| Wiatraki bez g³owy |
|
| Napisa³: LOBELIA | |
| sobota, 17 maj 2008 | |
|
Co robi gmina posiadaj±ca w³asny, licz±cy dwie¶cie kilkadziesi±t hektarów teren przemys³owy, bezskutecznie czekaj±cy na inwestora od lat, gdy podejdzie j± firma, która chce stawiaæ tam wiatraki? Je¿eli ma g³owê na karku, to robi biznes – sprawnie i lukratywnie. Zw³aszcza, gdy ma takie atuty jak nasza gmina – w³asno¶æ ziemi, teren pusty, p³aski jak stó³, z dobrym dostêpem. Obszar przygotowany od dawna pod inwestycje przemys³owe, z istniej±cym planem zagospodarowania przestrzennego, z lokacj± ekonomicznie sensown± i ekologicznie nieuci±¿liw±.
Niestety, s±dz±c po dziwnej reakcji w³adz naszej gminy na zesz³oroczn± propozycjê firmy EPA, k³opot mo¿e byæ w³a¶nie z t± g³ow± na karku. Wszystko bowiem wskazuje na to, ¿e widocznie z nadmiaru szczê¶cia w³adze w³a¶nie g³owê straci³y. W przeciwnym razie wynegocjowa³yby uk³ad stulecia z chêtnym inwestorem i wchodz±c w spó³kê z EPA wnios³y aportem ca³± strefê “przemys³ow±”, w zamian za udzia³ w niebagatelnych i gwarantowanych przez lata zyskach z energii wiatrowej. Tymczasem w³adze gminy robi± wszystko, aby do tego nie dosz³o. Co wiêcej, wydaj± siê aktywnie wypychaæ wiatraki z w³asnej strefy przemys³owej tak, aby te znalaz³y siê na przylegaj±cych do tej strefy polach prywatnej spó³ki. G³ównym beneficjentem farmy wiatrowej w takiej sytuacji by³aby wiêc ta prywatna spó³ka, a nie gmina. Rozwa¿aj±c lokalizacjê wiatraków poza w³asn± stref± przemys³ow± gmina nie tylko dobrowolnie rezygnuje ze znacznie wiêkszych dochodów, jakie by jej da³o partnerstwo z farm± wiatrow±, czy nawet wynajem miejsca pod wiatraki. Przede wszystkim wymagane s± w tym wariancie kosztowne i d³ugotrwa³e procedury zmieniaj±ce przeznaczenie przestrzenne dotychczasowych u¿ytków rolnych i przeforsowanie tych zmian w instancjach wy¿szych, miejmy nadziejê z wiêksz± g³ow± na karku. Gmina godzi siê równie¿ lekkomy¶lnie na dewastacjê dalszej czê¶ci swojego terytorium, przez co znacznie szersze otoczenie utraci swoje unikalne walory turystyczne, przyrodnicze i krajobrazowe. Prowadziæ to musi do wymiernych strat materialnych ludzi wokó³ farmy, za które gmina bêdzie finansowo odpowiedzialna. Dzia³ania gminy w sprawie wiatraków wygl±daj± nam wiêc na ra¿±c± niegospodarno¶æ i stoj± w sprzeczno¶ci z prymatem wy¿szo¶ci interesu publicznego ponad partykularnymi interesami lokalnego przedsiêbiorcy. Krótko mówi±c, sterowanie wiatraków przez gminê na prywatne pola spó³ki coraz bardziej zaczyna wygl±daæ na chêæ napychania czyjej¶ prywatnej kabzy gminnym kosztem. Groteskowo w tej sk±din±d powa¿nej sprawie wygl±da powsta³e akurat tu¿ po ujawnieniu wiatrakowych planów firmy EPA tzw. “stowarzyszenie lotnicze” w Czaplinku. Nie reprezentuj±ce ¿adnego powa¿nego kapita³u stowarzyszenie zapa³a³o nag³± afektacj± do porzuconego od czasów wczesnego Bre¿niewa polowego pasa startowego pod Broczynem. Sêk w tym, ¿e pas ten le¿y dok³adnie w ¶rodku wspomnianej strefy przemys³owej gminy. Si³a perswazji stowarzyszenia snuj±cego wizje portu lotniczego w kilkutysiêcznej gminie musia³a widocznie byæ tak silna, ¿e w³adze gminy bez g³owy da³y mu warto¶ciowe koncesje za nic. W dodatku zby³y brakiem pieniêdzy g³osy rozs±dku nawo³uj±ce do zrobienia przynajmniej ekspertyzy, która by sens tych lotniczych planów zweryfikowa³a. Brak pieniêdzy nie okaza³ siê natomiast przeszkod± do robienia kosztownego planu miejscowego po to, aby wiatraki sprezentowaæ prywatnej spó³ce. Co wiêcej, po¶piech aby tylko nie dopu¶ciæ do lokalizacji nawet czê¶ci wiatraków na gruncie w³asnym jest tak wielki, ¿e plan miejscowy robi siê nawet bez czekania na zmianê studium uwarunkowañ. Ten wa¿ny krok poprzedzaj±cy jest równie¿ finansowany przez gminê, która stale ubolewa na brak funduszy. A kto¶ naiwny móg³by sobie pomy¶leæ, ¿e przecie¿ zmianê studium robi siê w³a¶nie po to, aby nastêpnie plan miejscowy mia³ rêce i nogi, a nie by³ robionym na chybcika partactwem. Po¶piech skutecznie uniemo¿liwia przy tym przeprowadzenie koniecznych konsultacji spo³ecznych i spokojn±, racjonaln± dyskusjê wszystkich zainteresowanych w sprawie tak wa¿nej i tak brzemiennej w skutki. Na szczê¶cie opór ludno¶ci (w tym Ruchu Ludzi Nieobojêtnych LOBELIA) sprawi³, ¿e nawet dla w³adz gminy machinacje z koncesjami dla "stowarzyszenia lotniczego" zaczynaj± byæ k³opotliwe. Niewykluczone, ¿e lotniczy entuzjazm nagle wyparowa³ na perspektywê, ¿e jaka¶ instancja zacznie siê bli¿ej przygl±daæ bezterminowemu, darmowego nadawaniu przez gminê warto¶ciowych koncesji nieznanemu stowarzyszeniu, bez przetargu, bez jakiegokolwiek sprawdzania kto to zacz, bez ¿adnych porêczeñ od strony jego promotorów, za to z udzielonym w trybie ekspresowym zwolnieniem podatkowym. S±dz±c po ostatnich uchwa³ach rady gminy wygl±da na to, ¿e w³adze przejrza³y w koñcu na oczy i wycofuj± siê rakiem z mezaliansu ze "stowarzyszeniem lotniczym”. Mamy nadziejê, ¿e samo “stowarzyszenie lotnicze” nie zniknie jednak z pola zainteresowania odpowiednich instancji bez dok³adnego wyja¶nienia jego roli w ca³ej sprawie. Mieszkañcy gminy maj± prawo wiedzieæ, czy czasem jedynym zadaniem "stowarzyszenia lotniczego" nie by³o wprowadzenie w b³±d w³adz gminy, celem przynajmniej czasowego wyeliminowania strefy przemys³owej, jako preferowanej lokalizacji farmy wiatrowej. Pojawia siê teraz pytanie, co dalej z wiatrakami. Z jednej strony jest nadzieja, ¿e gmina odnajdzie w koñcu swoj± g³owê na karku i skieruje firmê EPA i jej wiatraki tam, gdzie jest ich w³a¶ciwe miejsce, dla gminy najbardziej zyskowne i gdzie droga do zobaczenia wiatrakowych centów w gminnej kasie jest najszybsza. Czyli tam, gdzie EPA wiatraki pocz±tkowo zaproponowa³a. Z drugiej strony, nic co logiczne nie jest u nas takie pewne. Wyrzucania publicznych pieniêdzy na proces przekszta³cania pól prywatnej spó³ki pod wiatraki, z tego co wiemy, na razie nie przerwano, ani te¿ zakresu zmian planu przestrzennego nie zmniejszono. Co wiêcej, gmina zdecydowa³a siê niedawno wydaæ dalsze publiczne pieni±dze na zmianê planu zagospodarowania samej wspomnianej strefy przemys³owej. Po co? Jak gmina wyja¶ni³a LOBELII, nawet lokalizacja wiatraków w strefie przemys³owej wymaga³aby zmian w planie. No dobrze, ale w takim razie, czemu przekszta³ca siê t± strefê dalej pod jakie¶ "lotnisko"? Czy¿by znowu jakie¶ "stowarzyszenie przyjació³ kosmodromu" w gminie? Wygl±da po prostu na to, ¿e komu¶ w gminie nadal zale¿y na blokowaniu tego terenu dla wiatraków, i to za wszelk± cenê. Nawet, gdy cen± t± s± publiczne ¶rodki potrzebne gdzie indziej, a tu bezsensownie marnowane w sytuacji, gdy nie ma na ten teren ¿adnego oficjalnego inwestora. Nikt zreszt± przy zdrowych zmys³ach prawdopodobnie nie zaaprobuje ¿adnego lotniska tu¿ obok farmy wiatrowej, wiêc po co wyrzucaæ na to pieni±dze? Jednocze¶nie mamy nadziejê, ¿e stoj±cym w cieniu “nieoficjalnym” zainteresowanym, i to niekoniecznie w lotnisku jako takim, nie oka¿e siê - dziwnym zbiegiem okoliczno¶ci - firma Aufwind Schmack, która naciska gminê od lat na budowê biogazowni. Mieszkañcy gminy powiedzieli ju¿ przecie¿ rezolutne NIE w tej sprawie, i to nie raz, co poparto prawomocnymi uchwa³ami rady gminy. W tym przypadku LOBELIA stoi murem za gmin±. Z gnojowic± Smithfielda rozlewan± po polach jest wystarczaj±cy problem. Ludzie nie chc± dodatkowego ¶wiñstwa w naszej ekologicznie wra¿liwej, w miarê jeszcze czystej okolicy piêknych jezior, po¶rodku turystycznej mekki regionu! Czego w takim razie szukaj± nadal przedstawiciele tej firmy na zebraniach w³adz gminy? I kto ich w³a¶ciwie zaprasza? Przecie¿ funkcjonariusz gminy, który zaprasza Aufwind Schmack w sposób oczywisty sabotuje uchwa³y rady gminy i wolê jej mieszkañców, stroj±c sobie jednocze¶nie ¿arty z podstawowych zasad samorz±dno¶ci. LOBELIA - ruch ludzi nieobojêtnych poj.Drawskiego rzecznik ruchu LOBELIA : p. Uwe Spieweck tel. 694873263 lub 094-3754735 email: Ten adres e-mail jest chroniony przed spamerami, w³±cz obs³ugê JavaScript w przegl±darce, by go zobaczyæ http://www.lobeliacafe.org Dodaj do ulubionych
Powiadom znajomego
Czytań: 300 Trackback(0)
Komentarze
(0)
|
|
| Zmieniony ( niedziela, 18 maj 2008 ) |
| wstecz | dalej » |
|---|





