| Wiatraki z Głową |
|
| Napisał: Krzysztof Głowa | |
| sobota, 17 maj 2008 | |
|
Na XXII Sesji Rady Miejskiej w dniu 18 kwietnia wypowiedziałem się w sprawie lokalizacji farmy wiatrowej na terenie naszej gminy. Jak wszystkim wiadomo, obok firmy EPA i Gminy Czaplinek, jestem trzecią stroną, zainteresowaną tą sprawą. Stanowiska pierwszych dwóch uczestników postępowania są znane, chciałbym zatem zaprezentować swój punkt widzenia. Nikt nie ukrywa, że w tej sprawie chodzi o pieniądze, a przede wszystkim o to, kto, i ile ich weźmie. W ub.r. podpisałem z firmą EPA umowę dzierżawy gruntu pod 50 wiatraków, po 18 tys. zł za wiatrak. Jednak Gmina Czaplinek ograniczyła ilość wiatraków do 33, tłumacząc to nadrzędnością funkcji lotniska i uwarunkowaniami Energetyki. Ile ja będę z tego miał? 33 szt. x 18 tys. zł = 594 tys. zł, z tego obligatoryjnie 40% podatku do Urzędu Skarbowego, z czego część trafi do Gminy, jako odpis od podatku od osób fizycznych. Dla mnie pozostanie ok. 356 tys. rocznie. Prowadzę gospodarstwo rolne, i od 15 lat nie kupiłem nowego ciągnika, czy innego nowego sprzętu. Teraz byłoby mnie stać na odnowienie parku maszynowego i na zainwestowanie w infrastrukturę. mógłbym lepiej zapłacić pracownikom, oraz regularnie odprowadzać podatki do Gminy. Byłyby też utrudnienia. Wiatraki i drogi prowadzące do nich „poszatkują” uprawy, utrudniając uprawę pól. Pani Burmistrz podaje, że wpływy do budżetu Gminy z tytułu podatków z farmy wiatrowej wyniosą 1,5 mln zł. Uchwała Rady Miejskiej potwierdza, że Gmina pobiera podatek w wysokości 2% od wartości budowli. Wg firmy EPA, jeden wiatrak kosztuje ok. 10 mln zł. Przy 33 wiatrakach podatek wynosi więc 6,6 mln zł, a przy docelowych 50 szt. – 10 mln zł! Jednak w niektórych gminach, posiadających już wiatraki, firma płaci po negocjacjach mniejsze podatki (np. 1%), inaczej też można obliczać wartość wiatraka, zaniżając ją. Jest tutaj pole do popisu dla władzy, aby przeprowadzić skuteczne pertraktacje i uzyskać jak najwięcej. Kilka dodatkowych milionów zł na pewno poważnie wzmocniłoby budżet Gminy, może marzenia mieszkańców o obwodnicy stałyby się realne? Czy do końca rozważono celowość uruchomienia lotniska? Mają tu bowiem lądować nawet odrzutowce! Jak to się ma do ekologii i agroturystyki? Czy Gminę stać na odbudowę zrujnowanej infrastruktury i utrzymanie takiego obiektu? Dla awionetek i śmigłowców można na terenie gminy znaleźć inne lądowisko. Jeśli zaniechamy pomysłu uruchomienia lotniska, to na istniejącym terenie można też postawić wiatraki. Słupy o średnicy 5 m, oddalone od siebie na 400 m, nie kolidowałyby z przemysłowym przeznaczeniem terenu. A może postawmy z 80 wiatraków: 50 w Byszkowie, 3-4 u rolnika w Pławnie, 10 na lotnisku, 5 na polu p. Milewczyka, 3-4 w Machlinach, 10 w Motarzewie na polach p. Groździeja? Może to przynieść Gminie nawet 16 mln podatku! Na moich polach planowane są dwie farmy wiatrowe: jedna w Gminie Czaplinek, druga w Gminie Wierzchowo. Jeżeli nasza Gmina nie zdecyduje się odpowiednio szybko, Wierzchowo może wziąć wszystko. Także w Gminie Karlino krajobraz nie przeszkadza, do końca 2010 roku ma stanąć tam 150 wiatraków. Ostatnia awaria energetyczna, jaka dotknęła Szczecin, pokazała jak ważną rzeczą jest zróżnicowanie dostaw energii elektrycznej. Powiat drawski zasilany jest z linii energetycznej łączącej elektrownie Dolna Odra i ?ydowo. Budowa linii energetycznej z Mirosławca do Czaplinka, poprawiłaby bezpieczeństwo energetyczne. Awaryjnym rozwiązaniem jest jeszcze mała elektrownia o mocy 1MW w Borowie. Dodatkowym źródłem energii mogłyby być, i powinny być, elektrownie wiatrowe. Dzisiaj, istniejąca linia może przyjąć 65 MW, co limituje ilość wiatraków do 33 szt. Planuje się w latach 2011-16 modernizację linii, tak aby mogła przyjąć 110 MW, co pozwoli na rozbudowę farm wiatrowych. Ponadto wytyczne Unii Europejskiej nakazują systematyczne zwiększanie udziału energii odnawialnej w ogólnej produkcji energii. W skali kraju przed wiatrakami nie uciekniemy. Należy jeszcze zauważyć, że rachunek, jaki płacimy za prąd składa się z dwóch składników: 50% za energię elektryczną i 50% za przesył. Miejscowe źródło prądu, jakim byłyby wiatraki, może być argumentem dla mieszkańców Gminy Czaplinek w negocjacjach z ZE o obniżenie stawki za przesył energii. Oprócz spraw finansowych, są jeszcze ekolodzy i agroturyści, którzy na temat wiatraków powiedzieli już chyba wszystko. Szczególnie podnoszą zarzut uciążliwości dla otoczenia i oszpecenia krajobrazu. Parę lat temu byłem w Darłowie i obserwowałem turystów, którzy robili sobie zdjęcia pod wiatrakami. Dla nich była to atrakcja turystyczna, a nieopodal stojący samochód, miał głośniejszą pracę silnika niż wirujący wiatrak! Krzysztof Głowa Dodaj do ulubionych
Powiadom znajomego
Czytań: 486 Trackback(0)
Komentarze
(0)
|
| wstecz | dalej » |
|---|





