| 2008-08-14 Wywiad z radną Genowefą Polak |
|
| Napisał: Zbigniew Dudor | |
| czwartek, 14 sierpień 2008 | |
|
Genowefa Polak - Radna Powiatu Drawskiego Kurier Czaplinecki: -Po otwarciu Domu Agnieszki, nie chciałem Pani bezpośrednio atakować kolejną rozmową z mediami. Sądzę, że chwila wytchnienia po tych wszystkich emocjach Pani się należała. Jednak nadszedł czas, by przybliżyć czytelnikom „Kuriera Czaplineckiego” sylwetkę naszej „Kobiety sukcesu”- chyba tak mogę o Pani powiedzieć? Genowefa Polak: Czy jestem „kobietą sukcesu”? Patrząc na to tak ogromne, wręcz karkołomne zrealizowane zadanie, można byłoby takim tytułem kogoś uhonorować. Ale to dotyczy mojej osoby. A ja nie czuję się taka. Rzeczywiście udało się zrobić coś dobrego dla drugiego, potrzebującego człowieka. Starałam się przez całe swoje minione lata życia pomagać innym, nie traktując tego jak coś wielkiego. K.Cz.: -Jak samopoczucie po 3 latach zmagań? Uczucie ulgi, że wreszcie koniec zakończony sukcesem, jakim niewątpliwie jest przekazanie kluczy dla Agnieszki do jej nowego domu? G.P.:- Tak, przyszło uczucie ulgi, że założony latem ub. roku termin zakończenia budowy został dotrzymany, że dokładnie na Dni Czaplinka mogliśmy zaprosić szanownych gości na wręczenie Agnieszce kluczy, że w obrębie tego trzeciego pozwolenia MSWiA na zbiórkę pieniędzy i darów, udało się zakończyć podstawowe prace, zapłacić prawie wszystkie faktury! Wszystko to poprzedzało setki pism, telefonów, rozmów ze sklepami, firmami, wykonawcami. K.Cz.: -Genowefa Polak - emerytowana nauczycielka, radna Rady Powiatu, członek Kiwanisu, a przede wszystkim „człowiek - orkiestra” budowy domu dla Agnieszki - tak postrzegam Panią jako przeciętny mieszkaniec Czaplinka. Proszę uzupełnić swoje dossier. G.P.:- Aby uzupełnić dossier dodałabym, że jestem mieszkanką Czaplinka od urodzenia, jestem czynnym harcmistrzem – członkiem Komendy Hufca ZHP Czaplinek, byłam przez 10 lat wicedyrektorem ówczesnej Szkoły Podstawowej na ul. Słonecznej, radną Rady Miejskiej w latach 1998-2002, Przewodniczącą Rady Miejskiej w latach 2002-2006, a obecnie wolą mieszkańców pełnię funkcję radnej Rady Powiatu. Razem z mężem wychowaliśmy troje dzieci, które zajmują dziś odpowiedzialne stanowiska zawodowe (dowódca zmiany w Państwowej Straży Pożarnej w Drawsku Pomorskim, kapitan żeglugi wielkiej we flocie handlowej Kanady, naczelnik wydziału edukacji w Starostwie Powiatowym) i 3 wspaniałych wnuków. A zainteresowania? To dobra książka, zwiedzanie zakątków tak w kraju jak i za granicą. K.Cz.: -Obecnie jest Pani radną Powiatu Drawskiego, poprzednio Przewodniczącą Rady naszej gminy, skąd się wzięło to zacięcie społecznikowskie u Pani? G.P.:- Należałoby się cofnąć do lat 70-90-tych, kiedy to pracowałam jako nauczyciel, potem nauczyciel - wicedyrektor. W tamtych latach każdy z nas dawał dzieciom z siebie bardzo wiele, nie oglądając się na godziny ponadwymiarowe, zajęcia pozalekcyjne. A ponieważ wychowałam się w dość licznej rodzinie chłopskiej – nie obca mi była ciężka praca na roli. Myślę, że największy wkład w kształtowanie mojej osobowości mieli moi nieżyjący już Rodzice. Przez wszystkie swoje dorosłe lata starałam się dostrzegać drugiego człowieka. K.Cz.: - Zakończył się proces przekazywania odpisu 1% od podatku na rzecz organizacji pożytku publicznego przez urzędy skarbowe. „Kurier Czaplinecki” szeroko propagował tą ideę. Jaki efekt finansowy on przyniósł dla „Kiwanisu” i jego podopiecznych? G.P.:- Jako członek, a zarazem skarbnik Kiwanis cieszę się, że jako jednemu z bardzo niewielu stowarzyszeń udało się sięgnąć po odpis 1% podatku. Na naszym koncie jest znaczna kwota, która będzie podzielona zgodnie z celami statutu oraz zgodnie ze wskazaniami podatników – darczyńców. Z Urzędów Skarbowych otrzymaliśmy środki pieniężne, a teraz napływają pisma wskazujące cele. K.Cz.: -Jaki jest Pani największy sukces i jaka największa porażka w pracy radnej? G.P.:- 10 lat pracy samorządowej nauczyło mnie „chodzenia po ziemi”. Myślę, że to, co zostało wykonane w naszej gminie w latach 1998-2006, a przez 2 ostatnie lata w naszym powiecie drawskim jest w jakiejś mierze i moim udziałem. A wiele dobrego wydarzyło się przez ten czas. Porażki? Nie widzę takich, bo nigdy nie miałam wygórowanych planów, bo nigdy nie obiecywałam „gruszek na wierzbie”. K.Cz.: -Jakie wg Pani najważniejsze zadania powinny być realizowane w najbliższej przyszłości w naszym powiecie? G.P.:- Wśród zadań, które powinny być zrealizowane priorytetowo to remonty kapitalne dróg powiatowych oraz poprawa stanu technicznego obiektów szkół ponadgimnazjalnych. K.Cz.: - A jakie jest Pani stanowisko w sprawie strefy ciszy na jez. Drawsko? G.P.:- Jestem za utrzymaniem strefy ciszy na jeziorze Drawsko. Takie też stanowisko reprezentowałam w czasie poprzedniej kadencji. Wprowadzenie kilku, kilkunastu skuterów wodnych, ścigaczy na te wody nie podniesie dochodów gminy i ośrodków wypoczynkowych, a na pewno przepędzi kajaki i mniejsze żaglówki. Przy dzisiejszych technicznych możliwościach Policji nie sposób będzie nad tym zapanować. K.Cz.: -Co Pani sądzi o „Kurierze Czaplineckim”? G.P.:- Od początku jestem czytelnikiem tego miesięcznika, z wielką uwagą czytam wszystkie artykuły, które przecież dotyczą naszej małej ojczyzny. Chciałabym też nadmienić, że i za oceanem „Kurier Czaplinecki” jest chętnie czytany. K.Cz.: Dziękuję za rozmowę życząc kolejnych sukcesów! Z radną rozmawiał Zbigniew Dudor Zwiastun 24 nr (jubileuszowego-2 lata!!!) "Kuriera Czaplineckiego" Dodaj do ulubionych
Powiadom znajomego
Czytań: 168 Trackback(0)
Komentarze
(0)
|
|
| Zmieniony ( niedziela, 17 sierpień 2008 ) |
| wstecz | dalej » |
|---|





