Bliskie spotkania z wilkiem, czyli szczęście fotografa

  • Napisał 
Fot. Leszek Paradowski Fot. Leszek Paradowski

Leszek Paradowski, przedstawiać tego utytułowanego fotografa internautom DSI nie ma potrzeby. Światowej klasy fotografik jest naszym doskonałym „narzędziem” (mam nadzieję, że się nie obrazisz) promocji regionu. Zdjęcia zachwycają i są natchnieniem dla wielu innych oraz zwracają uwagę na nasze tereny. Leszek dostarcza także piękne obrazy do szeregu wydań i publikacji. 

Ostatni plener Leszka Paradowskiego nie mógł przejść niezauważony. Fotograf wybrał się, aby sfotografować Bielika, jednak spotkał na nim wilka. O to jak opisuje przepełniony emocjami po powrocie”

„Wczoraj pierwszy raz tej zimy wybrałem się na plener przyrodniczy z myślą o fotografowaniu bielików. Gdy kilka godzin siedziałem w mojej szmacianej czatowni, bez żadnych efektów i już miałem się zbierać do domu, nagle pojawił się on… Nie było czasu na jakiekolwiek rozmyślania i emocje. Pełen skupienia rozpocząłem fotografowanie, które trwało niespełna minutę. Po chwili wilk znikł z mojego pola widzenia jednak za moment usłyszałem, że jest tuż obok mnie za szmacianą ścianką czatowni. Ogarnął mnie strach. Sięgnąłem po straszaka, jednak po kilku sekundach mój model odszedł. 

Od kilku lat na Poligonie Drawskim obserwowałem tropy wilków, jednak nie myślałem, że nasze drogi kiedykolwiek się zejdą. Chyba jestem szczęściarzem…”

Leszek Paradowski jest artystą, który cały czas poszukuje nowych obrazów od fotografii przyrodniczej plenerowej, konceptualnej do grafiki. Wiele czasu poświęcił ptakom. Może dzięki temu spotkaniu będziemy częściej oglądać dzikie zwierzęta „ustrzelone” obiektywem naszego fotografa.

 

Powrót na górę

Moje konto

Więcej