi. To co najważniejsze, co dalej z gminą Ostrowice, niezwłocznie po uzyskani informacji wiążącej zostanie ona przekazana. Konsultacje społeczne to obligatoryjny obowiązek. One będą musiały zostać przeprowadzone, będziemy wiedzieć o czym mówimy i co się z tym wiąże.
  • Pani Anna Opala sołtys sołectwa Płocie: jak długo możemy czekać?
  • Komisarz Rządowy Pan Marek Kukie: nie jestem w stanie powiedzieć.

Powrót na górę

Moje konto

Więcej